chłopaki-bicie się w szkole=stres

29.09.12, 21:21
co robic i jak reagowac?
moj syn kl 2 szk podst- nauczony,zeby nie zaczynac, ale zeby sie bronic, z tym ma jednak klopot, nie bardzo umie, boi sie,ze cala wina spadnie na niego.
pod koniec tamtego roku ten sam kolega tez go co jakis czas bil-bylam na rozmowie, podzialalo,ale po wakacjach znow tez sam kolega i ten sam temat wrocil.
nie lubie byc na kazde takie klopoty w szkole. ale syn mi tu marudzi,ze w pn do szkoly nie pojdzie, wiec dla niego nie jest to blahy temat, a umiem sobie wyobrazic, jak moze sie stresowac.
nastraszyc tamtego? niezbyt pedagogiczne. wychowawca srednio sobie radzi z tematem.
mlodego na sztuki walki zapisalam,zeby pewnosci siebie nabral. ale co do tego czasu robic?
juz sama zaczelam sie tym wkurzac.
    • jowita771 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 11:48
      Ja bym postraszyła tamtego.
      • jk3377 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 14:01
        traf chcial,ze dzis w kosciele spotkalam tego chlopca i jego tate, poprosilam o rozmowe i wylozylam wszystko jak leci. tata troche zdenerwowany, chlopak wszystkiemu zaprzeczal,ale sam ojciec widzial,ze cos tu nie pasuje. obiecal,ze zrobi z tym porzadek, a ja obiecalam,ze na razie nie pojde juz kolejny raz do wychow., chyba ze znow syt. sie powtorzy. w zamiarze mam normalnie juz z nerwow zlozenie wniosku o przeniesienie tamtego do innej klasy, ale to ostatecznosc.
        • jowita771 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 14:06
          Dobrze zrobiłaś, może ojciec z gagatkiem pogada i będzie spokój. Oby.
          • jk3377 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 14:08
            tez mam taką nadzieje, bo matka-zreszta w 3-ce klasowej- na takie rozmowy smieje sie w twarz, bo ma radosc,ze jej synek radzi sobie w zyciuuncertain hmmm
            • aqua48 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 17:50
              Ja w podobnej sytuacji wysłałam do szkoły męża, który powiedział agresorowi, że jak tknie jeszcze naszego syna palcem to tak mu zleje d.. ze popamięta. O dziwo nie próbował więcej. A wychowawczyni również nie radziła sobie z sytuacją i też bezskutecznie czekaliśmy na jakąś poprawę naukowymi metodami pokojowymi, a dzieciak przychodził cały posiniaczony.
              • jk3377 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 18:32
                zaraz mi sie przypomina Annika Bengzton z książki Marklund, jak kolega jej syna w przedszkolu chyba tez starszyl. poszla i powiedziala,ze jeszcze raz to go 'zabije' doslownie. ostro,miala wyrzuty sumienia,ale podzialalo. inaczej jak sie jest rodzicem takiego bijącego.
                teraz czekam na jutrzejsze relacje mojego po szkole, bo w ogole nie zamierzal juz chodzic do szkoly.
            • jowita771 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 30.09.12, 18:23
              > matka-zreszta w 3-ce klasowej- na takie rozmowy smiej
              > e sie w twarz, bo ma radosc,ze jej synek radzi sobie w zyciu

              Jak synalek w końcu trafi na silniejszego od siebie, a trafi prędzej czy później, to oby matka tego silniejszego zaśmiała jej się w twarz.
              • olinka20 Re: chłopaki-bicie się w szkole=stres 01.10.12, 11:42
                Coraz czesciej spotykam sie z takim zachowaniem rodziców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja