Posypało mi się...

31.08.12, 08:37
Nie mam już siły uczestniczyć w kłamstwach bliskich osób. Wplątali mnie w to, jedno ma tajemnicę przed drugim, wmawia zupełnie z kosmosu obietnice. Tyle, że teraz już wiem, ze to wszystko się wyda, już niedługo się wyda. A ja jestem między nimi... Jak się to wyda to wydarzy się coś złego. Ja to czuję...
Nie mam siły już. Wczorajszy dzień i kolejne rzeczy, które się okazały po prostu mnie rozwaliły psychicznie...
    • rose.rouge Re: Posypało mi się... 31.08.12, 08:42
      Nie możesz brać odpowiedzialności za decyzje i życie innych ludzi.
      • melancho_lia Re: Posypało mi się... 31.08.12, 08:46
        To nie chodzi o odpowiedzialność. Jeżeli to wszystko wyjdzie na jaw, to obawiam się że stracę dwie bliskie mi osoby.
    • rose.rouge Re: Posypało mi się... 31.08.12, 09:00
      Tylko Ty znasz szczegóły więc każdy kto tu napisze niewiele pomoże i wszystko będzie brzmieć dość lakonicznie (patrz mój post), ale odnosiłam się do stwierdzenia "wplątali mnie w to" - jak rozumiem, jedna osoba nakłamała drugiej i odwrotnie w bardzo poważnej sprawie, i mając tylko takie dane pozostaje mi napisać Ci to co napisałam - każdy ponosi sam odpowiedzialność za swoje czyny a wplątywanie osób trzecich w swoje kłamstwa jest... powiedziałabym nawet nieetyczne. Ale to Ty najlepiej wiesz jaka jest sytuacja.
      Wspieram duchowo.
      • melancho_lia Re: Posypało mi się... 31.08.12, 09:14
        Mi nie chodzi o rady. Po prostu muszę się wygadać...
        • rose.rouge Re: Posypało mi się... 31.08.12, 09:17
          Rozumiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja