nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!!

04.10.12, 08:23
córa, lat 4, rozpuszczona przez dziadków do granicy możliwości, wszystko krzykiem, choć ja to ukrócam jak mogę, i przy mnie jej krzyki nie działają, i raczej z rzadka podejmuje takie próby (choć się zdarzają ale efektu przez nią oczekiwanego nie przynoszą)
jak już coś chce, to chce teraz, już, natychmiast, tłumaczenia, ze nie zasłużyła, ze nie można mieć wszystkiego, że mama nie ma kasy, nie działają uncertain czasami jeszcze ten z kasą ale tak to jest RYK,
no i wczoraj kolejna afera, była z babcią u znajomej piętro niżej, tam taki fajny chłopczyk lat 5 ma chomiki czy inne szczurki, no i co? oczywiście moja fanka zwierzątek, po przyjściu do domu, od razy : mammo a kupisz mi chomiki??????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

no ok, ja jestem skłonna przemyśleć sprawę i nawet jakiegoś zwierzaka do domu przytargać, choć tu wchodziłby w rachubę raczej kot, jak zresztą pisałam, no ale wracamy do tematu, jak jej wytłumaczyć ze musi być grzeczna, odpowiedzialna ( w sensie sprzątać zabawki, słuchać mamy, ładnie zjadać a nie grymasić no wiecie,) nie ona chce już, na moje stwierdzenie ze jeszcze nie pokazała/udowodniła (dziecko 4 letnie chyba jeszcze nie kapuje o co chodzi, czy tylko moje tak?) że zasługuje (czy to odpowiednie słowo? matko jaka ja głupia jestem) stwierdza z oczkami kota szreka, ale mamusiu przecież ja jestem już grzeczna (5 min) yyyyyyyyyyyy

ogólnie jak do niej trafić, jak wyłożyć, ze musi spełnić pewne warunki żeby dostać zwierzaka? (czy to w ogóle właściwe?),
    • deelandra kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 08:44
      CHCĘ MIEĆ ZWIERZĄTKOOOOO
      Podstępne monstrum, którego powiłaś rośnie, a im bardziej rośnie tym głupsze pomysły wpadają mu do głowy i tak oto znaleźliśmy się na życiowym zakręcie, czyli dziecina sobie ubzdurała, że absolutne szczęście przyniesie mu posiadanie zwierza. Jeśli nie chce wkurwić matki to wymyśli sobie jakiegoś chomika, myszoskoczka czy inne gówno niewiele różniące się od szczura (szczur
      w moim domu!!!). Jeśli chce matkę wkurwić wymyśli sobie np. psa. Oczytana po uszy poradnikami prodzeciowymi wiesz, że nic tak nie stabilizuje rozwoju dzieciny, jak posiadanie własnego zwierzątka, które może kochać, za które się czuje odpowiedzialny, a już terapeutyczna moc głaskania jakiegoś futra jest wprost niedopisania. Więc w zasadzie dajesz się namówić. NIE RÓB TEGO! Nie daj się wrobić! Dojdzie ci jeszcze jedno futrzaste monstrum do obsługi, którego wprawdzie nie musiałaś urodzić, ale nie oszczędzi ci żadnego z punktów trudu matczynego!
      - zwierzęta SRAJA – niby chomik nie machnie takiego kupska, jak np. pies, ale tak czy owak trzeba po bydlęciu sprzątać lub je wyprowadzać, nie ma, że deszcz, że śnieg, że zagrożenie biologiczne, nie ma zmiłuj i jeśli myślisz, że twoja dziecina się tym zajmie – możesz kurwa zapomnieć;
      - zwierzęta HAŁASUJĄ – każde, każde drze japę, chomik piszczy, papugi drą dzioba, pies szczeka, bo hałas to jest to, co uwielbiasz, nie? Kolejne drące się monstrum! I jeśli myślisz, że twoja dziecina je uciszy – możesz kurwa zapomnieć;
      - zwierzęta GUBIĄ SIERŚĆ – nie dość, że nigdy przenigdy w twoim domu nie wygląda jak u Perfekcyjnej Psychopatki, to jeszcze wszędzie będą latać włosy! WSZĘDZIE! Będą w wannie, w twoim talerzu, na twojej poduszce, na twoich ubraniach, w zasadzie futro naturalne nie? Klasa sama w sobie, no, ale ty chciałaś szynszyle… I jeśli myślisz, że twoja dziecina to pozbiera – możesz kurwa zapomnieć;
      - zwierzęta ŻRĄ i przy tym ŚYFIĄ – pies upierdoli podłogę w kuchni, chomik rozpiży żarcie i wióry na dwa piętra, nierozłączki rzucają łupinami do celu, no chyba ci odbiło, że chcesz to sprzątać i jeśli myślisz, że twoja dziecina się tym zajmie – możesz kurwa zapomnieć.
      Co więc odpowiedzieć dziecku na dictum posiadania zwierzaka? Możesz kurwa zapomnieć!
      • dziewczyna_bosmana Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 08:51
        Deela, ajlawju !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • cudko1 Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 08:55
        piękne big_grinbig_grinbig_grin

        z tymże ja serio jestem gotowa na to cholerne monstrum, ale jak na tym cokolwiek ugrać ? tongue_out żeby dla tego mojego niewłochatego (no może odrobinę wink ) monstrum lat 4 z wprowadzić odrobiny warunków, żeby pomaniała że:
        - ni chuja w tym życiu nie ma nic za darmo,
        - co mama powie to święte,
        - nie ona ma patent na władzę w domu, tylko mama
        - nie wszystko można mieć już i natentychmiast
        - i w ogóle żeby z drącego się monstrum zmieniła się w potulną owieczkę suspicious
        • deelandra Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 08:58
          > lat 4 z wprowadzić odrobiny warunków, żeby pomaniała że:
          > - ni chuja w tym życiu nie ma nic za darmo,
          > - co mama powie to święte,
          > - nie ona ma patent na władzę w domu, tylko mama
          > - nie wszystko można mieć już i natentychmiast
          > - i w ogóle żeby z drącego się monstrum zmieniła się w potulną owieczkę suspicious
          najpierw się zajmij TYM a potem ewentualnie włochacz, w żadnym wypadku w odwrotnej kolejności
          • cudko1 Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 09:05
            toż wiem deela wiem, ale ja już nie mam na nią sposobu, a może jakaś zła matka jestem, nie wiem sad i dlatego szukam porady u Was!!!!
            nie wiem co z nią zrobić, ogólnie często i gęsto ma w d..... co do niej, mówię, kończy się rykiem, po wiskach piskach lamentach (a mam sąsiadów na około uncertain) udaje mi się wyegzekwować NAJCZĘŚCIEJ to czego oczekuje, (poza jedzeniem) ale kkkkuuuuu ja mam dość tego jej krzyku i płaczu, a i swojego też, bo nie pozostaje obojętna na to, niestety suspicious
            już czasami mam ochotę przełożyć ją przez kolano i normalnie zlać, uncertain co jest jedna wielką masakrą, bo ja jej nie klapsuje, i na poważnie zaczynam zastanawiać się czy te klapsy to nie lepsza metoda, niż tłumaczenie po raz milionowy tego samego skoro nawet ten milion pierwszy raz do niej nie trafia aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

            niech ona znowu będzie niemowlakiem 11111111111
            • deelandra Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 09:09
              mam dla ciebie tylko jedno słowo
              konsekwencja
              moje mi nie podskoczą, choćby wyły, jak nie wiem, co
              nie znaczy, że nie próbują na innych, ale na mnie w życiu nic nie osiągnęły, no i czas, może twoja jakaś niedojrzała emocjonalnie jest? dojrzeje, ale konsekwencja pomoże ci zawsze
              i nigdy nie używam argumentów, nie, bo nie, zawsze uzasadniam
              nie dostaniesz chomika, bo nie jesteś odpowiedzialna, chomik to nie zabawka, a ty nie słuchasz mnie, a to jest częścią odpowiedzialności za siebie, nie jesteś odpowiedzialna za siebie, więc nie będziesz odpowiedzialna za kogoś/coś innego
              koniec bajki mała, paniała, ino nie chce się przyznać big_grin
            • ez-aw Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 09:30
              Próbowałaś jej rysować co ma zrobić?
              Przykład: młody marudzi o bajkę, ja chcę by wcześniej się ubrał, zjadł śniadanie i posprzątał zabawki. Kiedy już nie mam siły po raz kolejny mówić co ma zrobić, bo on wyje bajjjjjjjjjjkaaaa - robię taką kartkę. 3 obrazki narysowane, wytłumaczone co tam jest. Później już nie mówię, tylko pokazuje na kartkę. O dziwo to potrafi działać.
              Jeśli ma wyjątkowy dzień wyjca i wszystko jest na nie, to doprowadzona do ostateczności każe mu iść do swojego pokoju i wrócić dopiero jak się uspokoi/będzie gotowy zrobić to co ja chcę.
              Może u Ciebie to tez zadziała?
              • grave_digger Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 09:49
                rysunki - świetna metoda. bez gadania, bez krzyku. w ciszy i obrazkach smile fajne.
            • magiczna_marta Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 09:53
              Kuchnia, lodóweczka, przyczepiasz kartkę którą dzielisz np na 5 części, na początek.
              Tłumaczysz małolacie, jak będziesz grzeczna to dostanie naklejkę/magnes. Jak w każdej części będzie naklejka to dostanie nagrodę, coś co lubi, jakiś pierdół. Jak będzie histeryzować, awanturować się, krzyczeć, pyskować to jedną naklejkę zdejmujesz.
              Zdejmujesz tylko po kilku próbach uspokojenia i jasnym komunikacie że jeśli się nie uspokoi to poniesie tego konsekwencję.
              Na początek możesz dawać te naklejki za jakieś pierdoły, typu posprzątanie po śniadaniu.
              Np mówisz "sprzątnij talerz i kubek do zlewu", Młoda robi, mówisz jej "brawo, byłaś grzeczna, przykleimy teraz naklejkę w nagrodę". Później, jak zaczai o co cho to zwiększasz poziom trudności, zdobycie naklejki powinno być dla niej bardziej "skomplikowane".
              Moi złapali po kilku dniach (a właściwie po kilku nagrodach wink )
              • cudko1 Re: kiedyś o tym pisałam :D 04.10.12, 10:02
                dobra dziewczyny, dzięki bardzo, dziś po pracy księgarnia i wybranie jakiś pierdółek i naklejek,
                nie ma to tamto, może tym razem zadziała, w końcu 4 lata i ponad i 2 miesiące już ma, to nie trzylatek
    • grave_digger Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 08:52
      cudko, ale spokojnie. nie musisz tłumaczyć tego więcej, bo już chyba dość powiedziałaś. teraz działaj konsekwentnie, tzn. czekaj. jeśli nie będzie grzeczna no to po prostu nie ma zwierzątka. możesz też wprowadzić system kar i nagród - u mnie to było przez chwilę i tak zdało egzamin, że już tego nie stosujemy. zbierały moje córy kolorowe kamyczki do słoików za dobre uczynki - zabierałam jak zrobiły coś złego. za 10 kamyczków nagroda. u ciebie tą nagrodą może być chomik.

      z drugiej strony, takie małe dziecko może zrobić krzywdę chomikowi. nieświadomie za mocno ścisnąć. my mamy kanarka smile
      • cudko1 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 08:57
        systemu nagród i kar NIE KAPUJE!!!!!!!!! albo NIE CHCE zakapować uncertain wwwrrrrrrrr
        nie chomik odpada to na bank, jak coś to będzie kot
        • grave_digger Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 09:03
          może przeczekaj, bo może za kilka tygodni jej minie. dzieci szybko zmieniają zdanie. może skreślać dni na kalendarzu - umówić się, że ma m-c (czy ile tam) i jak przez ten m-c sie będzie zachowywać. skreślać dni, by dziecko widzało upływ czasu. czarne skreślenie - złe uczynki w tym dniu. czerwone - dobre.
          zawsze coś można wymyślić. jak kupisz chomika teraz to na pewno nigdy nie zrozumie, że ma nie kaprysić i ma się słuchać.
          • cudko1 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 09:08
            NIE KUPIĘ NA 100% na głowę nie upadłam nołej
            • talusia Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 10:21
              w mojej ocenie mówienie 4 latce , że ma byc grzeczna to dla niej czysta abstrakcja, co to znaczy GRZECZNA, dla każdgo dorosłego znaczy co innego, dla babci znaczy co innego i dla Ciebie co innego i jak 4 latek ma się w tym odnaleźć. Pojęcie porządek dla moich w tym wieku to też było słowo niezrozumiałe. Konieczne są jasne przekazy i określenie zasad, np. buty leżą w szafie nie na korytarzu, jak dwa dni będą leżeć w szafie dostaniesz słoneczko, po bajce idziemy się kąpać jak wtedy się drzesz następnego dnia nie oglądasz bajki idziesz się kąpać w trakcie bajki, ale zasady określić wcześniej a nie jak dzieciak jest zmęczony i się drze. nie będą z tobą rozmawiać jak się drzesz, powiedz normalnie czego chcesz. Czy Tobie by było miło gdyby Ci ktoś mówił jak szybko masz jeść, je wolno- niech sobie je to zdrowiej, nie chce jeść niech nie je, tylko pilnować, żeby od obiadu do kolacji nic nie dostała, jak będzie bolało serce zaproponować owoc albo szybszą kolację. Ona sprawdza granice, a jeśli jak piszesz u babci jej wolno więcej to sprawdza, czy Ty też się ugniesz. Moja też się darła i wymuszała wszystko płaczem teraz ma 8 lat i prawie sie ucywilizowała.
              • cudko1 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 10:36
                talusia oczywiście że abstarkcyjne,
                więc ja jej mówię, kochanie jak będziesz grzeczna, to znaczy:
                sama się będziesz rozbierać do kąpania (kąpać się kocha, rozbierać nie, obierać zresztą też nie wwrrr),
                potworki będą w swojej walizce,
                itd. itp.

                więc przekazy są BARDZO jasne, tłumaczę jej jak krowie na rowie tongue_out suspicious
                • grave_digger Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 10:40
                  hm, dziwne. ubieranie to jeszcze rozumiem, ale rozbieranie? to włóż ją w ubraniu do wanny i zmocz - szybko się rozbierze. jak będzie wrzeszczeć, że jak tak mogłaś zrobić, bądź zimna wink

                  swoją drogą, musisz mieć poparcie w całej rodzinie. nie możesz walczyć i wychowywać ją sama a dziadkowie i ojciec będą robić ci na odwrót.
          • anetchen2306 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 10:21
            ... no a jak juz bedzie greczna i mina jej napady szalu to wszytsko, tylko nie chomik!
            Chomiki to zwierzaki nocne: w dzien kimaja, w nocy szaleja! I przez caly praktycznie dzien ten chomik lezy nietomny a dzieciaki usiluje sie z nim "pobawic". W naszym sklepie zoologicznym nie sprzedawaja chomikow przed godzina 18-sta. Serio! I nikt chomikow dla dzieciakow nie poleca. No chyba, ze dzieciaki to typ nocnych markow. Pamietam, jak moja siostra miala chomiki, sztuk dwie. Zakupila im karuzele i pare innych lomoczacych bajerow dla zabawy. No i zabawa zaczynala sie po godzinie 23 i trwala do wczesnych godzin rannych. Chomiki ladowaly na noc w ... kotlowni, bo tylko z tamtad nie odbiegaly odglosy ich radosnej nocnej zabawy.
            • cudko1 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 10:38
              ja chomika nie kupię, z jednego względu przedewszystkim, mam złe fluidy w domu dla nich i wszystkie które miałam w dzieciństwie, albo prawie wszystkie zdychały po 1 - 2 uncertain
              • zales239 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 14:49
                Tak jak dziewczyny pisały-KONSEKWENCJA!
                Ty co innego,dziadki co innego-dzieciak głupieje
                Mój miał na lodówce tablicę zachowań ,a po podsumowaniu tyg. nagroda albo jej brak
                I polecenia muszą być jasne dla dziecia i nigdy tych poleceń nie może być ileś tam,bo nie ogarnie.
                Jedno ,wyrażne polecenie i potem pochwała-albo i niesuspiciouswink
                Dasz radę Cudaku.
                Mam podobny egzemplarz w domu.
                W pewnym momencie byłam prawie pewna , że coś ma ze słuchem.
                Ale łatwo to daje się sprawdzić hehe.
                • cudko1 Re: nie rozumie czy tylko udaje?? POMOCY!!!! 04.10.12, 15:08
                  no dobra ale mój egzemplarz (nie wiem jak wasze w tym wieku) nie ogarnia jeszcze znaczenia tygdzień, doba, codziennie, jutro więc jak to jej wytłumaczyć??????????????????????????????????????????????

                  aaaaaaaa oszaleje, niestety dziadki są z tego pokroju żeby tylko młoda nie płakała, a ostatnio to jest jeszcze gorzej bo po moich uwagach i prośbach, odmawiają po czym po 20 minutach jej wycia ustępuję, tłumaczę im więc ze jeżeli wiedzą że nie dadzą rady jej płaczowi to mają zgodzić się od razu, żeby nie wiedziała ze płacz i krzyk zawsze przyniesie efekt, nie wiadomo ile by trwał uncertain
                  zresztą mój ojciec jest poważnie chory i szarpanie się z młodą jest dla niego strasznie męczące niestety sad niby zajmuje się nią babcia, ale nawet jak dziadek sobie leży w drugim pokoju to te wycie go strasznie denerwuje/martwi nie wiem jak to określić to przecie jego ukochana wnusia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja