Ankieterzy

24.09.12, 20:18
wlasnie do mnie zadzwonil jakis gosc i nie pytajac czy chce rozmawiac zaczal cos klepac
zadzwonil z numeru 22 2553554
zmylil mnie warszawski prefix bo myslalam ze to ktos z moich i odebralam
potem poszukalam na stronach internetowych przeprowadzaja jakies ankiety, ale pogonilam goscia i was ostrzegam tez na wszelki wypadek
nie przestraszyl sie kiedy mu powiedzialam ze mam calkowicie zastrzezony numer i nie zycze sobie zadnych takich kontaktow.
    • doral2 Re: Ankieterzy 24.09.12, 20:24
      to jego praca, za to mu płacą.
      dostaje taki gostek listę do obdzwonienia, to dzwoni.
      on nie wie czy masz zastrzeżony czy nie.
      ma dzwonić.
      taki lajf.

      a jak miły człowiek i nie wypytuje o zbyt intymne szczegóły, to można pogadać, zawszeć się człowiek czegoś nowego dowie smile
      • tetika Re: Ankieterzy 24.09.12, 21:40
        na pewno nikomu nie bede sie zwierzac z zadnych prywatnych szczegolow i upodoban....
        • gku25 Re: Ankieterzy 24.09.12, 22:51
          Zawsze można odmówić odpowiedzi, prawda?
    • myszykiszkaa Re: Ankieterzy 24.09.12, 21:52
      ooo dzięki za ostrzeżenie toż to straszne !!
      Podczas studiów dorabiałam jako ankieterka - zawsze się dziwiłam skąd biorą się ludzie, którzy traktują mnie jak śmieć, co sprawiało, że czują się ode mnie lepsi.
      Miałam bezpośredni kontakt z respondentem - czasem trzeba zaczepić człowieka na ulicy, czasem w domu, za każdym razem "przełamując się" na nowo, taka praca - cieszę się, że nie spotkałam Cię na swojej drodze.
      • gku25 Re: Ankieterzy 24.09.12, 22:52
        Przyłączam się do ciebie, osobiście w miarę możliwości pomagam.
        • kiecha3 Re: Ankieterzy 25.09.12, 06:40
          a ja dostaje szału od takich telefonów... nie udostępniam, nie chcę kontaktów, po kilka razy proszę (jeszcze grzecznie) o kontakt tylko i wyłącznie mailowy... A oni swoje.. Ludzie! Mnie nie płacą za gadanie w czasie pracy, więc się odstosunkujcie i nie dzwońcie jak opętani.
          pomaga na chwilę kiedy informuję że zgłaszam sprawę na prokuraturę za nękanie. Albo pytam skąd maja numer telefonu - i delikatnie sugeruje iż te dane zostały ukradzione. Pomaga, niestety na krotko.
          • melancho_lia Re: Ankieterzy 25.09.12, 07:40
            Ludzie, jaka prokuratura??? Jak nie chcecie/nie macie czasu na ankiety to zwyczajnie to powiedzcie, a jak ankieter namolny to się rozłączcie...
            Czemu aż tak do tego podchodzicie? Ci ludzie nie robią tego dla frajdy, też pracują tak jak Wy.
            • cudko1 Re: Ankieterzy 25.09.12, 08:10
              o to to zgadzam się, nie potrzebne te straszenia itp, jak już coś to bijcie w górę a nie człowieka który taką pracę wykonuję nie dla przyjemności,

              ile mi zajęło wytłumaczenie mojej rodzonej matce, żeby nie rugała (no może nie dosłownie) przez domofon, osób które grzecznie proszą o otworzenie drzwi celem rozniesienia ulotek, toż to cholernie ciężka praca, gówniano płatna, a oni ją wykonują i nie mają wyjścia, jak już coś to do szefostwa się burzyć etc, ale po co jak można boguduchawinnegoczłeczynę zjechać
              • mamaivcia Re: Ankieterzy 25.09.12, 08:21
                taki ankieter nie gryzie smile
                jak mogę pomóc to rozmawiam, jak nie mam czasu to po prostu mówię, jak źle trafił i nie uzyska interesujących go odpowiedzi to też mówię ...
                zwykle rozumieją ...
                a jak się trafi taki, który nie rozumie ... to cóż mam magiczną czerwoną słuchawkę w telefonie wink
              • deelandra Re: Ankieterzy 25.09.12, 08:28
                > ile mi zajęło wytłumaczenie mojej rodzonej matce, żeby nie rugała (no może nie
                > dosłownie) przez domofon,
                no tu się nie zgodzę, domofon jest po to, żeby nie wpuszczać belekogo, każdy złodziej może powiedzieć, że ulotki roznosi, a potem płacz, że rowery z piwnic i wózki z wózkarni znikają, na chouj domofon, jak się wpuszcza, każdego?
                • cudko1 Re: Ankieterzy 25.09.12, 08:33
                  no to spoko niech nie wpuszcza, ale serio ona potrafiła się na nich drzeć uncertain
                  masakra
                  a przecie można grzecznie powiedzieć, nie, tak samo z ankieterem - przepraszam nie jestem zainteresowana
                  p.s. a piwnicę mamy zamykaną dodatkowo na klucz, więc nikt tam nie wlezie a wózkarni u nas nie ma hehe
                  • deelandra Re: Ankieterzy 25.09.12, 08:46
                    > p.s. a piwnicę mamy zamykaną dodatkowo na klucz
                    rozbawiłaś mnie wizją, że złodziej bierze tylko to, co na wierzchu i nieprzypięte, oj cudko cudko... w jakim ty świecie żyjesz? co to jest taki badziewiasty zamek w piwnicy dla złodzieja? podważasz łomem i wyłamujesz drzwi, potem strzał w kłodkę w piwnicy i rowerek za tysiaka wyjeżdża w pizdu
                    • cudko1 Re: Ankieterzy 25.09.12, 08:49
                      oj deela
                      toż proste, że mu taki zamek nie straszny, podobnie jak ten od domofonu, przecie, który jest jeszcze bardziej badziewasty (przynajmniej u mnie), i często gęsto jest zepsuty,
                      u nas domofon miał na celu raczej odstraszenie osiedlowych meneli uprawiających sobie libacje na 10 i 11 piętrze - wszystkie 3 klatki połączone takim długim korytarzem, a miejsca sprzyjające "randkom" alkoholowo - narkotykowym
              • olakociak Re: Ankieterzy 25.09.12, 09:01
                Heh, tez w liceum roznosiłam ulotki. I powiem wam, że gadanie to dawałam radę puszczać mimo uszu, ale jeden facet mi normalnie dał z liścia! Zadzwoniłam, otworzył wjechałam na górę i schodziłam w dół. Gość stał na parterze i na mnie czekał, dałam mu z uśmiechem ulotkę a ten przywalił mi plaskacza i powiedział, że jak jeszcze raz się tu pojawię to poprawi mocniej... dotrwałam do końca dnia, ale bałam się jak cholera i więcej już na ulotki nie poszłam...Gbur pieprzony.
                Jako, że różnie zarabiałam to zawsze wysłuchuję, odpowiadam a jak czegoś nie chcę to dziękuję.
                • kiecha3 Re: Ankieterzy 25.09.12, 14:26
                  oczywiście każdy zarabia ja umie, ale jak mi ta sama firma dzwoni po raz 5 w miesiącu to dostaję piany na pysku, mnie za marnotrawienie czasu na spławienie natręta nikt nie płaci. A wysłuchanie monologu bywa czasochłonne, bo ci ankieterzy są cwani. Wykorzystują moje dobre wychowanie, że mówcy się nie przerywa i wciska mi ten swój badziew przez 5 minut... A czy ja się zgłaszałam na chętną do słuchania bajek w czasie pracy? Nie, no to wara ode mnie.. Raz mówię grzecznie, drugi już mniej, za trzecim razem już jestem nieprzyjemna.
                  Tez pracuję z ludźmi, i zdarza się że są nieprzyjemni. Rozumiem. Nie jest fajnie. Ale ja nie chcę by do mnie dzwonili. Zawsze proszę o kontakt tylko i wyłącznie mailowy, proszę o zapisanie żądania w systemie.. I nic.. Jak bym z debilem rozmawiała, za 2-3 tygodnie dzwonią znów..
                  • olakociak Re: Ankieterzy 25.09.12, 18:33
                    Wiesz to zapisywanie w systemie to często nic nie daje. W Orange jak robiłam to zawsze wpisywałam takie dane do uwag - a oni za miesiąc czyścili bazę i puszczali nam jako nówkę sztukęsad Wiem, bo miałam specyficznego klienta i mi się wyświetlił ponownie. Wiec to nie jest wina konsultantów, natomiast jeśli na początku dajesz taką informację i ględzi dalej to jest burak a nie porządny konsultant i wtedy trza go spławiać na chamasmile
                    • tetika Re: Ankieterzy 25.09.12, 20:35
                      Nie zycze sobie nikomu podawac zadnych moich danych bo tak naprawde nie mam pojecia z kim rozmawiam. Kazdy moze zadzwonic i sie przedstawic jako ankieter.
                      A po drugie gosc zadzwonil do mnie wieczorem, nie przedstawil sie , nie zapytal czy akurat moge rozmawiac tylko zaczal swoja nawijke bez sekundy na oddech.
                      Wiec bezpardonowo przerwalam pytajac skad ma moj zastrzezony numer.
                      Oczywiscie ze mogl go wystukac na pale,ale po to jest zastrzezony zeby nigdzie nie wyplywal.Wiem ze nastepuje handel danymi i wystarczy ze w banku podam telefon kontaktowy i juz mnie maja na widelcu, ale normalnie takie dzialania powinny byc karane.
                      Nie mozna zrobic stron internetowych z ankietami ?
                      Wtedy kazdy chetny by sobie dobrowolnie wypalnial. Inaczej jest to nekanie i nie zycze sobie ani jednego takiego telefonu.

                      a ty myszykiszkaa nie sugeruj mi ze kogos potraktowalam jak smiecia bo nigdzie tego tak nie ujelam , wiec nie dorabiaj tu swoich teorii. moze i dobrze ze cie nigdy nie mialam nieprzyjemnosci spotkac bo faktycznie nie wiem czy starczyloby mi kultury na odpowiednie zachowanie.
    • mona_mayfair Re: Ankieterzy 25.09.12, 18:32
      Ja sie zwyczajnie rozłączam, bo do nich slowa " nie dziekuje" nie docierają;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja