grave_digger
10.08.12, 11:25
wiem, że temat wałkowany setki razy, ale...
od kiedy puszczacie wasze dzieciaki same na pole, dwór czy inny twór?
tak czytam na starszym dziecku jak ich 9-latki są cały dzień na dworze i zazdroszcze tym matkom
ja moje wciąż mam na głowie. wciąż je pilnuję znaczy się. nie puszczę mojej 7-i-pół-latki samej na podwórko, bo sądzę, że jeszcze nie czas. jest delikatna i bojaźliwa, chociaż chętna i chcąca być odważną. przykłada: bardzo chciała iść sama do netto pod blokiem, bo samodzielność i takie tam. dobra, zgodziłam się. poszła. czekam. nie wraca. dzwonię w końcu. zakupy zrobiła, ale stoi pod wejściem, bo czeka aż samochody przestaną jeździć. oczywsta oczywistość boi się aut od zawsze. dodam, że nie ma tam dużego ruchu - na parkingu jest parę aut!
co do podwórka - ostatnio nie chciała tam ze mną siedzieć jak zobaczyła pijaka leżącego w krzakach. nieszkodliwego. przecież byłam przy niej. nie dałabym jej krzywdy zrobić. wpadła w straszną panikę. uciekła do domu.
dodam, że tak samo panicznie boi się psów, w tym jednego z najszej klatki, najsympatyczniejszą, naprzyjaźniejszą suczkę pod słońcem - merdającą ogonkiem, wesołą, wychowywaną z dzieckiem.
czy tylko moja starszaczka jest tak delikatna???????????????????????????????
nie wiem, kiedy sama zacznie chodzić do szkoły. chyba w gimnazjum