dziewczyna_bosmana
28.11.11, 16:16
Jak mi młoda zasypia w ciągu dnia to wyłączam domofon (ulotkarze mi ją budzili już kilka razy) i przyciszam telefon. Dzwonek do drzwi na szczęście jest zepsuty ale dziś młodą wyrwało ze snu walenie (raczej napierdalanie pięścią) do drzwi.. Spodziewałam się kuriera ale był to jakiś akwizytor. Miałam ochotę strzelić go w ryj ale powiedziałam tylko że ma mi uśpić dziecko które właśnie obudził, po chwili trzasnęłam mu drzwiami przed nosem. Czy jest jakiś sposób żeby nikt nie przyłaził z duperelami?? Może powinnam powiesić na drzwiach kartkę że ostatni domokrążca, który do nas zapukał gnije już zakopany pod drzewem?? Tak, jestem podła sucz, nie interesuje mnie że to ich sposób zarabiania na życie, nie jest mi ich też szkoda że mają psią robotę. Jeszcze jeden taki przylezie to jak nic będzie gnił za blokiem!!!
Dziękuję za uwagę.