karolina17w
20.08.12, 21:31
Męczę się z dziadostwem już miesiąc
Zaczęło się od uczulenia od guzika na udzie, przez tydzień smarowałam jedna maścią i piłam wapno - nie pomogło i rozlazło się toto na całe udo. Poszłam do dermatologa - przepisał maść, nie pomogła więc po kolejnym tygodniu odwiedziłam go. Przepisał kolejną maść - tydzień stosowania i nic nie pomogło a zaczęła mnie swędzieć skóra na całym ciele. Znów do niego wróciłam. Dostałam jeszcze inną maść, 2 rodzaje leków i jednorazowy zastrzyk w dupsko. Dziś mija 4 dzień - pojawiła się wysypka w kilku miejscach, ciało swędzi dalej a mnie szlag trafia.
Znów do niego nie chcę iść ale chyba muszę, bo prywatnie do innego w tym miesiącu nie dam już rady. Poszłabym do rodzinnego, ale ten pewnie odeśle mnie do dermatologa.
Jutro chcę jeszcze przedzwonić do kuzynki (jest dermatologiem) ale przez telefon dużo nie zdziałam.
Chyba że wy macie jakieś pomysły bo oszaleję
Aaaa, i 3 tygodnie zaczęłam brać tabletki anty - Cilest, w ulotce napisane jest, że mogą powodować rumień, rzadko bo rzadko ale może to to? Ale chyba dermatolog by rozpoznał... Tyle, że mu o tych tabletkach nie powiedziałam, bo dopiero teraz zajarzyłam...