Smok...Mały smoczek... Aaaaaa!

09.10.12, 14:06
Smarkol ma już prawie (na dniach) 2 lata. No i nie wiem, przyznaję się bez bicia, co mam zrobić ze smoczkiem... Jak ma to przegryza, jak nie ma to albo wyje, albo wszystko ślini i obgryza... Już mam dość, nie wiem jak to rozgryźć... Macie jakieś patenty?
    • andziulec Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 14:16
      Ja nie mam patentu ale nie zabierałam na siłę. W wieku 2 lat i trochę (nie pamiętam dokładnie) sam mi oddał pogryziony smok a o nowy nie wołał. Nic na siłę.
    • mamba30 Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 14:18
      nie pomogę, bo mojemu zabrałam coś kole 7 m-ca życia, a może 8. Starszy ciumkał dłużej i jak zabrałam to był płacz, przeczekałam, minęło po kilku dniach.
      • paciaty Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 14:25
        Ja skorzystałam z rady stopniowego odstawiania.
        Najpierw "monia" nie było na spacerach. Potem w godzinach okołopołudniowych. Potem rano. Na końcu wieczór-ssanie smoczka zamieniłam na czytanie książeczek i trzymanie za rączkę do snu.
        Smoczek odszedł bez problemu.
        Koleżanka po prostu zabrała i wypieprzyła, dzieciak popłakał 2 dni i zapomniał.
    • grave_digger Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 14:24
      nie wymieniać pogryzionego?
      sama chodziłam ze smoczkiem do 3 roku życia. pamiętam jak mi go mama spaliła. traumatyczne przeżycie wink
      ja moim córkom po prostu zabrałam jak miały 13 i 18 m-cy.
    • karra-mia Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 14:51
      też nie pomogę. Starszemu po prostu wzięłam przed popołudniową drzemką, bo on tylko do zaśnięcia potrzebował smoka. Pomęczyliśmy się trochę dłużej, zasnął i od tamtej pory zasypial bez smoka. Smoczek od razu wywaliłam, żeby mnie nie pokusilo mu go kiedyś dac.
      Mlodszy zaś mimo moich sugestii nie chciał smoczka, co było bardzo uciązliwe dla mnie wtedy, jak był maleńki. teraz ale dzięki jego uporowi nie mam problemu z cyklu "jak oduczyc od smoczka"tongue_out
      • mona_mayfair Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 14:56
        mój tez nie chciał, z czego ja sie bardzo cieszyłam. cycek mu starczał;p
    • dziewczyna_bosmana Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 15:35
      Nasz smoczek spotkał się z nożyczkami. Obcięłam pół centymetra na końcu i dałam młodej. Wzięła do dzioba, stwierdziła że towar jest nieatrakcyjny i wywaliła go z łózka. Leciał jak rakieta smile Od tamtej pory na widok smoka tylko się uśmiecha, ręki nie wyciąga. Doiła smoka rok, od 3 miesiąca.
      • julka.03 Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 17:07
        Ja mojej corce opowiedzialam wymyslona bajeczke o myszce ktora szuka smoczka dla swoich myszatek i spytalam czy moze ona by oddala bo ona juz jest duza i juz nie potrzebuje i co i dala wyrzucilysmy do smieci a ze smieci myszka mama sobie wezmie,pomachala raczka jak tata wyniosl smieci do konteneru i po krzyku,wieczorem jej sie przypomnialo to znow jej opowiedzialam ta bajke,polezalam z nia chwilke poczytalam jej inne bajki i usnela i byl spokoj,corcia nie miala jeszcze 2 lat.
        • dorcia1234 Re: Smok...Mały smoczek... Aaaaaa! 09.10.12, 18:08
          moja była bezsmoczkowa natomiast ja swoje smoki ( sztuk 3 bo tyle musiałam mieć ) oddałam kocicy z małymi kotkami. Musiałam być już starą babą bo pamiętam ten fakt
Pełna wersja