kotka.zielonooka
08.07.12, 17:20
Mam pytanie , bo ja łoś w tych sprawach jestem.
Chciałam kupic pewną rzecz na allegro - 2 sztuki. [ typ transakcji: "kup teraz"]- o ile to istotne.
W wyniku zawieszenia systemu i próby ponownego logowania i mojego totalnego nieobycia z allegro okazało się że w rezultacie mam kupione 4 sztuki. Chcąc naprawić bład wyszło że w rezultacie kupiłam 6 sztuk (tak wiem, jestem baaaardzo zdolna

).
Jeszcze za żadną sztukę nie zapłaciłam - mam tylko w "kupionych".
Napisałam do sprzedawcy wyjasniajac sytuację i spytałam czy możemy anulować te 4 sztuki z 6 , tak żebym stała się posiadaczką 2ch sztuk - czyli tylu ile potrzebuję. Odpisał, że oczywiście tak , ale że allegro pobrało już od niego prowizję od 6 sztuk no i tę prowizję muszę pokryć.
Ok rozumiem, i zgodzę się zapłacić prowizję od 4 niekupionych sztuk - ale tu mam pytanie - czy taki sprzedawca nie jest w stanie udowodnić bez problemu allegro że sprzedał 2 sztuki a nie 6? Może pokazać mój przelew i będzie jak byk że sprzedał 2 a na prośbę kupującego - 4 sztuki anulował.I czy wtedy allegro zwraca sprzedawcy prowizję?
Bo w takim wypadku to jestem chyba robiona w konia i albo sprzedajacy powinien nie pobierać prowizji , albo - jesli zwrot z allegro trwa dłuższy czas - oddać kupujacemu jak dostanie zwrot z allegro (oczywiscie niech sobie tam potrąci za przelew, czas jaki straci na wyjasnianie ect.)
Kwota prowizji spora od tych 4 sztuk bo 250 pln i po prostu mi szkoda kasy
I tak na logikę chyba powinno tak być bo przecież ktoś może zalicytować i 100 sztuk , nic nie kupić i co? Ten sprzedawca traci prowizję i kilkaset złotych? Coś mi się wierzyć nie chce ale się nie znam bo może faktycznie nie zwracają.
Jako że nigdy w życiu nic nie sprzedawałam to prośba o odpowiedz.
ps. do allegro napisałam z pytaniem ale własnie mija 5 dzień i zero odpowiedzi a muszę się zdecydować.