Palący problem...

15.09.12, 20:19
Zrobiłam leczo. Przyznam się bez bicia - sypnęło mi weń się chili. Paliło jak diabli, cud, że nie wyżarło dziury w garnku. Pożarliśmy z m. całe. To leczo znaczy się. Przez chwilę była u nas smocza jama. Łzy w oczach, dym uszami , zionięcie ogniem itd itp.
I teraz w myśl zasady, że "dobre curry pali dwa razy - na wejściu i wyjściu" już się boję...big_grin

Co robić droga redakcjo, co robić? wink
    • dziewczyna_bosmana Re: Palący problem... 15.09.12, 20:28
      Z ust wszelkie palące przyprawy skutecznie wypłuczesz mlekiem, nie znam jednak sposobu na pozbycie się problemu z drugiej strony big_grin
    • doral2 Re: Palący problem... 15.09.12, 20:47
      ojtamojtam, będziesz miała podwójne doznania big_grin
      • fajnyrobal Re: Palący problem... 15.09.12, 20:54
        A nawet potrójne jak puszczę bąka. Dziura w majtach murowana tongue_out
        • doral2 Re: Palący problem... 15.09.12, 21:13
          padłam big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • fajnyrobal Re: Palący problem... 15.09.12, 22:15
            Tu nima hihi, tu je ciężki życiowy trabul. Piekący tyłek i niewymowne w strzępach wink
            Mało tego, mojego m. po takim danku za parę godzin z powodzeniem będzie można użyć jako broni chemicznej masowego rażenia...
            • kfiatuszkowa Re: Palący problem... 15.09.12, 23:27
              O mateczko, ja też padłam! Znam to i łączę się w bólu, bo nie raz miałam ogniste ...... big_grin Niestety trza przeżyć big_grin
    • magiczna_marta Re: Palący problem... 16.09.12, 13:26
      Padłam ryjem na klawiaturę, takiego wątku to dawno nie było.

      Jak mleko z jednej strony pomaga, to może lewatywka z mleka pomoże na drugą stronę?
      A fuuuu, samą siebie obrzydziłam.
      • fajnyrobal Re: Palący problem... 16.09.12, 20:12
        Łe, to ja już mleka na pewno nie tknę wink

        A wątek o ... bo tu straszna nuda ostatnio i bardzo grzecznie tongue_out
        • doral2 Re: Palący problem... 16.09.12, 20:19
          ty lepiej powiedz jak dzisiaj było na klopie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • fajnyrobal Re: Palący problem... 16.09.12, 20:26
            ty się lepiej zapytaj jak ja przeżyłam tę noc w jednym pokoju z gazownikiem tongue_out
            • doral2 Re: Palący problem... 16.09.12, 20:29
              jak widać przeżyłaś.
              co do wrażeń "organoleptycznych" wypowiadac się nie będę big_grin
              • fajnyrobal Re: Palący problem... 16.09.12, 20:37
                Przeżyłam, ale co przeżyłam to moje i co to za życie smile
                A wrażenia były jeno oftalmologiczne, jakby były organoleptyczne to pościel byłaby do wyrzucenia tongue_out
    • slimakpokazrogi Re: Palący problem... 16.09.12, 21:04
      o, kurka... to ja chyba nic w życiu ostrego nie jadłam... albo mam stalowy tyłek... bo ja nawet nie wiedziałam, ze to może palić "z drugiej strony".....!!!
      • fajnyrobal Re: Palący problem... 16.09.12, 22:42
        a może może, tylko na wejściu ma być palące jak 77 ogni piekielnych.

        poproś kogoś żeby kopnął cię w tyłek, jak połamie se palce to znaczy, że dupsko masz ze stali wink
        • olinka20 Re: Palący problem... 16.09.12, 22:50
          Iiiii tam, ja mam zelazny tyłek.
          Zjadłam kiedys gulasz po indyjsku z papryczkami habanero i o ile wchodził ciezko to wychodzenia nie zarejestrowałam winkZnaczy zarejestrowałam fakt, ale nie pieczenie tongue_out
          Aha, gulasz wszedł do naszego stałego zestawu potraw.
          • fajnyrobal Re: Palący problem... 16.09.12, 23:00
            Jak masz żelazny to może ci zardzewieć wink
            • olinka20 Re: Palący problem... 16.09.12, 23:02
              Tyz fakt.
              Ale habanero polecam big_grin
              • fajnyrobal Re: Palący problem... 17.09.12, 00:00
                habanero to nic w porównaniu z turecką papryczką dum.
                • olinka20 Re: Palący problem... 17.09.12, 09:27
                  Ooo nie znałam, monza to kupic w normalnym sklepie czy trzeba kombinowac?
                  • fajnyrobal Re: Palący problem... 17.09.12, 11:33
                    Dostępne ino w Turcji big_grin Na cały gar zupy nasz kucharz dodawał jeno koniuszek a zupka miała swoją moc rażenia smile
                    • cudko1 Re: Palący problem... 17.09.12, 13:08
                      olinka poproszę o przepis na te indycze cudo

                      pikantne rzeczy kocham miłością wielką, właśnie mi dojrzewa w szklarni papryczka chilli
                      • olinka20 Re: Palący problem... 17.09.12, 15:45
                        forum.gazeta.pl/forum/w,88104,110158843,110165775,Cudaku.html
    • pszczolaasia Re: Palący problem... 17.09.12, 15:22
      mysle ze juz po sparwie ze tak powiem?
      big_grin
      • fajnyrobal Re: Palący problem... 17.09.12, 21:28
        Ano smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja