AAAAAAA KARAluchy!!!

06.09.12, 18:52

w dniu dzisiejszym na klatce przeczytalam info ze na 3 pietrze, tuz po wymianie inst. gazowej [przepr. w calym budynku] pojawily sie :
-karaluchy
-pliuskwy
-inne kurestwo

i tera tak!
ja mieszkam na parterze ale juz widze jak to cholerstwo i do mnie sie wprowadza.
nic takiego nie zauwazylam jeszcze ale jak moge sie przed nieproszonymi goscmi ustrzec?

help, hilfe, pomocy!!!
und thank ju za poradywink
    • aniuta75 Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 19:24
      Kup płytki globol przeciwrobakowe. Nwet jak wejdą to wyzdychają i tylko pozostanie trupki zbierać. Ale chyba lepsze trupki niż biegające smile.



      https://nokautimg1.pl/p-d9-54-d954778d61f51fd473c2eea50d94506f500x500/plytka-na-owady-globol.jpg
    • margotka28 Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 19:30
      a ja ci powiem, że nie ma opcji, żeby insekty zlokalizowane były tylko i wyłącznie na 3 piętrze. Robale mają to do siebie, że wędrują różnymi kanałami wszędzie gdzie się tylko da. Kup ten global, ale uważam, że powinniście zamówić odrobaczanie całej klatki, a najlepiej całego budynku.
      • mme_marsupilami Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 20:23
        Sluszna uwaga. Robale ciagna do zywnosci, wiec przejrzyj czy nie trzymasz czegos otwartego.
        • mearuless Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 20:26
          aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja mam wszystko pootwierane!!
      • kama_msz Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 20:29
        a ja ci powiem, że taką płytkę o kant dupy rozbić. miałam regularną plagę karaluchów i nic, łącznie z dezynsekcją na nie nie podziałało. aż znajoma mojej mamy sprzedała mi sposób - ugotować ziemniaka, rozgnieść go z surowym jajkiem i dodać kwasu bornego - do kupienia w każdej aptece.
        utoczyć z tego malutkie kuleczki i porozkładać po kątach. od roku mam spokój od karaluchów.
        działa bardzo szybko - po jakichś 2-3 dniach się wyniosły, a te, które miały zakusy aby pozostać dokonały żywotatongue_out
        • beata985 Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 21:06
          kama
          czy taka kuleczka podziała na wołki zbożowe???
          od jakiegoś czasu jakieś ustrojstwo mi wędruje, wygooglałam, że to wołki ale nie jestem pewna-szafka zbożowa nie ujawniła inwazji, za to często wychodziło mi to z prania, widywałam w pościeli....zgłupiałam..............
          • kama_msz Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 21:20
            myślę, że to sposób tylko na karaluchy.
          • mme_marsupilami Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 22:16
            Wołki wygonilam woda z octem. Przyniosłam w mące a gniazdo uwily sobie w ziolowej herbatce - fuj fuj. Wywalilam wszystko z szafki, umylam i nie wrocily. Dobra rada na przyszlosc: mąkę nalezy na 30 sekund wlozyc do mikrofali i pod zadnym pozorem nie trzymac jej w worku tylko w szczelnie zamykanym pojemniku. Dodatkowo nie kupuje mąki w sklepie z którego przyniosłam sobie robale.
            Najbardziej obrzydzaja mnie jednak mole spozywcze - to dopiero plaga.
    • mamakarolla Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 20:22
      zatkałabym na jakiś czas kratki wentylacyjne.
      • ciepla.kawa Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 20:32
        Jestem na bieżąco z robalami sad te małe jebane kurwy przywlókł do naszej klatki jeden sąsiad, dziadek co to zawodowo przynosi do domu śmieci. Było pryskanie klatki (płaciła spółdzielnia) a lokatorzy płacili sobie za pryskanie mieszkań. My robiliśmy pryskanie później niż wszyscy w klatce bo najpierw moja młoda była chora a później wyjechaliśmy. Po pryskaniu myślałam, że umrę - łaziły stadami.
        Teraz jest lepiej, raz na jakiś czas jakiś się pojawia, mamy wlaśnie tą płytkę. Nasza sąsiadka pryska sobie miksturą woda+ocet.
        Ty chyba z Wawy jesteś - jak chcesz mogę Ci dać nr tel. do kolesia co u nas pryskał.
        • ez-aw Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 20:50
          Płytka g..... daje, przynajmniej u mnie w bloku.
          Zrób dezynsekcję, niech spryskają ci ściany koło drzwi wejściowych, okna, parapety, szyby wentylacyjne i wywietrzniki. Innej opcji nie widzę.
          Bardziej mnie martwi coś innego. Karaluchy stosunkowo łatwo wytępić, ale jak będziesz miała pluskwy, to już masakra. Pluskwa się gdzieś schowa i potrafi spać 7 lat (np w szparze miedzy klepkami, w meblach itp.). Ja po pladze tego cholerstwa robiłam generalny remont (łącznie ze zrywaniem podłogi), wywaliłam wszystkie meble, począwszy od łózka (nie chcesz wiedzieć co tam było). Wszystko prałam w 90 st, więc sporo tego nie przetrwało i było do wywalenia.
          Wierz mi, lepiej zrobić dezynsekcję. Tylko pytaj czy mają preparat na pluskwy, jest inny niż na karaluch więc nie każdy ma. Jak coś służę namiarami na sprawdzoną osobę.
          • beata985 Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 06.09.12, 21:03
            ez-aw
            o ja pier....niczę aż mnie ciary przeszły.............brrrrrrrrrrrr
    • edycja_kopiuj_wklej Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 07.09.12, 07:11
      Współczuje i znam problem, u nas były w tamtym roku, pierwsze pojawiły się na początku lata, a póżniej to już był horror. Np. idziesz wieczorem wziąść kąpiel, bieresz ręcznik aby sie wytrzeć a po ręczniku łazi karaluch. Bleee. Wszystkie przyprawy, maki, makarony zaczelam trzymac w szczelnie zamknietych pudelkach lub lodowce. Raz na tydzień było odsuwanie wszystkich mebli w kuchni, aby wytluc talatajstwo i przedewszystkim wyczyscic rozne okruszki spadajace za blaty.
      Samodzielne trucie w domu nic nie pomoże, bo co z tego, że wytrujesz jak sąsiad sobie hoduje kilka rodzinek. Oprocz tego takie robactwo ma to do siebie, ze jak ginie otrute trucizna, albo jest w stresie, bo goni go ktos z kapciem, to odrzuca kokon z jajeczkami, no i tam po tygodniu sie "slodkie malenstwa wykluja"
      Najlepiej do spółdzielni, napisac pismo, oprócz tego zebrać grupę sąsiadów, żeby też w spółdzielni marudzili, pisali, dzwonili. Aby cały blok, a przynajmniej wszystkie mieszkania w klatce w której zaobserwowano wypsikać przez jakąs porządną firmę.
      Samodzielne trucie nic nie pomagało, 2 dni pozdychały, a później widziałam jak nawet przez okno po ścianie budynku właził.
      Ja miałam najgorzej, bo prawdopodobnie problem pojawił się w mieszkaniu powyżej, gdzie mieszka małżeństwo alkoholików.
      W każdym bądz razie firma przyjechała, wypsikała, mieszkania, klatki, smietnik. Po 2 tygodniach sama jeszcze wypsikalam lazienke, kuchnie, balkon.
      Po roku moge powiedziec, ze jest czysto, nie ma robactwa, wyginelo wszystko lacznie nawet z rybikami i pajakami. A ja dalej w kuchni mam caly czas wlaczone urzadzenie odstraszajace na robactwo
    • felerka-88 Re: AAAAAAA KARAluchy!!! 07.09.12, 09:47
      to ja Wam opowiem moje bliskie spotkanie z tymi kur... 2 lata temu razem z R szukaliśmy mieszkania do wynajęcia. Znależliśmy fajne przytulne mieszkanko w Bieruniu St. piękna okolica spokojne osiedle i zaczęliśmy mały remont 13 lutego malowanie a 14 lutego "walentynki" zaplanowaliśmy sobie pierwszą noc w nowym mieszkaniu, dziecko u dziadków a my wysprzątaliśmy wszystko na cacy , miała być romantyczna kolacja i takie tam....smile nooo ale podczas gotowania moim oczom ukazał się ogromny karaluch ,jeden ,drugi ,czwarty itd... jak myślicie jak skończyła się ta walentynkowa noc??? Łaziłam wkurwiona i wyzywałam nie zjedlismy już nic i nawet nie spaliśmy... zabijałam to g.... gazetą... wrrrr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja