prigi
10.09.12, 20:13
czyli ja
chciałam zrobic dobry uczynek i przygotowałam sobie stertę prasowania. obok winogrona i piwo. no i jak już się rozsiadałam, to bęc!...żelazko rypło na dywan. ale blondi (mentalna, bom szatynka

) zamiast rzucić się z odsieczą do żelazka, to ratuję piwo. skutek dywan spalony a jego resztki dumnie przywarły do Philipsa.
jak to cholerstwo ściągnąć, moje drogie?
żelazko o takie

ze stopką o taką