Nie wiem jak zatytułować.....

07.01.12, 15:34
zmarła moja sąsiadka.Mieszkała w małym domku,syna miała w Rosji, mąz jej juz dawno zszedł a ją odwiedzały koleżanki,ciocie,kuzynki.
Babka miała 95 lat ale była sprawna,biegała na chór,na tańce aż ją nadcisnienie wykończyło.
Do czego zmierzam.... babka zmarła i zaczeły się schadzki rodzinne i grzebanie w ubraniach,meblach w kuchni.
Pierwsza rodzina-kuzynka wpadła szybko po złoto ? jakies dobre futro ,mikrofalę,zastawe stołową. Druga rodzinka wpadła po meble,garnki, ubrania.Trzecia jakaś krewna wpadła po proszek do prania, stoł,ławę.
Obserwowałam to bo raz,że naprzeciwko mojego bloku ta pani mieszkała,a dwa to działo się to wszystko w czwartek ,piatek i sobotę. Oczywiście wynoszeniu skarbów towarzyszyły kłotnie,spory,wrzaski. Kuzynki wyzywały się od szmat,kur....,złodziejek.
Regularna bitwa trwała również wśród mężczyzn którzy nosili meble i kto miał wieksze auto to łapał wersalkę,regał ,stolik pod rtv. Aha tv ktoś wcześniej zawinął i wszyscy się wzajemnie oskarzali.Kurcze czy po śmierci osobie pochowanej nie nalezy się szacunek ?

Już dzis boję się tego,że umrę a inni ( np. jakaś kuzynka albo moja mama czy teściowa ) będą grzebały mi w bieliźnie, w swetrach,w garnkach brrrrrrrrr.
Głupi temat ale jakoś tak mnie wzięło.
    • olinka20 Re: Nie wiem jak zatytułować..... 07.01.12, 15:40
      Strasznie niefajna sytuacjauncertain
      Po mnie raczej nie będa sobie rozdzierac, przynajmniej taką mam nadzieje...
      • jowitka345 Re: Nie wiem jak zatytułować..... 07.01.12, 15:48
        Bo ludzie to sępy.. czasem tylko czekają aż ktoś zejdzie, żeby się nachapać.....
        jakieś 16 lat temu w lesie powieszonego znaleziono mojego wujka.... wujek prowadził firmę naprawa sprzętu AGD-RTV i ciotka wiedziała kto mu jeszcze nie zapłacił i ile kasy miał przy sobie w tym dniu... do banku nie wpłacił to niby gdzie się podziała??? nie mówiąc o tych którzy przychodzili po odbiór sprzętu do niej który był w naprawie... nikt nawet nie zapytał ile za usługę... a ciotka w tedy nie miała głowy do tego....
    • dziewczyna_bosmana Re: Nie wiem jak zatytułować..... 07.01.12, 16:15
      O rany, ale grabież..
      • doral2 Re: Nie wiem jak zatytułować..... 07.01.12, 17:21
        bo ludzie to hieny i skurwysyny.

        ale z drugiej strony, zmarłemu to co po sobie zostawił już niepotrzebne.
        ani garnków, ani pościeli, porcelany czy czego tam, do grobu nie zabierze.
        całun nie ma kieszeni.
        na tamten świat idziemy tak, jak nas pambuk stworzył.
        chyba, że rodzina hienowata nie jest i nas przyodzieje w coś.
    • ez-aw Re: Nie wiem jak zatytułować..... 07.01.12, 18:39
      Czegoś nie rozumiem, piszesz "syna miała w Rosji". Czyli syn też nie żyje? Bo jeśli żyje to spadek jest jego i te wszystkie ciotki powinny się cmoknąć.
      A gdzie sprawa o ustalenie masy spadkowej? Dopiero po tym sprawa o podział majątku (spadku).
      Dla mnie niewyobrażalne jest to co piszesz.
    • jadena Re: Nie wiem jak zatytułować..... 07.01.12, 22:28
      Ludzie to sępy. Po śmierci mojej sąsiadki, nagle pojawiły się tabuny członków rodziny chętnych do "posprzątania" mieszkania. Sąsiad, któremu rzeczona zostawiła klucze w razie
      "w" zgłupiał całkowicie wysłuchując kłótni, komu ma te klucze oddac. Rodzina skutecznie uprzątnęła rzeczy ciotuni, jeszcze przed pogrzebem, racząc klatkę wzajemnymi wyzwiskami, oskarżeniami i wrzaskami. Teraz żrą się w sądzie o mieszkanie i konta, które wyczyściła jedna z kuzynek.
      Sąsiadka była bardzo miłą i ciepłą osobą. Całe życie żyła skromnie po to żeby jej rodzina wydzierała sobie zębami i pazurami to co pozostawiła. Wstydu nie znają.
    • aga.r.72 Re: Nie wiem jak zatytułować..... 08.01.12, 00:58
      szczerze nie chce mi się wierzyć, że nie przekolorowałaś tych obrazków. Takie sytuacje się zdarzają? Naprawdę???
      >
      > Już dzis boję się tego,że umrę a inni ( np. jakaś kuzynka albo moja mama czy te
      > ściowa ) będą grzebały mi w bieliźnie, w swetrach,w garnkach brrrrrrrrr.
      > Głupi temat ale jakoś tak mnie wzięło.

      Jeśli dobrze wychowałaś dzieci to nie masz się czego obawiać. Nie pozwolą na naruszenie Twojego spokoju i godności po Twojej śmierci. smile
      • kiecha3 Re: Nie wiem jak zatytułować..... 08.01.12, 08:45
        dziwne że tulu ludzi miło klucze do jednego mieszkania... i wynosić meble?? fuj... na szczęście jestem jedynaczką! i rodziny prawie nie mamy... a mama testament spisała..

        dużo ułatwiłoby gdyby starsi ludzie i ci majętni, składali testament u notariusza.. za życia podzielić co komu, rozgłosić po rodzinie i finito.. bo potem są właśnie takie kwiatki...

        pamiętam jak dziadek mój zmarł.. i też było podkradanie rzeczy.. ale pięknie zachował się jego syn z pierwszego małżeństwa.. przyjechał na pogrzeb i na stypie poprosił mojego tatę(drugiego syna dziadka) o jedna rzecz.. poprosił o zegarek po ojcu - chciał mieć pamiątkę..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja