kama_msz
08.10.12, 19:38
takie lajtowe pytanie - jak to jest u was z ubieraniem się.
ja mam tak, że nie wyjdę dwa dni pod rząd tak samo ubrana. no nie ma bata, choćby skały srały nie ma takiej możliwości. jest to dziwne o tyle, że w zasadzie do pracy mam 5 minut, w robocie się przebieram na cały dzień w fartuch, następnie wracam do domu. nie bywam na salonach

w pracy też mało kto mnie widzi, bo przychodzę w zasadzie pierwsza, wychodzę też pierwsza, jak wszyscy siedzą przy pacjentach. ale jakiś taki wewnętrzny opór mam. co dzień musi być inaczej

wy też tak macie?
czy raczej wam obojętne w czym chodzicie, byleby było czyste i wygodne.