mona_mayfair
04.11.11, 18:39
Z praca niby juz lepiej, wywalczyłam co chcialam, kase dostałam, szefa zjebałam

I jest lepiej. Z tym, że rozwiązali umowe z jedna firma dla której pracowałyśmy. Niby mieli do końca listopada, ale umowa została rozwiązana teraz. I dziś sie dowiedziałam, że pewna pani z tejże firmy, wystosowała oficjalne pismo, że my kradłyśmy kawę i alkohol..

Nigdy nic nie ukradłam ( nie licząc gumki koleżance w podstawówce) a ta suka takie oszczerstwa w oficjalnym piśmie puszcza! Chciala szybciej rozwiązać umowę, powodu nie było, to puściła pisemko z palca wyssane

I tak sie teraz zastanawiam, bo mi to w sumie nie robi nic, pracuje już dla innej firmy. Ale to babsko spotykam codzień. Powiedzieć jej coś? Olać? Jeśli powiedzieć, to co? bo mi sie tylko inwektywy na usta cisną w tej chwili...