doral2
11.10.12, 20:34
jak nie mam nic przeciwko ankieterom i nawet chętnie udzielam im odpowiedzi, to przed chwilą ankieterka rozwaliła mnie na szczempy.
po pierwsze, że zadzwoniła po godzinie 20,00 co już jest wielkim fopa.
po drugie, na to stwierdzenie odrzekła, że oni pracują do 22.
więc se pomyślałam, że fajnie że nie robią na trzy zmiany, bo jakby mnie o drugiej w nocy ankietą obudziła, to bym chyba zabiła.
a potem zapytała mnie o wykształcenie i wiek, a usłyszawszy żem starsza niż sukiennice stwierdziła, że w tej grupie wiekowej już mają komplet odpowiedzi i dziękuje mi uprzejmie.
normalnie kopara mi opadła.