Dodaj do ulubionych

pies na dworzu w TE tropiki......

31.01.12, 08:17
dziewczyny, czy myslicie, ze psu zimno w te mrozy????
nie mówie tu o domowym psie/suce znaczy, która to nosa nie wyściubi a nawet jak to po 5 min domaga się wpuszczenia z powrotem...
pies to owczarek z długą sierscią, mieszka non stop na dworzu, ma klatke , w której stoi buda.....ale on i tak leży na sniegu.....
no i wczoraj tak jojczyłam, że on taki biedny, samotny zmarznięty.....mąż zawinął się z wyra i wpuścił go do garażu.....
myślicie, że takim zwierzętom zimni jest????
przecież nie on jeden na dworzu przebywa...w schroniskach też na salonach nie są, pełno psów bezdomnych, którymi się nikt nie przejmuje...
czy taki pies jest przystopsowany do przebywania w takie mrozy na dworzu i ew. od jakiej temperatury zacząć się przejmować???????
--
czym się zajmuję w wolnych chwilach...
mojafilcowabiżu
Obserwuj wątek
    • bei Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 31.01.12, 08:54
      Musi miec dobrze zaopatrzoną budę- nieprzepuszczajaca wiatru, wyscielona sianem (chlonie wilgoc, jest miękknie, mroz je nie "wysztywni"
      Powinna miec cos powieszone w wejsciu, najlepiej, jak buda ma "wiatrołap"
      POSILEK- zwiekszona racja kalorii. Noce- lepiej wpuscic go do wiatrolapu lub garazu, noc jest zimniej niz w dzien.

      Jesli kojec to przestrzenny.

      --
      olaromanska.blox.pl/html

      www.dlaleszka.cba.pl/
    • karra-mia Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 31.01.12, 12:15
      ja tam nie wiem, moja domowa psica uwielbia taką pogodę, mała ilość śniegu ją martwi, bo nurkuję w nim jak fretka. Więc jej nie zimno
      --
      Kiedyś spotykało się dziewczyny co potrafiły gotować, jak ich matki,
      teraz spotyka się dziewczyny co potrafią chlać jak ich ojcowie.

      Karra w kuchni
    • paula_029 Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 31.01.12, 13:24
      na przykładzie psa moich rodziców-zima gonie rusza, mimo że ma pożądna budę często śpi na dworze,czasami w śniegu. Jak idą mrozy-budę ma dodatkowo wyścieloną co by psu cieplej było...rozwleka wszystko po ogrodziesmile było kilka prób zamontowania czegoś na wejściu chroniącego przed wiatrem-czy to była tkanina czy kawałek grubej gumy-zerwane i zgryzione więc generalnie chyba psa zima nie ruszasmile
      --
      https://lb1f.lilypie.com/ldEGp2.png
        • hamerykanka Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 31.01.12, 15:54
          Doberman nie ma podszerstka wiec nie ma ochrony przed zimnem. Nie nadaje sie do budy, pomijajac predyspozycje psychiczne tej razy-na amerykanskich forach milosnikow nazywane sa velcro dogs, co wiernie oddaje ich nature, te psy po prostu caly czas musza byc na czlowieku, przy nim, idziesz do lazienki-doberman za toba, siedzisz na fotelu, doberman na tobie ew. na twoich nogach, idziesz spac-najchetniejj wyciagnie sie wzdluz ciala, zeby czuc cie. Szkoda ze ostatnio nie mialam aparatu, jak maz przyszedl do lozka sie zdrzemnac, nie minela minuta, jeden dobek wzdluz ciala z glowa przewieszona przez jego nogi, drugi zwiniety w klebuszek za glowa, z glowa przewieszona przez jego szyjesmile

          A takie off topic, co mi sie przypomnialo. Mielismy miot szczeniakow, (dobre dwadziescia pare lat temu), jeden trafil do znajomego ojca, ktory mial gospodarstwo. Na poczatku , przyzwyczajeni, ze pies ma byc w budzie, zrobilii mu te bude ekstraluksusowa, dwupokojowa, z ociepleniem, ozdobnym wejsciem, gankiem, cuda bajery. No i przypieli tego szczeniaka na lince do tej budy. Pies wylazl z budy, polozyl sie na srodku podworza, na ile pozwalala mu dlugosc linki, i sie trzesie, trzesie sie jakby to mrozy niesamowite byly. W koncu babcia nie wytrzymala nerwowo, krzyknela na ziecia zeby zabral psa do domu bo zimno mu jest...to byl srodek lata....pies byl do konca zycia w domu, w nocy tylko zmienial lozka z kim spi tej nocy , zapraszany tamze, rozpuszczony i rozpieszczony jak ksiazesmile.
          Nota bene, podworze bylo duze, ogrodzone, i stanowilo wybieg dla psa, ktory sobie kolka robil wzdluz ogrodzenia. Zgniewalo to w koncu wlasciciela, ktory bal sie o wydeptana trawe, wiec podciagnal do ogrodzenia przyczepke, zeby pies owych kolek nie mogl robic. Pies bardzo sie ucieszyl z nowej rozrywki: robil kolko, pieknym lukiem robil 'hop' przez przyczepke i znowu robil kolko....pan sie poddalsmile))

          --
          Jak za posiadanie penisa będą przyznawać rentę, to ja będę wtedy honorować wyjaśnienia "czego ty oczekujesz, to przecież facet".by falka32
        • kiecha3 Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 31.01.12, 20:45
          sorki.. ale ty jak założysz nawet kurtkę puchowa to wytrzymasz noc na dworze w mrozie 20-30 stopni celsjusza? Jak nie będziesz zmieć wyboru (=będziesz zamknięta w kojcu, ogrodzeniu) - może przetrzymasz.. natomiast żeby to sprawiało im przyjemność?? no chyba ze moskiewskiemu stróżującemu... ale dobek.. na rany teściowej.. to nie jest pies na łańcuch/podwórze.. to pies który owszem wygląda na stróżującego i takie zadanie przypisano tej rasie.... ale zmarzlak i genetycznie nie nadaje się na takie pogody.. to mniej więcej tak jakbyś jamnika wywaliła na mróz i dziwiła się że się trzęsie..
          wybaczcie, może wydałam się wredna, ale mnie w ogóle mierzi trzymanie psa na dworze w takie pogody.. nieważne jakiego.. u mnie każdy pies jest domownikiem i ma swoje przywileje... jeden śpi na łóżku = na mnie.. a drugi ma swoje posłanie zaraz obok.. na dwór wychodzimy na toaletę lub spacer..
          nie wyobrażam sobie wyrzucić psiaka na całą noc.. to tak jakby ktoś człowieka wywalił.. tak jak my już dawno z drzewa zeszliśmy tak pies jest udomowiony i wlazl na salony..

          --
          https://www.grzegomonia.com/gify/zwierzeta/konie/31.gif
          .... wielokropek....
    • mamaivcia Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 01.02.12, 10:37
      ONkom to nie jest zimno, jak buda szczelna, ocieplona na zimę to spoko.
      Kiedyś miałam sunię Onkę, która generalnie dopiero przy -15 się ożywiała i miała największą ochotę na wygłupy w śniegu i zabawę.
      Kiedyś pamiętam, czekałam 2 h na dworcu na spóźniony pociąg relacji Warszawa-Łowicz. Jak dojechałam do domu przy -17 st. byłam jedną kosteczką lodu ;P a ta małpa nie chciała mnie do domu wpuścić, tylko bawić się, bawić się , bo przecież fajnie jest wink

      Teraz mam 3 ONki i też ich nic nie wzrusza. One nie lubią mieć żadnych pieleszy w budzie, wszystko wywalają. Jedynie słomę tolerują.
      --
      Piotruś
    • fajka7 Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 01.02.12, 23:53
      Też się nad tym zastanawiam i na wszelki wypadek nie zostawiam labka na dworze zbyt długo. Normalnie śpi w garażu, ale teraz w garażu jakoś zimno nam się wydaje i wpuszczamy go do wiatrołapu, a w dzień idzie na dwór na 2h, potem do domu, potem znowu na 2 i tak w kółko.
      Ma budę ocieplaną co prawda, ale jakoś mu ta buda nie leży, bo w ogóle do niej nie wchodzi.
      Chociaż szczerze mówiąc nie wydaje mi się, że mu zimno, bo rwie na dwór bardzo chętnie i zalega w tym śniegu. Zabieramy go na noc przez cały rok bardziej dlatego, że ucieka i w ogóle ma głupie pomysły, więc lepiej go mieć pod kontrolą chociaż w nocy.
      • xymenka Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 05.02.12, 23:27
        Fajka, wiatrołapu brak, w garażu w nocy alarm, pies na dworze śpi albo co... Chyba powinnam sama po straz miejską jakąś zadzwonić za znęcanie się? Ale on jakiś i tak zadowolony z życia jest, nową poduszkę z budy drugiej nocy wywlókł i po ogródku rozwłóczył, miskę z makaronem wywala, wydłubuje co lepsze, a reszta na schodach zamarzasmile)) Daj żyć po swojemu!!!
        --
        Kurz nie rzuca się aż tak bardzo w oczy, jeśli jest wszędziesmile))
    • sposobuzycia Re: pies na dworzu w TE tropiki...... 02.02.12, 14:21
      Jak miałam malamuta to specjalnie nie sprzątaliśmy z balkonu części śniegu, bo ona sobie lubiła leżeć w śniegu w największe mrozy... Stawała przed zamkniętym balkonem, skrobała w szybę i patrzyła takim kotem ze shreka, żeby ją wypuścić. Jak się już wyleżała, to robiła to samo, tylko z drugiej strony szyby tongue_out

      Mój brat mieszkający poza miastem trzyma dwa małe psiaki w domu w piwnicy przy piecu, ale ich mama nie chce tam siedzieć, tylko na dworze. Ocieplił budę styropianem od każdej strony, z boków słomą, w "drzwiach" zawiesił gruby filc, żeby nie wiało i wymościł środek kołdrą i poduszką. Koksownika tylko nie wstawił tongue_out

      Trzymanie psa w nieocieplonej budzie w taki mróz, bez możliwości zagrzania się gdzieś to naprawdę chamstwo. Takiego człowieka trzeba by również przywiązać łańcuchem nago i potrzymać ze trzy doby.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/c55fvfxmub5vxlm7.png
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka