Moja pralka mnie wnerwa

25.08.12, 19:47
Od kilku tygodni niemal każde pranie w mniejszy lub większym stopniu jest ubrudzone - są to plamy takie szaro-bure, nie do sprania przez co dużo ubrań zostaje przeznaczonych na straty.

Póki co przeczyściłam (w miarę możliwości) te ustrojstwo gdzie wlewa się płyn i wsypuje proszek, następnie wlałam butelkę octu i wyprałam na programie gotowanie.

Jakiś czas później znów umyłam to ustrojstwo, wlałam butelkę octu i domestos (na oko) + program gotowanie.

Oczywiście nic nie pomogło, pranie dalej brudne.

Po niedzieli chcę wezwać faceta od pralek, chyba że wy macie jeszcze jakieś pomysły?
    • donerkasia Re: Moja pralka mnie wnerwa 25.08.12, 19:59
      a może zmień proszek?
      • doral2 Re: Moja pralka mnie wnerwa 26.08.12, 17:27
        to chyba nie proszek, raczej skądś smar pralkowy spitala..
    • milva_barring Re: Moja pralka mnie wnerwa 27.08.12, 07:50
      Karolina, jak wezwiesz fachowca, to daj znać co i jak, bo i u mnie takie plamy są, ale ja odstawiałam że dziecko się sokiem zalało, czy coś w tym stylu i się nie sprało.
    • silwa77 Re: Moja pralka mnie wnerwa 27.08.12, 11:13
      Mi tak pralka pranie brudziła i łożyska były do wymiany.Pralka miała 10 lat i mąż sam wymienił No i jak łożyska, to mi trzaskała przy praniu.
    • zaradna.mama Re: Moja pralka mnie wnerwa 27.08.12, 13:33
      Jak użyłaś octu i domestosa, to już chyba nic oprócz fachowego oka nie pomoże sad
      Też jestem ciekawa "diagnozy"
    • gandzia4 Re: Moja pralka mnie wnerwa 28.08.12, 20:47
      Łożyska trafiło. Smar dostaje się do prania i niestety nie daje się go sprać. Fachowiec niezbędny.
    • pablisia Re: Moja pralka mnie wnerwa 29.08.12, 20:38
      Nie wiem jaką masz pralkę, ale to jest podobno urok pralek ładowanych od góry. Moja stara pralka zaczęła brudzić pranie, więc postanowiliśmy kupić nową. Niestety nowa też brudzi. Nie zawsze i nie wszystkie rzeczy. Wybiera sobie gatunki. Wezwaliśmy fachowca, bo grat był na gwarancji i serwisant oświadczył, że to nie łożyska, bo oni już kupę łożysk wymienili i poprawy nie było. Wina leży podobno po stronie proszków i płynów do płukania, zwłaszcza Lenor. Szlag mnie trafił, bo do czego są proszki, skoro nie do prania? On sam stwierdził, że do prania używa wyłącznie płynów i wlewa je bezpośrednio do bębna. Teraz piorę w płynach, nie zmiękczam, ręczniki frotte mam po takim praniu szorstkie jak tarka, brrr, ale plam jakby nie było. Czasem coś znajdę, ale wtedy się zastanawiam, czy delikwent po prostu czymś się nie pochlapał.
      Dodatkowo od czasu do czasu piorę na 90 stopni pustą pralkę z butlą octu lub kwaskiem.
      Ostatnio gdzieś wyczytałam, że pralkę najlepiej czyścić kostką do zmywarek. Nie próbowałam, bo zmywarki nie posiadam, w u nas w sklepie najmniejsza paczka kostek to 100 sztuk, więc interes dość kiepski.
      Ale ogólnie jestem wściekła, bo gwarancja w międzyczasie się skończyła. Pomocy od serwisu nie otrzymałam żadnej. Za stracone ciuchy nie zwróci nikt, bo musiałabym się chyba procesować z producentem proszku skoro serwis umywa ręce. Dwuletniej pralki wymieniać nie będę, bo raz, że mnie nie stać, a dwa innej niż ładowanej z góry nie zmieszczę, a obawiam się, że na 99% nowa brudziłaby również. Za każdym razem kiedy włączam pralkę, stresuję się w jakim stanie wyjmę ciuchy.
      • karolina17w Re: Moja pralka mnie wnerwa 31.08.12, 13:24
        No więc oficjalnie fachowiec stwierdził, że to wina łożyska i są do wymiany - koszt to minimum 230 zł.

        Co do proszku i płynu... Od kiedy wlewam płyn od płukania do komory z proszkiem to jakby nieznacznie mniej brudzi. Kilka razy prałam bez płynu do płukania, brudzenie tez mniejsze więc może to to? A używam Lenora.

        A mogłabym spróbować w innym proszku prać (używam Vizir sensitive) ale mam małego alergika i nie wiem jak mi zareaguje na inne proszki/płyny. Ale chyba spróbuje.

        pablisia napisała:

        > Za każdym razem kiedy włączam pralkę, stresuję się w jakim stanie wyjmę ciuchy.

        Ja tak samo indifferent A najgorzej jak pobrudzone są ubrania nowe, raz założone, wyprane i na straty.
    • karolina17w Re: Moja pralka mnie wnerwa 14.09.12, 21:15
      Miałam wam odpisać i zapomniałam.

      Ale już piszę, wam, że to jednak łożyska. Fachowiec stwierdził to na podstawie plam na ubraniach (pokazałam mu), nieco głośnego odwirowania (ze stukaniem) i poobracania pralki. I to, że mi nie odwirowuje do końca to też wina łożysk (ale na to mam już sposób).
      • spicy_orange Re: Moja pralka mnie wnerwa 16.09.12, 21:53
        no i wymieniłaś te łożyska? Przestało plamić?
Pełna wersja