I już, wyprowadził się :(

09.10.12, 21:49
Dziś, już mój ex (jak to dziwnie brzmi!) wyprowadził się.
Smutno mi, nie ma do kogo gęby otworzyć, nie ma tej świadomości, że ktoś na dole jest (mam pokoje na parterze, trzeba zejść schodami na dół), nie ma do kogo się przytulić, ani pogadać o wszystkim i o niczym sad Ani komu pochwalić się o małych sukcesach mojego synka.
Usypiając małego wąchałam jego (ex'a) poduszkę i tak mi przykro się zrobiło.

Niby powinnam się cieszyć, ale zarazem smucę się bo skończyły się te przykre sytuacje, ale też i te dobre sad

Nie wiedziałam też jak powiedzieć rodzicom - to nie jest łatwy temat, ale powiedziałam zwyczajne. Rodzice początkowo śmiali się (mama stwierdziła, że wyprowadził się przed zimą, by w piecu nie rozpalać) a potem już zaczęli tworzyć własne,mniej wesołe, scenariusze.

Nie chcę być sama, mimo że dopiero od dziś go nie ma, to wiedząc od kilku dni o tym, że chce odejść, poczułam się teraz naprawdę samotna sadsad
    • mearuless Re: I już, wyprowadził się :( 09.10.12, 21:52
      ale czego najbardziej ci zal?
      jaki byl gdy rozmawial z toba? cieply,otwarty, szczesliwy,opoka?

      a to przytulanie? zawsze mial czas, chcec i serce by cie doniego przytulic?
      • olinka20 Re: I już, wyprowadził się :( 09.10.12, 21:54
        Wez kota, przytuli sie i mozna do niego gebe otworzyc wink
    • 3-mamuska Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 09:11
      Przykro mi.
      Będzie lepiej zobaczysz.
      • alajna2 Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 10:02
        sciskam i wspołczuje
    • mantha Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 10:33
      Nie znam zadnej kobiety, ktora z czasem nie powiedzialaby, ze rozstanie z chlopem to najlepsza decyzja w zyciu. na poczatku jest zle a pozniej coraz lepiej, az w koncu przychodzi to cudowne uczucie wolnosci i "czemu do cholery nie zrobilam tego wczesniej".
    • valla-maldoran Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 11:40
      Jak mawia moja przyjaciółka - żeby było lepiej, najpierw musi być gorzejsmile
      trzym sięsmile
    • anna_sla Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 11:45
      oj tam, wolna chata, prywatki co wieczór tongue_out. Wreszcie wolna! Będzie dobrze, nos do góry....\



      To o której ta biba? wink
    • karra-mia Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 12:03
      nie będę cię na siłę pocieszac, bo każda osoba po rozpadzie związku (jaki by on nie był) potrzebuje czasu na tzw. żałobę. I ty też, musisz przepłakać swoje, przejśc przez to, odzyskac wiarę, że dasz rade i że stworzysz coś nowego, bo jak się coś kończy to się coś zaczyna.
      • zuzia36 Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 12:46
        Karra ale to pięknie napisałaś!!!
        • tetika Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 12:55
          https://media5.mojageneracja.pl/oioiwyrryw/mediumk23igo55484a92383405c95278.jpg
    • doral2 Re: I już, wyprowadził się :( 10.10.12, 20:11
      karolina17w napisała:

      ".. nie ma do kogo się przytulić, ani pogadać o wszystkim i o niczym sad Ani komu pochwalić się o małych sukcesach mojego synka..."

      jakby było tak słodko i cudownie, to by nie odszedł.
      a skoro odszedł, to nie było słodko i cudownie.
      zatem - dobrze, że odszedł.
Pełna wersja