Metody wychowawcze SP

04.10.12, 09:35
Syn poskarżył mi się jakiś czas temu, ze ktoś mu grzebał w plecaku. Sytuacja się powtórzyła, więc zagadnęłam wychowawczynię by porozmawiała z dziećmi o niedopuszczalności takiego zachowania.
Pani owszem temat poruszyła, a następnie zapytała dzieci, żeby na forum klasy wskazały kogo konkretnie podejrzewają...
Ręce mi opadły. Świetna metoda na skłocenie klasy i przypięcie łatek.
Syn raczej nic nie pokręcił w tej relacji, rozmawiałam z innymi rodzicami popytali dzieci- każde zrelacjonowało to identycznie...

Inna sprawa, ze pani kiedyś stwierdziła, że jej zdaniem 6-ciolayki w 1 klasie to bezsens i została "wrobiona w tą klasę"...
    • grave_digger Re: Metody wychowawcze SP 04.10.12, 09:47
      o matko, "wrobiona w klasę", następna jakaś sfrustrowana uncertain ile ma lat? jakie doświadczenie?
      teraz po ptokach. logiczne, że najpierw powinna powiedzieć, że nie wolno grzebać w niczyich plecakach. dopiero, gdy kolejny raz się to dzieje, wyciągać konsekwencje i rozmawiać z delikwentem.
      moja córa w II klasie (zmiana szkoły) trafiła na świetną wychowawczynię i klasę. widząc różnych nauczycieli, wiem, że miała ogromne szczęście.
      • melancho_lia Re: Metody wychowawcze SP 04.10.12, 09:59
        Pani w średnim wieku.
        Mnie najbardziej załamało to publiczne wskazywanie winnych. Zwłaszcza, ze nic się nie stało (na szczęście nic nie zginęło). Chodziło mi o pogadankę z dzieciakami na ten temat, a nie o szukanie winowajcy (zwłaszcza na zasadzie "Podejrzewam, ze to Jasio" wypowiedziane na forum całej klasy). A za jakiś czas jak coś nie daj Boże komuś zginie, to ktoś sobie przypomni że kiedyś to Jasio grzebał w plecaku...
        • asiaiwona_1 Re: Metody wychowawcze SP 04.10.12, 10:18
          widzę, że problem z nauczycielami nie tylko w szkole mojej młodej. Oj, mało teraz nauczycieli z prawdziwym powołaniem. Chyba, że kiedyś byli a teraz już są wypaleni i sfrustrowani. My już myślimy czy by młodszej nie posłać jednak do innej szkoły - choć to dopiero za 3 lata. No chyba, że zmieni się dyrekcja to może i w szkole będzie lepiej...
    • karolina17w Re: Metody wychowawcze SP 04.10.12, 11:27
      Fajna wychowawczyni, nie ma co uncertain

      Sama też miałam taką przygodę, ale w gimnazjum - szatnia dziewcząt, 2 klasy (moja i inna). Dziewczyna z drugiej klasy miała identyczny plecak jak mój. Wyszłam na chwilę, wracam a na podłodze wywalona zawartość plecaka, w tym kanapki i dokumenty. I całą szatnia rży. Głupia byłam, bo po pierwsze zagroziłam że powiem wychowawcy a po drugie - powiedziałam na drugie dzień (tego dnia wychowawcy nie było, a nie wiedziałam do kogo się zwrócić). Zgłosiłam wychowawcy, była rozmowa w szatni, oczywiście nikt się za mną nie wstawił, a dziewczyna co miała ten sam plecak dzień wcześniej, na drugi dzień miała inny. Z braku dowodów i świadków stwierdzono, że ktoś się pomylił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja