chyba się złamię...

11.10.12, 19:56
i włączę piec.
nocka zapowiada się zimna sad
    • mearuless Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:01
      wiesz co...jestem tak wkurwiona ze mi para uszami idzie.
      centralne uruchomilam 2 dni temu.
      a wczoraj panowie z gazowni zaczeli remont rur. i dzis wylaczyli o 8 gaz.
      wiec ani cieplej wody ani grzania.
      mieli wlaczyc o 16.
      i chooja-nie przyjechal jakis bardzo wazny pan zeby robote odebrac.
      dzieci do szkoly nie wykapie, w domu zimno tak ze ewka kapcie zlozyla!!! [a to nie jest normalne wink ]

      czy oni kurwa takich remontow robic w okresie letnim nie potrafia?????
      • doral2 Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:06
        potrafią, ale nie robią tego z czystej złośliwości.
        taka moja teoria jest.
        • olinka20 Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:09
          Hyhyh przypomniało mi sie jak moim rodzicom spoldzielnia zaproponowała wymiane okien w grudniu big_grin
          Gdy było minus 25 stopni big_grin
          • doral2 Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:13
            toż to czyste, złośliwe skurwysyństwo uncertain
            • paciaty Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:20
              Ja włączyłam dziś w całym domu bo musiałam pilnie kurtki wysuszyć bo towarzystwo nie miało w czym chodzić a wsio brudne.
              I chuj, w każdym kaloryferze grzeją po 3 żeberka, reszta lodowata, w łazience nie grzeje w ogóle.
              A hydraulika doczekam się na lato takie obłożenie w spółdzielni
              • grave_digger Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:22
                sama możesz odpowietrzyć kaloryfery. ja zrobiłam to zaraz, gdy zaczęli grzać.
              • doral2 Re: chyba się złamię... 11.10.12, 20:25
                paciaty, do odpowietrzenia kaloryferów hydraulika wzywasz?
                no weź, bo cię kopnę.

                śrubokręcik do łapki, jakiś słoik i odkręcasz śrubkę na kaloryferze, spuszczając powietrze, potem zakręcasz i już.
                albo sąsiada poproś.
                • tetika Re: chyba się złamię... 12.10.12, 08:26
                  kaloryfery sie na lato odkreca na maksa i potem kiedy przychodzi pora na wlanie wody i wlaczenie grzania nie ma problemu.Tez mialam ciagle zapowietrzone poki o tym nie wiedzialam.
                  • paciaty Re: chyba się złamię... 12.10.12, 09:52
                    A ja se bym może sama i zrobiła ale to jest tak-odkręcone na maxa jak wlewają wodę, grzeją pięknie po czym ktoś gdzieś wali w rury i chuj, przestają grzać. I ni wiem czy odpowietrzenie cuś da
    • deelandra Re: chyba się złamię... 12.10.12, 09:14
      ja tam wczoraj napalilam w kominku i mam przyjemne ciepelko do teraz tongue_out
      ale styropian to chłop kazał zakładać na dom prawie na grubość dłoni, więc trzyma...
      • a-ronka Re: chyba się złamię... 12.10.12, 09:58
        mój też działa w budownictwie więc styropianu mam na dwie dłonie plus 1m pod ziemią.
        Ciepło,nie powiem ale pranie mi na dworze nie schnie i to mnie martwi.
Pełna wersja