dzieci sikajace do piaskownicy:>

19.06.12, 11:40

powiedzcie mi czy ja jestem przewrazliwiona czy co, bo mnie to wkurza i obrzydza maksymalnie.

otoz kolejna mama korzystajac z upalow postanowila oduczyc dziecko pampersow.
i te dzieciaczki lataja po placu zabaw w spodenkach i majtach.
problem dla mnie w tym, ze podczas siedzenia w piaskownicy czestop zalatwiaja sie przez zapomnienie do niej.
do dzieci pretensji oczywiscie nie mam ale czy taka mamusia musi oduczac akurat tam gdzie jest takie skupisko dzieci?

nasikane-ok, dziecko przebiera ale nawet tego "mokrego" piachu nie zabierzesuspicious
o tym ze zjezdzalnia jest co chwilke "myta" bo dziecka nie zdąży przebrac i mokrymi gatkami upaprze podczas zjazdu juz nie wspominamsuspicious

a moze takie zachowanie jest normalne a ja zasluguje na miano "niezadowolonej prukwy roku"?
    • magiczna_marta Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:00
      Nienormalne i abso-kurwa-lutnie obleśne.
      Nie spotkałam się na szczęście z taką sytuacją.
      • mearuless Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:08
        a ja niemal codziennie.
        ale tu jeden plac zabaw na pol dzielnicysuspicious
        wiec i dzieci jest sporo.

        a najgorsze ze moja ewka uwielbia zabawe w piachu.
        • melancho_lia Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:16
          Sikanie do piaskownicy widziałam raz, na zjeżdżalnię kilka rzy, ale zawsze opiekun szybciutko wycierał siuski. Raz, przynaję się bez bicia moja młodsza też się zsiusiała na zjeżdżalni. Tyle, że ona juz daawno odpieluchowana była, ot wpadka trzylatki... Wytarłam od razu, owszem głupio mi było.
          Jak moje dzieci dopiero co rezygnowały z pieluchy to na plac zabaw jednak zakładałam.
          • mearuless Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:25
            ale no wlasniesuspicious
            gdyby rodzic posprzatal-ok.
            ale tu nic, zero reakcji.
            oststnio chlopiec wlasnie na oko 3-letni wszedl na zjezdzalnie, wyjal siusiaka i sie zlal.
            ciurkiem pocieklo po calej.
            za sekunde syn mojej przyjaciolki poszedl i sobie w tym raczki umyl:d
            myslalam ze sie obie porzygamy, kolezanka biegla go powstrzymac ale synek byl szybszy big_grin
            • melancho_lia Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:31
              No nasze place zabaw bardziej "cywilizowane" widać, bo zawsze rodzice sprzatają (przynajmniej te przypadki które widziałam). Dziecku zdarzyć się może, ale od tego jest rodzic, żeby posprzątać.
            • robitussin Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 13:46
              To jakiś horror! U nas nigdy się nie zdarzały takie sytuacje. Nie pamiętam nawet, by ktoś niechcący załatwił się na placu zabaw (wyjątkiem był ten wymiotujący chłopczyk z karuzeli)
    • robitussin Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:24
      Nie widziałabym aż tak dużego problemu, gdyby to były incydentalne przypadki, a mamuśki szybciutko sprzątały po dzieciach (bo zsikać niechcący może się przecież także większe dziecko) Podobnie zresztą byłam świadkiem shaftowania się na pół placu zabaw, w tym kilkoro dzieci, przez 6-latka, który zszedł z karuzeli - (na marginesie z dwojga złego wolę siuśki w piaskownicy wink.
      Ale jeśli są to nagminne sytuacje i żadna z mam nic sobie z tego nie robi, to dla mnie jest to niewyobrażalne. Zwróciłabym uwagę bez żadnej "krępacji".
      • mearuless Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 12:26
        zwrocilam.
        uslyszalam ze przesadzam bo wieczorem przychodzi młodzież na piwko i oni TO DOPIERO WYRABIAJA!!!
        • andziulec Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 13:19
          To że inni wyrabiają wcale nie usprawiedliwia tego, że ona ma nie sprzątać po swoim. Kuźwa ja walczyłam z moim długo zanim skumał, że się w gacie nie robi ale potrafiłam nawet na głupim placu zabrać go co jakiś czas w krzaki, zeby się wysikał tam a nie przypadkiem do piachu czy na huśtawce. To o czym piszesz jest obrzydliwe i strach teraz dzieciaka na plac wpuścićuncertain
        • robitussin Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 13:44
          To typowy rodzaj durnego argumentu - wprawdzie ukradłem radio, ale przecież inni kradną całe samochody!
    • grave_digger Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 13:23
      w tej warszawie tak sikają? tongue_out
      nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym.
      • zuzanka79 Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 25.06.12, 21:36
        grave_digger napisała:

        > w tej warszawie tak sikają? tongue_out
        > nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym.

        Ja też nie, ale co się dziwić grave - dla innych tu gdzie mieszkamy to już zadupie totalne i koniec świata big_grin
    • deelandra Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 13:38
      prawdę mówiąc nie przypominam sobie, żeby mi osobiście się taka sytuacja zdarzyła - serio serio
      teraz mam własną piaskownicę, ale też do niej nie lejo
    • shellerka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 14:00
      o ja pieldolę!
      dawno co prawda na placu zabaw nie byłam, ale serio????
      porzygałabym się chyba na taki widok uncertain
      to ja mam kuźwa poczucie winy, jak dziecko na trawniku przy krzakach wysadzam, bo jej się siku chce, a wiem, ze nie umie wytrzymać dłużej niż trzy minuty od alarmu mama siusiu!!!
    • mme_marsupilami Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 16:19
      Fuuj !
      • pysiaczek1234 Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 17:18
        o jaaaa.
        Nigdy czegoś takiego nie widziałam uncertain a też mam jeden jedyny na ogromnym osiedlu plac pod naszym bokiem i wszyscy tu przesiadują. Mogło się zdarzyć dziecku nawet i takiemu już dawno odpieluchowanemu ale to rodzic zmywał szybko zjeżdzalnie.
    • fajnyrobal Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 17:51
      błeeee...

      To chyba zależy od kultury osobistej. Sporo przesiedziałam na placach zabaw i nigdy czegoś takiego nie widziałam. Jeżeli już jakiemuś dziecku się popuściło to rodzic skrzętnie sprzątał.
      Jak to mówią? Człowiek może wyjść ze wsi ale wieś z człowieka nigdy nie wyjdzie ?
      • tysia77 Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 23:23
        Ja nie zauważyłam,ale mój młody już duży i nie chodzę za nim na placu zabaw. Myślę,że to może się często zdarzać.
    • marghe_72 Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 19.06.12, 23:30
      bleee
      że tak to ujmę

      a risposta mamuśki zasikanego dziecięcia rozbrajająca.
      Było przykucnąć i siknąć..
    • jowita771 Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 20.06.12, 07:10
      O matko koguta! Nie widziałam jeszcze tego, ale zatkałoby mnie chyba.
      Przypomniało mi się, jak dzieci mojej siostry ciotecznej zostały zaproszone do sąsiadów (bliska rodzina), żeby się pobawiły. Dzieci samoobsługowe, dawno odpieluchowane. Po zabawie dzieci tych sąsiadów przyszły z kolei do niej. Sęk w tym, że jedno miało półtora roku, a ona ma schody w domu i musiała dziecka pilnować, a gości miała i jej to nie pasowało. I ta mała jeszcze jej narżnęła kupę na dywan, bo była w trakcie odpieluchowania i latała w samych majtkach. Siostra wkurzona była, jak diabli. A ona nie chciała, żeby jej dzieci nawet wcześniej szły do sąsiadów, bo lato było, ładna pogoda, ale sąsiadka truła, że coś tam mają nowego i niech się chwilę pobawią. A potem cwaniara podesłała swoją małą pod jej opiekę.
    • nowi-jka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 20.06.12, 08:33
      ja sie nie spotkałam ale zawsze uwazam ze dzieciom powinno byc wolno wiecej niz psom, skoro psy sa nagminnie "wysikiwane" sa przy placach zabaw to co dzieciom bronić
      • olinka20 Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 20.06.12, 09:33
        Eno teraz jak wszystkie place zabaw sa ogrodzone ( przynajmniej u nas tak jest) to raczej nikt tam psa nie odsikuje .
        • paciaty Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 20.06.12, 12:03
          U mnie placów zabaw od ch...ale młoda chce chodzic na ten jeden jedyny gdzie dewoctwo całe dnie przesiaduje dzieci nie pilnując-w związku z czym widziałam już dziewczę na oko lat 4-5 bujające się na huśtawce i sikające pod siebie, grupkę dzieci (3-4 lata) z gaciami zsuniętymi pod kolana i porównującymi swe wdzięki, psa srającego do piaskownicy(tak, jest ogrodzona, dzieciaki chyba wpuściły).
          ŻADNA z tych rzeczy nie wkur.ia mnie tak jak zgraja rodziców-dewotów plotkująca, jarająca i rzucająca pety na trawkę mimo, że 2 metry obok śmietnik.
          Nie, nie zwracam JESZCZE im uwagi bo skończyłoby się to awanturą z rękoczynami z czym wolę poczekać aż sił nabiorę bom niedawno po porodzie wink
          • mearuless Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 20.06.12, 15:50
            no ale tu jest identycznie. grupka babek ktore gadaja jak najete.maja w dupie gdzie ich dzieci a jak juz sie taka mamusia ocknie to zamiast szukac siedzi dalej i drze ryj"heeeeeeeeleeeeeeenkaaaaaaaaaaa!!!!!!!" "karooooooooooooooolek"
            i tak dalej i tak dalej.
            • fajnyrobal Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 20.06.12, 16:47
              A nie "Roooooksaaaaana, Oooooooliwia, Deeeeesdemona, Aaaaariel i Deeenisek"? tongue_out
      • red-truskawa Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 22.06.12, 08:23
        nowi-jka napisała:

        > ja sie nie spotkałam ale zawsze uwazam ze dzieciom powinno byc wolno wiecej niz
        > psom, skoro psy sa nagminnie "wysikiwane" sa przy placach zabaw to co dzieciom
        > bronić
        To idz podsikaj murek albo sie wys*** na trawniku skoro pies to robi to dlaczego nie ty ?
        • nowi-jka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 22.06.12, 14:01
          nie mam problemów ze zwieraczami i wtrzymuje do powrotu do domu bez problemu, 3 latek niekoniecznie jeszcze umie kontrolowac sie długo dlatego jesli mówi ze chce siusiu to go wysikuje pod najblizszym krzaczkiem
          Do pisakownicy sikac nie pozwalałm ale jakby był młodszy i sie oduczał pieluchy to nie zakładałabym jej niweczac w ten sposób wszystko co wypracowałam wcześniej tylko dlatego ze mu sie moze zdarzyc siknać gdzies gdzie inni petuja a psy sikaja
          • red-truskawa Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 22.06.12, 22:06
            No widzisz, moi ani nie odsikuja psów w piaskownicy ani do niej nie kiepuja, ale tez dbaja on to aby inne dzieci nie musiały sie bawic w sikach ich wlasnych dzieci. No coż, takich ma sie sasiadów jak sie samemu postepuje, widac skoro pozwalałas sikac swojemu dziecku do piaskownicy to nie rażą cie obce siki. Co kto lubi.
            Ciesze sie ze nasze dzieci nie maja wspólnej piaskownicy smile
            • nowi-jka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 25.06.12, 13:01
              "takich ma sie sasiadów jak sie samemu postepuje" - co za madrośc ludowa

              napisałam wcześniej ze nie spotkałam sie nigdy z sikającymi na zjeżdżalniach i w piaskownicach, gdyby sie to zdarzyło jednak innemu dziecku lub mojemu własnemu uznałabym to za wypadek i juz ,ani by mnie to nie zniesmaczało ani nie oburzało -byc moze sasiedzi moi znaja ta maksyme zyciową co ty, wszyscy mnie bacznie obserwują i zachowuja sie podobnie bo ja ni e zamierzam patrzec co robia inni i sie do nich dostosowywać bo co jak wszyscy postanowai skakac z mostu? moje zycie raczej przyjemne wiec zal sie rozstawać.
              Mam swój rozum, mam tez dosc duza doze empatii, zachowuje sie tak zeby sie lubic i nigdy nikt mnei mendą nie nazwał a co robia sasiedzi mnie mniej interesuje.

              Zastanowiła mnie ta złota mysl.
              Sąsiadka obok ma kilkoro dzici kazde z innym facetem jest sama nie pracuje bo po co, przeciez Państwo da. Inna własnie mysli o kolejnym dziecku bo najstarsze jest na tyle duze ze jej to małe wychowa a pralke by sobie za becikowe kupiła. Musze sie chociaz rozwieść bo jak to tak nie postepiowac tak jak sasiedzi. Jak chce zyc w tym społeczenstwie to musze sie wpasować.

              Ciekawe podejscie truskaweczko do zycia. Ciekawe.

              Autorka watku spotyka sie z tym czesciej, widać jeszcze nie wychowała sobie sasiadów.
              • red-truskawa Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 25.06.12, 17:57
                no jak dla mne to twoje podejscie jest bardzo osobliwe- jak psy moga sikac to dzieciaki tym bardziej. analogicznie - mnie ukradli samochód to ja tez moge; przykałdów można mnożyć w nieskonczoność. Już gdzies widzialam podobna scene... "Dzien świra".
                Myślałam, ze czlowiek jest bardziej cywilizowany niż psy, mysli abstrkcyjnie i nie ogarnicza sie do zaspokojenia potrzeb fizjologicznych gdzie mu sie zachce. Widac jednak, ze sa ludzie, ktorzy tacy nie sa, bo miedzy innymi pozwalaja aby ich dzieci sikały do piaskownicy, a sa i tacy, których nie dziwi ani nie oburza ze inne dzieci sikaja do piaskownicy skoro psy mogą. Psy również nie używaja widelca i noża, jedza z miski, a konflikty rozwiazuja walką, no ale widac niektórzy sa "blisko natury" i daleko od cywilizacji.
                • nowi-jka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 25.06.12, 20:59
                  nie wiem jak to potraktowac, nie rozumiesz co chciałam powiedziec/napisac czy nie chcesz zrozumieć
                  Poniewaz uznam ze to jednak słowo pisane powoduje niezrozumeinei a nie Twoja zla wola pociagne tłumaczenie mojego sposobu rozumowanie dalej

                  nigdzie nie ma mowy o specjalnym sikaniu do piaskownicy tylko o zdarzeniu u dzieci którym sie jeszcze "zdarza" - nie widzisz róznicy?

                  widelec i nóz nic tu nie ma do rzeczy bo nie chodzi o to zeby sie zachowywac jak zwierzeta tylko o to ze nikt nie mowi oblesne bo pies sika na trawniku ale juz dzieciak bedzie cie w oczy kuł
                  podobnei przykład z samochodem, ten [przykład obrazowałby sytuacje Jas Kowalski sika to mój Antos tez moze a michodzi raczej o sytuacje ze ktos niereaguje na kraciez samochodu ale zrobi larum bo ktos ukradl kromke chleba bo byl głodny
                  • red-truskawa Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 25.06.12, 23:19
                    no to chyba nie pamietasz co i jak napisałas:

                    >skoro psy sa nagminnie "wysikiwane" sa przy placach zabaw to co dzieciom bronić<

                    i w twojej wypowiedzi nie było mowy o incydentalnym wypadku losowym, a o warunkowym przywoleniu dla dzieci poniewaz robia to psy.
                    Jezeli uwazasz, ze zostałas zle zrozumiana, to pewnie dlatego ze tak to napisałas a nie inaczej.
                    • nowi-jka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 26.06.12, 07:24
                      no masz racje to zdanie mozna tak zrozumieć
                      ale dalej rozwijam swoja mysl i juz nie ma wątpliwości o co mi chodzi wiec wypłyń w tej rozmowie poza to pierwsze zdanie
                      • red-truskawa Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 26.06.12, 09:56
                        to sie nie czepiaj, ze tak zostałas zrozumiana.
                        Mowisz cos, a potem dorabiasz ideologie aby brzmiało "politycznie poprawnie". Ehhh big_grin
                        Dobra, koncze tą nic nie wnozaca polemike z tobą. Pa.
                        • nowi-jka Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 26.06.12, 10:53
                          a co ty sie tak denerwujesz zaraz? słowo pisane czasem wymaga obszerniejszego komentarza
                          czasem sie zrobi za duzy skrót myslowy i niezrozumienie gotowe ale po co zaraz ublizanie i nerwy?
                          kiss
    • red-truskawa Re: dzieci sikajace do piaskownicy:> 22.06.12, 09:09
      Ja mam taki ulubiony plac zabaw gdzie spotykamy sie z mamami-koleżankami i nie widzialam czegos takiego, ale chyba zabiłabym taka babe na miejscu.
      Jakis czas temu na malym dziecku byl podobny temat i jakas wariatka napisała, ze nie jest egoistka aby swoje nieodpieluchowane dziecko trzymac latem w pampersie i gotowac mu tylek, niech leje gdzie popadnie, łacznie z mejska plaża, bo przeciez mozna upilonowac takiego ktory sygnalizuje potrzebe ale nie mniejszego !!! Upilnowac nie, trudno zmusic roczne dziecko aby wstrzymywalo, ale od tego sa pieluchy !!!
      Roku temu jezdzilam na plaze nad jeziorem, jest kawałek piasku dosc oddalony od brzegu. Czesto własnie tam sie "rozbijałam" aby uniknąc wyciagania młodego co chwile z wody. Kiedys byłam w piątek, a potem dopiero w poniedziałek, omijajac weekend kiedy jest duzo ludzi. W poniedzialek poczulam smród moczu w piasku, którego w piatek nie było, smród ludzkiego moczu; obok stał toi toi dla plazowiczów. Dotarło do mnie, ze wiele matek z malymi dziecmi tez lubi ten kawałek plazy, a po weekendzie ilosc plazujacych matek z dziecmi zdecydowanie sie zwiekszyla, tylko do cholery czemu te dzieciaki lały w piasek z którego mój robi babki, na ktorym leży, bawi sie, itp. Odpowiedź: bo, nie sa takimi samymi bezmyślnymi "egoistkami" jak owa matka z małego dziecka i nie zkładaja pieluchy niekontrolujacym sikanie dzieciom !!!
      Zycze wszytkim matkom, które tak postepuja aby doswadczyły tego co ja rok temu, aby ich dziecko zrobiło ładna babke z "mokrego" piasku, może wtedy nabiora troche zdrowego egoizmu !!!!

      no ta bene można dziecku na palze zalozyc pieluche do kąpania, mozna dziecku w trakcie odpieluchowywania zakładac pieluche tylko na spacer/ plac zabaw, a sikanie po nogach i podłożu zostawic we własnym domu, ale przeciez łatwiej jest jak leje nie "na własnym podwórku", nie trzeba wtedy sprzatac, bo nie moje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja