olinka20 18.05.12, 23:15 Tylko łajza sakramencka nie zauwazyłam, ze te szorty zapiete po sam guzik som Kto mnie przebije? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dziennik-niecodziennik Re: Ojejuniu, ledwo szorty sciagam z tyłka 19.05.12, 09:43 moj mąż. kiedys tam jojczał że mu dzinsy ciasne. potem sie okazało że pomyłkowo zapiął guzik nie na dziurkę, a na szlufkę do paska... Odpowiedz Link
karolina17w Re: Ojejuniu, ledwo szorty sciagam z tyłka 19.05.12, 14:26 Dobre Dodam coś od siebie, nie odzieżowe ale też zabawne. Ostatnio na zakupy szłam z chłopem i młodym. Idziemy do wiatki po wózki. A one ustawione w 3 rzędy i jak na złość oddzielone od siebie barierkami na wysokości kilku cm od ziemi (nie widziałam ich). Podchodzę do środkowego, wkładam 1 zł, nie chce puścić. Wkładam 2 zł nie chce puścić. Wkurzyłam się, idę obok i jak się nie wyrznę na glebę (o tą barierkę na ziemi), a młody wiernie za mną. I też gleba Chłop tylko stwierdził, że się do nas nie przyznaje a ja jak już opanowałam atak śmiechu to stwierdziłam (o przewróconym dziecku) że to rodzinne I jeszcze koleżanka w LO: po studniówce naszej zachwycała się jak to nasz polonista podrywał szkolną pielęgniarkę, że pasują do siebie itd. Ja + reszta osób oczy jak 5 zł i w śmiech. Komuś udało się wykrztusić, że owa para to małżeństwo z 2 dzieci Mina koleżanki bezcenna Innym razem ta sama koleżanka na historii zamiast powiedzieć jestem/obecna - "Ćwiczę!" I jeszcze akcja ze słownikami: Też ta sama koleżanka - na ang babka posłała ja po słowniki do biblioteki. Przyniosła 10. Na koniec lekcji oddała 9. Potem cały tydzień prosiła wszystkich by ten kto ukradł 1 słownik oddał go bo inaczej ona będzie musiała odkupić. Na którymś angielskim też o to prosiła. Anglistka wkurzona kazała wszystkim rozpakować plecaki. Co się okazało - "skradziony" słownik miała owa koleżanka Jak ją babka opierniczyła to do dziś pamiętam Odpowiedz Link
doral2 Re: Ojejuniu, ledwo szorty sciagam z tyłka 19.05.12, 20:45 a to nie skleroza aby? Odpowiedz Link