hermiona_27
26.09.12, 14:17
Mój początkujący przedszkolak w rozmowie z panią dyrektor (która co wtorek dyzuruje popołudniami z jego grupą) powiedział jej że pójdzie do sklepu kupi karabin i ją zastrzeli.
Ja szok i wstyd. Kuba oczywiście przeprosił pania po całym zajściu. Oczywiśice walnełam mu kazanie i obiecał mi że więcej tak nie powie. Pani dyrektor ustawia wszystkie dzieci do pionu i dizeci jej się słuchają. usłyszałam tez że mój syn jest rozpieszczony, ale ona da sobie z nim rade. Wszystko zaczeło się od tego że zrobił siku w majtki i nikomu nie powiedział. Niestety borykam się z tym problem od pół roku, gdzie Kuba nie woła tylko trzeba go pilnować. Z przebieraniem i robieniem siku nie robią w przedszkolu problemu, ale jak dziecko nić nie powie to wtedy jest pogadanka, która miała taki finał. Dziś mam zebranie rodziców i juz się boje, może cs znów usłyszę.