zuzanka79
22.08.12, 23:37
normalnie, nie mam się w co ubrać.
Stoję przed szafą i ręce załamuję bo ... nie mam się w co ubrać do pracy.
Dziś byłam w białej bluzce i czarnej spódnicy ( długość biurowa

), wczoraj byłam w innej czarnej spódnicy i w innej białej bluzce, w poniedziałek byłam w jeszcze innej białej bluzce i czekoladowych spodniach ( krój biurowy). W ubiegłym tygodniu białe bluzki przeplatały się z jasnoszarą i jasnoróżową a czarne spódnice z szarą ołówkową i granatową. I pomimo tego, że co dzień coś innego z tej szafy wyciągam mam wrażenie, że wiecznie w tym samym idę do pracy.
To tak na marginesie powrotu do pracy po wychowawczym