Ja ciagle w dwupaku :(

31.08.12, 07:22
Oj przeklne zaraz jak cholera !!! nie moge sie rozpakowac i ten pasozyt ani mysli wychodzic !!! Ledwo sie tocze, 5 dni temu wg mojej ginki mialam sie rozpakowac gdzies ok srody-czwartku a tu nawet sie nie zanosi !!!
Łaze jak opetana na spacery i po schodach, efekt tylko taki ze mi nogi w dupe wchodza i kregosłup na nawala ze spac nie moge pół nocy; jakies glupie przysiady robie i nic, dupa.
Sex mi nie w glowie bo mój pan tak mi zalazl za skore ze chyba bym go zmordowala i nie jest to stan przejsciowy na 1-2 dni, mam wielkiego focha, on tez.
wiec co poczac?????
    • paciaty Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 07:49
      A to od kiedy do sexu musi być SWÓJ pan? Mało tego łazi po świecie? tongue_out
      A serio, schody i spacery można se w d...wsadzić. Wyleżałam swoje na patologii z dziewczynami grubo po terminie, mogły się zesrać a łażenie nic nie dawało.
      Nie poradzę nic bo swe dzieci rodziłam tydzień i dwa przed terminem. Za każdym razem poród rozpoczynał się od stresu i porządnego zryczenia się - z młodą bo dostałam skierowanie na trakt porodowy a bałam sie porodu jak głupia, wyłam, darłam się, że nie chcę rodzić-stres sprawił, że urodziłam tego samego dnia a ginka przepowiadała, że przenoszę.
      Za drugim razem trafiłam do szpitala z nadciśnieniem akurat jak był dzień matki w przedszkolu młodej, ryczałam cały dzień, że nie będę i nastepnego dnia rano syn mój wylazł.
      Może zapuść sobie jakiś supertkliwy film, coś o wykorzystywaniu dzieci czy cuś, może się wzruszych, poryczysz i pójdzie. Albo rozpętaj awanturę z chłopem jak na stopie wojennej jesteście.
      A serio, lekkiego i szybkiego wydalenia pasożyta życzę.
    • guderianka Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 09:03
      Ty już poczęłaś, teraz trza wydalić wink

      Nie pocieszę-powiem tylko że jak ssak będzie chciał wyjść to sam wyjdzie
      Nic nie mówią o indukcji porodu ? U nas po tygodniu po terminie wywołują-chyba że coś jest nie tak to wcześniej
      • jk3377 Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 09:09
        nie wiem czy piłas kawę całą ciążę? ja nie piłam, i kiedy nadszedł termin zrobilam sobie siekierę, cisnienie krwi ruszyło, po kilku godz sie zaczelo a na 2 dzien juz dziecie bylo na swieciesmile probujsmile)) powodzeniasmile))
    • olinka20 Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 09:18
      Ło jeny, mialam własnie zakładac wątek pytajacy czy ty jeszcze w dwupakuwink
      Zygota!!!!
      Wychodz!!!!
      Ciocie czekają!!!!
      Moze posłuchawink
    • nini6 Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 09:32
      Nie chcę Cie denerwować pytaniami, ale ciągle myślę, co tam u Ciebie tongue_out
      Napij się rycyny i stymuluj sutki.
      Połóż Grocha spać, wypij pół kieliszka wina i stymuluj sutki.
      I relax, adrenalina jest antagonistą oksytocyny.
      Możesz iść do ginki, niech Cię odpowiednio zbada - odklei biegun jaja płodowego - nieprzyjemne ale jest szansa, ze zadziała.
      Trzymam kciuki!
    • ladyjane Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 09:58
      Ja urodziłam jak mnie mój gin porządnie wku....
      Taka byłam zła, że aż ryczałam całą drogę powrotną do domu tongue_out Następnego dnia urodziłam big_grin
      • rose.rouge Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 10:14
        Czym Cię tak wkurzył?? big_grin
    • red-truskawa Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 10:26
      No wiec w niedziele miałam 3 cm rozwarcia, ginka rozszerzyła mi szyjke jak poprzednio, odszedł kawałek czopu i cisza- tyle z techniczynych parametrów podwozia wink
      termin jeszcze przede mna wiec wywoływac mi nie bedą, ale liczyłam, ze pódzie wczesniej bo Groch był o 2 tyg wczesniej.
      a co do rycyny... mało ze mam rodzic to jeszcze ze sraczką? to chyba tak pędzi, nigdy nie brałam wiec nie wiem.
      a stresa mam, co by nie gadac... chłop mnie wkurzył, zreszta wszytko mnie wkurza dookoła na tym etapie, a najbardziej brak porodu; na dodatek opieka do Grocha na czas porodu załatwiona tylko do niedzieli a potem lipa, bo miałam przed niedziela jajko złożyc, a tu nic wiec stres kolejny co bedzie z Grochem, a w poniedzialek jeszcze idzie pierwszy dzien do przedszkola...
      Kuźwa, wszytko na raz... sad
      • rose.rouge Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 10:44
        Nawet gdybyś 'złożyła jajko' przed niedzielą to warto mieć przy sobie kogoś kto zajmie się małym tak czy siak, bo w połogu wątpię byś miała siłę prowadzać go codziennie do przedszkola...
        Jak jest jeszcze przed terminem to nie ma się co wkurzać i tupać nogami, i dziwić, że jeszcze nie smile Ale doskonale rozumiem, sama chodziłam po ścianach z niecierpliwości.
        Awantur z chłopem mimo wszystko bym nie wszczynała tylko czekała aż hormony się uspokoją wink bo głupio tak...pamiętać pierwsze chwile z narodzin dziecka jako te gdzie w tle są fochy i ciche dni z mężem... Mogiła.
      • nini6 Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 11:11
        Skurcze jelit przy sraczce mogą wywołać skurcze porodowe, zwłaszcza, jak szyjka jest gotowa do porodu. Przeczyści cie i tyle.
        W większości przypadków poród zaczyna się od sraczki - takie naturalne oczyszczenie się organizmu i przygotowanie.
    • kfiatuszkowa Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 10:57
      Red, prawda jest taka, że teraz chyba tylko seks może pomóc... big_grin
    • mamolka1 Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 13:26
      Łóżeczko rozłóż - jak już rozłożone to składaj i na nowo rozkładaj wink
      Dwa z czwórki moich wylazły właśnie po tym - w ciągu kilku godzin...
      A baby są uparte poprostu - trzech moich facetów wylazło w 39 tygodniu, baba wredna cholera 10 dni po terminie...
      • kfiatuszkowa Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 13:48
        Z tymi babami to chyba racja big_grin Moja też przeterminowana była big_grin
        • rose.rouge Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 14:01
          Truskawka jak sama napisała jest PRZED terminem.
          Jaki jest sens wywoływać wcześniejszy poród, oprócz wygody żaden, a tylko można zrobić krzywdę. Nie tylko sobie.
          • kfiatuszkowa Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 15:30
            No tak, mój błąd, nie doczytałam.
    • angel_karolcia Re: Ja ciagle w dwupaku :( 31.08.12, 15:02
      Łączę się z Tobą w bólu. Nasza córeczka też się do nas nie spieszy. Termin miałam na wczoraj.
      Już tydzień temu lekarka mówiła, że dzień, dwa i urodzę, że jestem przygotowana do porodu i w ogóle. Wczoraj też lekarka się dziwiła, dlaczego nie rodzę jeszcze.
      Schody, sklepy, seks, sprzątanie. Nic nie pomaga. Bardzo chciałabym już być po.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja