ankieterzy..

11.10.12, 20:34
jak nie mam nic przeciwko ankieterom i nawet chętnie udzielam im odpowiedzi, to przed chwilą ankieterka rozwaliła mnie na szczempy.
po pierwsze, że zadzwoniła po godzinie 20,00 co już jest wielkim fopa.
po drugie, na to stwierdzenie odrzekła, że oni pracują do 22.
więc se pomyślałam, że fajnie że nie robią na trzy zmiany, bo jakby mnie o drugiej w nocy ankietą obudziła, to bym chyba zabiła.
a potem zapytała mnie o wykształcenie i wiek, a usłyszawszy żem starsza niż sukiennice stwierdziła, że w tej grupie wiekowej już mają komplet odpowiedzi i dziękuje mi uprzejmie.

normalnie kopara mi opadła.
    • tetika Re: ankieterzy.. 11.10.12, 21:41
      ja ostatnio goscia obsobaczylam /tez pozno zadzwonil/ i kazalam zapomniec moj numer bo zastrzezony.
      Najwyzsza pora przestac odbierac nieznane dziwne numery.
    • aniuta75 Re: ankieterzy.. 12.10.12, 00:05
      Oo też do mnie kiedyś jakaś pańcia dzwoniła po 20 grubo i na zarzut, że późno taką samą odpowiedź mi dała - że oni do 22 robią big_grin. Ankieta (czy tam produkt jakowyś) miała dotyczyć coś z dziećmi, więc zapytałam pani, czy jest na tyle rozgarnięta, że skoro dzwoni w sprawie dzieci to jest to tym bardziej nieodpowiednia pora, bo może je obudzić smile. Też kazałam jej zapomnieć mój nr tel tongue_out.
      • andziulec Re: ankieterzy.. 12.10.12, 07:27
        Na komórki tak do /was dzwonią z tymi ankietami?
        Do mnie dzwoni tylko moja sieć z nową ofertą a obce numery to tylko na rekrutację jak jakąś prowadzę.
        • melancho_lia Re: ankieterzy.. 12.10.12, 07:33
          Do mnie z uporem maniaka jeden z banków wydzwaniał nawet po 21... Co ciekawe dzwonili uparcie do mnie szukając jakiegoś X (którego nie znam), za każdym razem mówiłam, by sobie łaskawie odnotowali, że mają do x nieprawidłowy numer a za parę dni znowu telefon.
          W końcu mój mąż odebrał i w krótkich słowach kazał im przestać dzwonić a jak jeszcze raz zadzwonią to zgłosi sprawę o nękanie, bo już wielokrotnie mieli zgłaszane by sobie pana X szukali gdzie indziej. Od tamtej pory już nie dzwonią.
          • tetika Re: ankieterzy.. 12.10.12, 08:21
            mozna wpisac taki numer w google i ludzie pisza co to za ankiety.Co nie zmienia faktu ze nikt sobie nie zyczy takich telefonow na prywatna komorke o takich godzinach.
            • aqua48 Re: ankieterzy.. 12.10.12, 17:20
              Do mnie kiedyś też późno zadzwonił starszy inteligentny( z głosu sądząc) pan. Strasznie naciskał, żebym mu odpowiedziała tylko na trzy pytania. Ponieważ to tylko trzy zgodziłam się, informując go jednakże, że temat ankiety mnie nie interesuje. Oczywiście nie miałam nic do powiedzenia i moja pierwsza odpowiedź brzmiała - nie wiem. Ale kiedy zaczął mnie pouczać, że takiej odpowiedzi nie ma i muszę wybrać coś z zestawu istniejących odpowiedzi to już mnie wkurzył nie mniej niż jakaś młoda tuKarolinazgogolina z firmyktórejnima, na wdechu mówiąca, że koniecznie chce mnie zaprosić na prozdrowotne spotkanie w sprawie kołder wspomagających prostatę, w których można również ugotować zbilansowany obiad. A gratis (jedyne 189 zł) dostanę patelnię z budzikiem i gwizdkiem służącą też jako łyżka do butów, praska do czosnku i wycinacz do skórek. No i walnęłam słuchawką...A już chciałam być grzeczna.
    • beverly1985 Re: ankieterzy.. 13.10.12, 12:38
      Na ankieterów, sprzedawcow i innych słuchawkowców jest jeden sposób- mówimy spokojnym głosem "czy ta rozmowa jest nagrywana? nie wyrazam zgody na nagrywanie". Zawsze jest nagrywana, więc to działa.
      • kwintesencja_patologii Re: ankieterzy.. 14.10.12, 15:41
        beverly1985 napisała:

        > Na ankieterów, sprzedawcow i innych słuchawkowców jest jeden sposób- mówimy spo
        > kojnym głosem "czy ta rozmowa jest nagrywana? nie wyrazam zgody na nagrywanie".
        > Zawsze jest nagrywana, więc to działa.


        Albo sposób mojego brata (gdy słuchawkowiec dzwoni, by wcisnąć jakąś ofertę): "Przepraszam, jestem ubezwłasnowolniony i nie mogę decydować" wink
        • melancho_lia Re: ankieterzy.. 14.10.12, 17:44
          Kiedyś dzwonili do mnie z jednego banku (mam tam wspólne konto z mężem) usiłując wcisnąć mi jakieś karty/kredyty i inne cuda na kiju. Ponieważ zwykle ich zbywałam zaczęli wydzwaniać codziennie. Aż raz powiedziałam-: przepraszam, ale mąż nie pozwala mi korzystać z tego konta i wydziela mi tylko małe kwoty na codzienne zakupy, na pewno nie pozwoli mi na posiadanie karty kredytowej. Po drugiej stronie zaległa cisza i od tamtej pory już do mnie nikt z tego banku nie zadzwonił big_grin
          • doral2 Re: ankieterzy.. 14.10.12, 18:08
            ale mi nie o to chodzi, żeby z nimi nie gadać.
            ja chętnie z nimi gadam, to jest ich praca i tak zarabiają na chleb, a mnie tam nie przeszkadza, jak se z nimi pogadam.
            ale nie po 20.00
            po 20.00 to ja nawet do własnej rodziny nie dzwonię, bo to fopa.
            po 20.00 to ja dzwonię wyłącznie na życzenie interlokutora, nigdy sama z siebie, bo to chamstwo i góralska muzyka.
            więc mię pańcia rozwaliła tekstem, że do 22.00 pracuje.
            jakby zadzwoniła 21.55 to też bym zabiła.
            • beverly1985 Re: ankieterzy.. 14.10.12, 21:47
              Hmm, dla mnie 20 normalna godzina... po 22 nie dzwonię.
              • ez-aw Re: ankieterzy.. 15.10.12, 11:27
                Czy normalna godzina, to zależy od ułożenia dnia danej osoby. Ja kładę się późno, ale ze względu na dziecko telefony kończą się o 21.
                Moja mama o 21 już spała, bo wstawała przed 4 rano. Dla niej 20 to była godzina na szykowanie się do snu, a nie na pogaduszki. Różnie jest.
Pełna wersja