zoja.pl
07.03.12, 21:24
To miało iść tu, poszło tam. Nie ważne, każdy głos mi się przyda. Kopiuje tutaj:
Od kilku miesięcy moja 6 letnia córka ma problemy z zasypianiem. Z samym zasypianiem, bo jak już zaśnie to śpi ładnie całą noc. Od kilku lat (przynajmniej 3) jest taki sam system spania - idzie spać o 20, wstaje ok. 7:40. Do przedszkola ma na 8:30. I zawsze się to sprawdzało, a teraz są problemy. Po prostu kładzie się o 20, ale słyszę ją w pokoju jak "gada do siebie" ( w ciągu dnia też tak się bawi, jak robi to sama), po czym wychodzi z pokoju i jęczy że nie może zasnąć. Takie wychodzenie trwa nawet do 2 godzin. Czasami jestem w szoku jak o 22 wychodzi i mówi że nie może zasnąć, a ja byłam przekonana że już dawno śpi, bo w pokoju było cicho. Najczęściej padają też prośby o to aby spała z nami, na co ja się nie zgadzam. Czasami są też różne prośby np. poleż ze mną, popraw mi pościel na łóżku, pośpiewaj mi, jest mi zimno/gorąco, chce mi się pić itd. A czasami mówi po prostu "nie mogę spać". Myślę że te prośby wynikają z nudy, bo ona rzeczywiście leży ileś tam minut w łóżku, nie może zasnąć i zaczyna wymyślać powody żeby wyjść do nas. Tylko dlaczego nie może spać?? Jesteśmy już tym zmęczeni. Ona - wiadomo, takie długie leżenie jest męczące, a ja, bo chciałabym mieć po tej 20-tej czas już dla siebie. Obejrzeć film, wykąpać się, zrobić paznokcie itd. Im częściej ona wychodzi tym bardziej ja się denerwuje i to jest bez sensu. Na bilansie 6-latka mówiłam nawet o tym lekarce. Kazała podawać melisę przed snem, ale niestety córka nie chce tego pić, mówi że nie dobre Poza tym nic złego się w życiu córki nie dzieje, nie było ostatnio żadnych zmian:
-chodzi od 3 lat do tego samego przedszkola, które kocha miłością wielką
-koleżanki te same, nikt jej nie dokucza, jest bardzo lubiana
-przebadana wzdłuż i wrzesz, nie jest na nic chora
-w domu też wszystko dobrze
-mam bardzo dobry z nią kontakt, jakby coś ją martwiło to by mi powiedziała
-nie ogląda strasznych bajek itd.
-rano nie ma problemów ze wstawaniem, czasami mówi że "jeszcze minutkę", ale po tej "minutce" rzeczywiście wstaje i nie robi problemów
Nie mam pojęcia co mam robić, przecież leków na spanie jej nie dam To trwa już dobrych kilka miesięcy i obie jesteśmy już tym zmęczone. Pomóżcie!
--