Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem

03.09.12, 07:16
alez mam galarta, za godzine ide go odprowadzic do przedszkola, idzie w "świat". Czuje sie tak jak wedy kiedy wracalam do pracy i musialam zostawic go z nianią.... rany, zebym sie nie rozryczala przy nim .
    • melancho_lia Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 07:50
      Mój idzie do pierwszej klasy, też czuję że zleciało strasznie szybko no i oczywiście martwię się jak to mama.
      U nas przedszkole w obu przypadkach przebiegło od razu bardzo dobrze. Starszak nie płakał wcale, młodsza przymarudzała przez pierwszy tydzień.
      Będzie git.
      • kruszynka09 Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 07:59
        i my zaraz ruszamysmileja mam stresa,młoda cały czas pyta no kiedy zaprowadzisz mnie do tego przedszkolasmile
        • agusia79-dwa Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 08:06
          moja od 20 minut w przedszkolu. Ja bardzo zadowolona z faktu, że wróciła do swojego przedszkola bo przez ostatni miesiąc chodziła do innego. Poza tym skoro dziecka nie ma w domu spokojnie się wyśpię- o 6 wróciłam z nocki i jeszcze się nie położyłam
          ps. aby nie zasnąć wysprzątałam mieszkanie i wstawiłam zmywarkę (a czy mówiłam już, że od 16 sierpnia to moja największa miłość?)
          dobranoc
    • grave_digger Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 08:15
      jedno dziecko już w przedszkolu. nie mogła się doczekać całe wakacje. poleciała w podskokach. trochę był jednak stres jak się okazało, że w wakacje przedszkole zrobiło remont i córa ma inny znaczek niż do tej pory w szatni wink no i okazało się, że zmienili salę, bo to już zerówkowicze - ale to stara sala starszej siostry więc jest obyta.

      o 10:15 rozpoczęcie roku szkolnego i moja drugoklasistka zaczyna szkołę. nową szkołę. mam większego stresa niż rok temu.
    • stillgrey Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 08:39
      Zazdroszcze, ze Wy juz dzisiaj zostawilyscie dzieciaki w przedszkolu. My idziemy za chwile na oficjalne rozpoczecie roku, alez mi sie nie chceeee wink
      Mlody razem z cala jego grupa zostaje drugi rok w zerowce, mam nadzieje, ze byla to sluszna decyzja.
    • mamakarolla Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 09:13
      Moja Gabryśka też debiutuje w przedszkolu, już pewnie je śniadanie, poszła z uśmiechem na ustach, mam nadzieję, że tak pozostanie wink
    • red-truskawa Re: Mój malutki Groszeniek przedszkolakiem 03.09.12, 10:16
      co mam zrobic z tak pieknie rozpoczetym dniem? wszystko porobione, pranie zrobione, posprzatane, bo przeiez nie wiadmo kiedy wystartuje na porodówke wiec wszytko musi być gotowe, a ja sama siedze w domu, nie prcuje i nie ma dziecka? co robic... obijam sie. Moe okna pomyje i mnie pogoni na te porodówke? co myslicie? a może fugi w podłogach wyszorować? wink
    • mallard A mój groszeniek 03.09.12, 11:53
      za pół roku będzie inżynierem tongue_out
      • red-truskawa Re: A mój groszeniek 03.09.12, 12:06
        big_grin poczekaj niedlugo bedziesz miał galarta jak wnuki bedziesz odprowadzał wink
        • rudamarta4 Re: A mój groszeniek 03.09.12, 16:38
          Moja dziś pierwszy dzień w żłobku, ma co prawda 2 lata i prawie 8 miesięcy, ale za mała na przedszkole jeszcze. Cały tydzień mamy adaptacyjny, po dwie godziny. Obiadu nie chciała zjeść, nawet go nie tknęła, ale się nie zmarnował, bo koleżanka pochłonęła marchewkę i ogórki smile
          Panie przez 20 min traktowały mnie jako dodatkową opiekę chyba, bo dzieci były w pokoju tylko ze mną, zajrzały dosłownie na chwilkę. Potem było już lepiej.
          Część zabawek nie ma baterii, co jest dziwne, bo trudno się takimi bawić.
          Pytałam o kredki, podobno są, ale schowane.
          Ciekawe jak będzie z leżakowaniem, ale to już nie mój problem tongue_out
          Nie umyły dzieciom rąk przed drugim śniadaniem- wielki minus dla nich.
          Zobaczymy co będzie jutro.
          • red-truskawa Re: A mój groszeniek 03.09.12, 16:54
            no Mój Groch ma 2 lata i 10 miesiecy i poszedł do przedszkola.
          • mme_marsupilami Re: A mój groszeniek 03.09.12, 17:24
            Ale ten czas leci big_grin
            Moj Mlody debiutowal sam w zlobku w piatek - zaprowadzilam i zostawilam big_grin Troche mi bylo smutno, ale wiem ze chlopak jest zuch, to co bede szlochac po katach wink Tydzien adaptacyjny bez zaklocen.
            Jutro powrot Starszaka do przedszkola - ciesze, ze jest juz taaaaaki duzy wink
        • schiraz Re: A mój groszeniek 03.09.12, 16:44
          Młoda do przedszkola poszła zadowolona ale w szatni się poryczała, zostawiłam i poszłam, bo jeszcze Młodego do żłobka trzeba było odwieźć. Dzwoniłam potem do Pań i mówiły, że płakała co prawda jakieś poł godziny ale potem już się bawiła. Została od razu na cały dzień - od 8 do 15.30. Odebrałam ją uśmiechniętą, ale za to całą drogę do domu mi piała, że jak dobrze, że już z głowy ma to przedszkole, że już była, że nie trzeba więcej. Starałam się delikatnie jej powiedzieć, że jutro powtórka, ale chyba mi nie uwierzyła. Za to żłobkowicz jak to cygańskie dziecko - poszedł w obce ręce z uśmiechem na ustach, odebrałam go jeszcze bardziej uchachanego, przebrany, przewinięty, najedzony - chyba pokocham żłobek. Uczeń z ponurą miną oznajmił mi rano, że "już nie pamięta kiedy wstawał skoro świt" i poszedł do tej ostatniej lajtowej klasy - czyli trzeciej. Po rozpoczęciu wrócił do domu i korzystając z absolutnej nieobecności rodzeństwa oraz rodziców do 16 grał na xboxie.
          • zales239 Re: A mój groszeniek 03.09.12, 20:28
            A moje Młode poszło na rozpoczęcie roku mamrocząc pod nosem dlaczego tak musi być,że:
            wakacje trwają tylko 2 miesiące
            a rok szkolny 10? hehe
            Po 20 minutach zrzucił galowe odzienie i poleciał na plac zabaw.
            Teraz spakował tornister i od jutra regularna nauka się zaczyna!suspicious
        • mallard Re: A mój groszeniek 04.09.12, 09:42
          red-truskawa napisała:

          > big_grin poczekaj niedlugo bedziesz miał galarta jak wnuki bedziesz odprowadzał wink

          Kuchnia, jakoś mi tak nie spieszno...

          P.S. Co to znaczy "mieć galarta"? (domyślam się, ale nie wiem, czy słusznie)
          • schiraz Re: A mój groszeniek 04.09.12, 10:24
            Red jest z Poznania smile Galart to galaretka smile Galareta właściwie, inaczej zimne nóżki.
            • mallard Re: A mój groszeniek 04.09.12, 10:59
              schiraz napisała:

              > Red jest z Poznania smile Galart to galaretka smile Galareta właściwie, inaczej zimne
              > nóżki.

              No tak myślałem własnie.
              No a "mieć galerta", to co? Trząść się jak galareta z nerwów, czy strachu?
              • red-truskawa Re: A mój groszeniek 04.09.12, 12:18

                > poczekaj niedlugo bedziesz miał galarta jak wnuki bedziesz odprowadzał wink

                Kuchnia, jakoś mi tak nie spieszno... <

                a myślisz, ze twoje zdanie będzie ktokolwiek brał pod uwagę? wink

                > No a "mieć galerta", to co? Trząść się jak galareta z nerwów, czy strachu?<

                dokładnie tak jak mówisz smile
                • mallard Re: A mój groszeniek 04.09.12, 12:25
                  red-truskawa napisała:

                  > a myślisz, ze twoje zdanie będzie ktokolwiek brał pod uwagę? wink

                  Niech postąpią zgodnie ze swoim - to mi wystarczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja