karolina17w
09.10.12, 21:49
Dziś, już mój ex (jak to dziwnie brzmi!) wyprowadził się.
Smutno mi, nie ma do kogo gęby otworzyć, nie ma tej świadomości, że ktoś na dole jest (mam pokoje na parterze, trzeba zejść schodami na dół), nie ma do kogo się przytulić, ani pogadać o wszystkim i o niczym

Ani komu pochwalić się o małych sukcesach mojego synka.
Usypiając małego wąchałam jego (ex'a) poduszkę i tak mi przykro się zrobiło.
Niby powinnam się cieszyć, ale zarazem smucę się bo skończyły się te przykre sytuacje, ale też i te dobre
Nie wiedziałam też jak powiedzieć rodzicom - to nie jest łatwy temat, ale powiedziałam zwyczajne. Rodzice początkowo śmiali się (mama stwierdziła, że wyprowadził się przed zimą, by w piecu nie rozpalać) a potem już zaczęli tworzyć własne,mniej wesołe, scenariusze.
Nie chcę być sama, mimo że dopiero od dziś go nie ma, to wiedząc od kilku dni o tym, że chce odejść, poczułam się teraz naprawdę samotna
