alajna2
16.10.12, 21:17
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12680008,Dziecko_ksiedza_mozna_bylo_uratowac.html?lokale=bielskobiala
wiecie, ze ja rodziłam młodszą córkę, w tym dniu, w którym to maleństwo zmarło... u mnie biega rezolutna istotka, a tamto maleństwo między aniołkami. Takie to przykre, ta znieczulica księdza. Poszedł słuchac muzyki, zamiast być przy rodzącej. Ręce opadają.
Spłodził dziecko, zył z kobietą i pojechał na misję-za karę... Powinni go na pysk wywalic i tyle, jak nie umiał przysiegi czystości dochować i do tego taki "wrazliwy" na los dziecka pocżętego!