melancho_lia
04.10.12, 09:35
Syn poskarżył mi się jakiś czas temu, ze ktoś mu grzebał w plecaku. Sytuacja się powtórzyła, więc zagadnęłam wychowawczynię by porozmawiała z dziećmi o niedopuszczalności takiego zachowania.
Pani owszem temat poruszyła, a następnie zapytała dzieci, żeby na forum klasy wskazały kogo konkretnie podejrzewają...
Ręce mi opadły. Świetna metoda na skłocenie klasy i przypięcie łatek.
Syn raczej nic nie pokręcił w tej relacji, rozmawiałam z innymi rodzicami popytali dzieci- każde zrelacjonowało to identycznie...
Inna sprawa, ze pani kiedyś stwierdziła, że jej zdaniem 6-ciolayki w 1 klasie to bezsens i została "wrobiona w tą klasę"...