tedesca1
13.01.12, 20:19
Dzisiaj usłyszałam taką historię: jechał człowiek autem, coś zaczęło się z nim dziać więc się zatrzymał, jakiś kierowca podbiegł zobaczyć co się dzieje, zadzwonił po pogotowie,
okazało się, że miał zawał, akcja reanimacyjna, przywrócili akcję serca i zawieźli do szpitala,
bardzo znanej kliniki kardiologicznej na śląsku - nie przyjęli go do szpitala, bo pan był po 60tce...
ekipa z karetki wydzwaniała do szpitali z zapytaniem, który go przyjmie, w końcu szpital w pszczynie wyraził zgodę, w między czasie pan miał drugi zawał, z pszczyny przewieźli go do jeszcze innego szpitala, tam zmarł..
to znaczy, że po 60tce to już tylko do trumny?