zagwozdka pocztowa

18.09.12, 17:08
dziewczyny, właśnie po raz kolejny wygrzebałam ze swojej skrzynki na listy ( w moim nowym mieszkaniu) korespondencję do niejakiego Brajanka. Poprzednio były do gościa 2 przesyłki ze Złotej jesieni-nuda. Z ciekawości namierzyłam gościa na NK, wysłałam zapytanie co mam z jego korespondencją zrobić-zero odzewu. Teraz nadawcą jest firma "inwestycje cośtam cośtam". Już miałam rzucić ten list na poprzednie, kiedy mi mignęło w przelocie, że przez kopertę widzę treśc pisma. pomyślałam sobie, że co za bałwany, mogli w folię zapakować, zamiast tak prześwitnej koperty i wtedy mnie zamroziło. Brajanek nie zapłacił mandatu i teraz prawomocnym wyrokiem ma oddać prawie tysiaka tej firmie Inwestycje cośtam cośtam. Dziewczyny, czy mnie nie grozi wjazd jakichś panów windykatorów na chatę? Na śląsku to dość popularna praktyka. Cholera, miałam te koperty opisać "adresat nieznany" i wrzucić do skrzynki, ale teraz sama nie wiem. Co się robi w takim przypadku? Help-nie chce stracić jedynek, jak ta dziewczyna ostatnio wink
    • jowita771 Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 17:42
      Uuuu, już po Tobie, żegnaj się z jedynkami, a myślisz, że czemu Brajanek już tam nie mieszka?
    • beata985 Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 17:55
      czy brajanek wcześniej tam mieszkał gdzie Ty??
      czy też podał adres na chybił trafił i do Ciebie korespondencja przychodzi??
      prawomocny wyrok to moim zdaniem powinien przyjść listem rejestrowanym....ja bym odniosla na pocztę, że pomyłka adresu i niech wraca do nadawcy i oni niech już dalej główkują.
      • ez-aw Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 18:27
        Zawsze opisuj, że adresat nieznany. Nie będzie kłopotów.
      • spicy_orange Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 19:25
        to nie wyrok, tylko jakby wezwanie do zapłaty, w którym się powołują na prawomocny wyrok i numer jest podany, dalej sie nie wczytywałam wink Wezme te koperty, zaniose na poczte i pogadam z panią w okienku. Może pani ostempluje i odeśle do nadawców i może mi dadza w końcu spokój. Korespondencja do pana przychodzi gęściej jak do mnie big_grin Nie wiem czy on tu mieszkał czy nie, ten adres ma podany w kilku miejscach bo i z banku i z funduszu emerytalnego przychodzą listy a teraz to.
        • ez-aw Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 20:13
          Spicy - ty mieszkasz w domu jednorodzinnym? Bo w bloku zawsze jest zaznaczone miejsce gdzie taką korespondencję wrzucać. Nie trzeba łazić na pocztę.
          • jowitka345 Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 21:31
            ez-aw napisała:

            > Spicy - ty mieszkasz w domu jednorodzinnym? Bo w bloku zawsze jest zaznaczone m
            > iejsce gdzie taką korespondencję wrzucać. Nie trzeba łazić na pocztę.


            Ja mieszkam w bloku i nigdzie nie ma takiej skrzynki, mało tego sporo się bujam po innych obcych blokach i nie widziałam.
            • olinka20 Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 21:36
              JA tez nigdy nie widziałam takiej skrzynki. Moze to na razie testują w Warszaqwie wink
              • ez-aw Re: zagwozdka pocztowa 18.09.12, 23:17
                Wątpię by testowali u nas. Widziałam takie w nad morzem, widziałam w górach.
                Jak wiszą takie zwykłe skrzynki na listy (jak na zdjęciu), to na jednej z nich (najczęściej na dole lub na końcu wszystkich numerów mieszkania), nie masz numeru lokalu tylko napis "zwroty". Tam dajesz takie opisane zwrotem listy, zabiera je listonosz po rozniesieniu poczty.

                https://bi.gazeta.pl/im/9/5461/z5461589X,skrzynka-na-listy.jpg
                • asiaiwona_1 Re: zagwozdka pocztowa 19.09.12, 08:58
                  u nas skrzynka ze zwrotami pęka w szwach. Listonosz chyba o niej zapomniał big_grin Do mnie też jeszcze przychodzi poczta do poprzedniej właścicielki, która wyprowadziła się stąd 5 lat temu
                • olinka20 Re: zagwozdka pocztowa 19.09.12, 09:07
                  To cywilizacja nie dotarła do woj slaskiego, bo bywam u rodzicow conajmniej raz w tyg i owych zwrotów nie zauwazyłam.
                  Ale z drugiej strony maja listonosza, ktoremu mozna oddac do reki i nie robi problemow, od ponad 20 lat nosi poczte, wszystkich zna na ty.
                • henia04 Re: zagwozdka pocztowa 19.09.12, 10:59
                  Przed wymianą skrzynek na te z klapką były takie działki na zwroty. Listonosz miał jeden klucz do wszystkiego i sobie wyjmował/a te ze zwrotów i coś dalej się z nimi działo.
                  A teraz do mnie doręcza trzech listonoszy z różnych firm i dodatkowo gońcy, więc kto miałby zajmować się tymi listami ze zwrotów?
                  Zwroty Poczty Polskiej można wrzucać po prostu do skrzynek na listy (tych czerwonych), opisane, że to zwrot. InPosta oddawałam doręczycielowi, ale to nieoficjanie, tylko dobra wola człowieka. Gońców jeszcze nie musiałam gonić wink.
    • kiecha3 Re: zagwozdka pocztowa 19.09.12, 20:49
      na wszelki wypadek zapakowałabym cały list w większą kopertę, dołożyła własne pismo, że pod danym adresem mieszkasz ty i nie znasz żadnego brajanka. zakleiła i odesłała poleconym do nadawcy za zwrotnym potwierdzeniem (żółta zwrotka) - może komornik tudzież inny windykator cię nie dziabnie.
      • spicy_orange Re: zagwozdka pocztowa 19.09.12, 21:56
        o widzisz, i to jest myśl smile tak właśnie zrobię.
        • melancho_lia Re: zagwozdka pocztowa 20.09.12, 07:27
          Ja bym jeszcze napisała by więcej nie pisali pod ten adres bo oskarżysz o nękanie (u mnie w podobnej sytuacji dopiero po piśmie podpisanym przez adwokata przestali mi doopę zawracać cudzymi długami).
          A co do wjazdu na chatę- nie masz obowiązku otwierać panom z firmy windykacyjnej i zawsze w takiej sytuacji możesz wezwać policję.
          • olinka20 Re: zagwozdka pocztowa 20.09.12, 09:54
            Melancholia no własnie jakis czas temu była akcja z wjazdem na chate policji, laska straciła zęba, a gosciu poturbowany, bo policmajstrzy sobie pieterka pomylili. Ciezko doliczyc do 3 uncertain
            • melancho_lia Re: zagwozdka pocztowa 20.09.12, 10:04
              Widzisz, ale jakby mnie stało pod drzwiami dwóch smutnych panów, to bym pewnie zadzwoniła po policję, ze ktoś mi sie do drzwi dobija, a ja nie wiem kto zacz i się boję. U mnie były "tylko" listy i telefony po parę razy dziennie (na mój prywatny nr komórkowy- nie wiem skąd mieli, ale pismo do GIODO poszło i wiem, ze GIODO kontrolowało potem ta firmę). Normalne tłumaczenia nic nie dały, więc wysmażył pisemko mój mąż i postemplował się swoją adwokacką pieczęcią. I od tamtej pory o dziwo nikt mnie już nie nęka (a przepraszam był jeden telefon, ale po moim stanowczym stwierdzeniu, ze zgłaszam sprawę o nękanie, paniusia odłozyła słuchawkę i od dwóch lat jest spokój).
              • olinka20 Re: zagwozdka pocztowa 20.09.12, 10:20
                Kochana to nie było 2 smutnych panow tylko brygada antyterrorystyczna, ktora weszła z drzwiami uncertain
                • melancho_lia Re: zagwozdka pocztowa 20.09.12, 10:31
                  Ale tu jest mowa o windykatorach a nie o antyterrorystach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja