spicy_orange
18.09.12, 17:08
dziewczyny, właśnie po raz kolejny wygrzebałam ze swojej skrzynki na listy ( w moim nowym mieszkaniu) korespondencję do niejakiego Brajanka. Poprzednio były do gościa 2 przesyłki ze Złotej jesieni-nuda. Z ciekawości namierzyłam gościa na NK, wysłałam zapytanie co mam z jego korespondencją zrobić-zero odzewu. Teraz nadawcą jest firma "inwestycje cośtam cośtam". Już miałam rzucić ten list na poprzednie, kiedy mi mignęło w przelocie, że przez kopertę widzę treśc pisma. pomyślałam sobie, że co za bałwany, mogli w folię zapakować, zamiast tak prześwitnej koperty i wtedy mnie zamroziło. Brajanek nie zapłacił mandatu i teraz prawomocnym wyrokiem ma oddać prawie tysiaka tej firmie Inwestycje cośtam cośtam. Dziewczyny, czy mnie nie grozi wjazd jakichś panów windykatorów na chatę? Na śląsku to dość popularna praktyka. Cholera, miałam te koperty opisać "adresat nieznany" i wrzucić do skrzynki, ale teraz sama nie wiem. Co się robi w takim przypadku? Help-nie chce stracić jedynek, jak ta dziewczyna ostatnio