Bieganie

22.10.12, 22:11
Jakieś dobre rady potrzebne sąsmile
Wokół mnie coraz więcej osób biega.
Ja, jadę samochodem a tu z lewa i z prawa atakująsmile biegacze.
Już parę razy zaczynałam i niestety nic z tego nie wychodziło.
Nie lubię biegać,ale nie wiem czy nie lubię czy nie umiem-oddychać,umęczę się jak świnia,prawie do zgonususpicious
A podobno bieganie daje duuuuuuużo przyjemności i wydzielają się endorfiny czy cuśwink
Biegacie???
Jeśli tak to jak często o jakiej porze dnia,jak długo,jaki dystans pokonujecie?
    • kama_msz Re: Bieganie 22.10.12, 22:55
      jeszcze mnie nie pogrzało do końca, żeby biegać, zwłaszcza w taką porę roku.
      nabyłam orbitreka i w domowym zaciszu, w ciepełku i pod dachem, robię sobie kilometry oglądając ulubione serialebig_grin
      nikt by mnie nie namówił na bieganie po dworze, za żadną kasę.
    • ez-aw Re: Bieganie 22.10.12, 23:50
      Ciągle nie mogę zacząć wink
      Ale daję artykuł, który kiedyś prawie mnie przekonał smile
      www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-zaczac-bieganie-stuprocentowa-recepta-na-sukcess
      • malenkie7 Re: Bieganie 23.10.12, 08:52
        podjęłam próbę biegania, rok temu, jesienią, wytrzymałam 3 dni - to nie dla mnie. owszem, to rewelacyjny sposób na ładną sylwetkę, pracują wszystkie mięśnie (po tych 3 dniach dowiedziałam sie, w jakich dziwnych miejscach mozna miec zakwasy), ale męczące jest to jak diabli.
        tera przymierzam się do kijków.
        a co, jak emerytkasmile
    • iziula1 Re: Bieganie 23.10.12, 09:05
      Ja biegam. Nie codziennie ale 3 - 4 razy w tygodniu.
      Wybrałam sobie przyjemny deptaczek.
      Biegam w stałym tempie, nie za szybko.
      Nie za daleko. Mam się poczuć lepiej a nie zdychać ze zmęczenia.
      Zajmuje mi to ok 15-20 minut.
      W połowie trasy zatrzymuję się robię skłony, lekko się rozciągam.

      Co do endorfin...po bieganiu rzeczywiście czuję się rewelacyjnie. Mam lepszy nastrój.

      • talusia Re: Bieganie 23.10.12, 10:08
        Biegam, tearz tak trzy razy w tygodniu, latem i jak jest dłuższy dzień tak 4 -5 razy. \Biegam w okolicy, gdzie nie ma sztucznego oswiatlenia, więc teraz wieczorne bieganie jest niemożliwe, głównie biegałam około 19, teraz piatek popołudniu, sobota, niedziela około 13, biegam ZAWSZE z muzyką na uszach, inaczej nie umiem. Do biegania zmobilizowały mnie dwa psy, nie cierpię spacerów, bo nuuuuuda, bieganie też nudne ale z muzyką mniej, okazało się, że bieganie mnie wycisza, pozwala sobie poukładać w głowie różne sprawy. Dystanse różne - zaczynałam od 2km i umierałam teraz mam za sobą dwa półmaratony i chciałabym maraton ale w tym roku stchórzyłam - uważałam, że nie jestem przygotowana ( i chyba miałam rację) - zazwyczaj biegam 5-8 km. Schudłam oczywiście i fajnie mi z tym.
        • aqua48 Re: Bieganie 23.10.12, 10:35
          Nie biegam, nie bawi mnie to, nie lubię być spocona, ani w dresie na widoku ogólnym, ćwiczę to co mi sprawia przyjemność.
          • kaja2002 Re: Bieganie 23.10.12, 11:04
            BIEGAM! Praktycznie codziennie. W tygodniu ok.7 km, w weekend ok. 12km. Zaczynałam od truchtania ok. 15, 20 minut. Teraz po godzinie biegania czasami mi mało. Poranne biegi dają mi więcej energii niż kawa smile
            Moje plany na przyszłość - półmaratony, na jakie tylko czas pozwoli, a za rok - maraton poznański.
            • talusia Re: Bieganie 23.10.12, 11:42
              hejka, gdzie biegasz, skąd jesteś , ja z Poznania, plan na przyszły rok maraton poznański smile ale w kwietniu będzie półmaraton poznański- oczywiście będę- może też spróbujesz, nie daje rady rano się zmobilizować, musiałabym godzinę wcześniej wstać, czyli o 5.30 a wtedy też ciemno a nie mam gdzie biegac po ciemku- wrszcie biegająca kobitka, jakoś mam wrażenie, że dookoła same chłopy, sama "biegam" z 3 kolegami, tzn : widzimy swoje trasy i wyniki na programie Endomondo , jak masz smartfona to rewelacja.
              • zales239 Re: Bieganie 23.10.12, 14:36
                Czyli nie jest to tak powszechne jakby się wydawało.
                Wczoraj oglądałam reportaż w UWAGA w TVN w którym mówili o tłumach, zgłaszających się na przeróżne biegi,że czasami trzeba zamknąć listę chętnych,taka frekwencjasuspicious
                U mnie w mieście jest klub biegaczy , ale tam sami starzy wyżeracze-wstydzę sięwink
                • talusia Re: Bieganie 23.10.12, 14:45
                  Trudno powiedzieć, w moim odczuciu w biegach ulicznych jest więcej mężczyzn oni mają większą potrzebę rywalizacji, nie ma się czego wstydzić, myślę że każdy biegacz chętnie podzieli się doświadczeniami, jeszcze pamięta jak sam zaczynał, fajnie mieć kogoś do biegania - choćby wirtualnie, bo to mobilizuje. Ja biegałam i biegam sama, o tym że idę na pierwszy pólmaraton wiedział tylko mąż bo tak się bałam kompromitacji, teraz się szykowałam z kolegami i było fajniej bo bardziej dopingująco. Nie myśl tylko załuż buty, na tą pogodę to leginsy i krótki rękaw i do przodu- dla mnie niezbędna energetyzująca muzyka na uszy smile dodatkową zaletą jest to, że nie przeziębiam się
    • kwintesencja_patologii Re: Bieganie 23.10.12, 17:20
      Od dziecka nienawidzę biegać, blee. Za to jeżdżę na rowerze. Wszędzie, cały rok.
      • wilowka Re: Bieganie 23.10.12, 18:07
        Nie cierpiałam biegać całe życie, gdzieś tak do wakacji... Na imieniny dostałam od Meża buty sportowe co się okazały biegowymi A potem nagle zrozumiałam, że na spacerach wcale nie odpoczywam, tylko z braku zajęcia wymyślam sobie problemy. Więc przyspieszyłam i zaczęłam marszotruchtać. Akurat w tym czasie usłyszałam o grupie (koło 100 osób) co w okolicy jesienne treningi na różnym etapie zaawansowania uprawia. Podłączyłam się i jest super! 2xw tygodniu z grupą a potem jeszcze ze 2 sama, we własnym żółwiowym tempie. Nie schudłam, endorfiny czuję, głowa mi odpoczywa, lepiej śpię. Chciałabym wiosną 10 km pobiec. Taki wolniutki malutki cel. Jest fajnie!
        • doral2 Re: Bieganie 23.10.12, 19:09
          nienawidzę się pocić, zatem nie biegam.
          wolę basen.
    • anna_sla Re: Bieganie 24.10.12, 23:01
      biegam teraz tylko na siłowni, jakieś 20-30 minut i nie wiem jaki to dystans.. A dlaczego tylko tam? Pomijam już to, że oprócz biegania robię tam różne inne rzeczy (znaczy ćwiczenia wink). Biegam tam, ponieważ jestem ciężka baba i siadają mi stawy przy zwykłym bieganiu. Piszczele bolą jak ja pierdziu. Na siłowni początkowo też mało biegałam, dlatego, że nie przetestowałam wszystkich bieżni. Większość słabo amortyzuje i czułam się udręczona i obolała 10 minutowym biegiem. Aż trafiłam całkiem przypadkiem na bieżnię (nigdzie nie pisana zasada, że to dla facetów), która wspaniale amortyzuje. Bieganie na niej przez 30 minut często jest mniej uciążliwe jak bieganie 10-15 minut na innych.

      P.S. Ja też nie cierpię biegać, czasami mam wrażenie, że mózg odbija mi się od brzegów czaszki. Biegam, bo chcę schudnąć.. bo chudnę.. Jak schudnę, przestanę raczej biegać i będę robić pozostałe ćwiczenia.
      P.S.2.
      > A podobno bieganie daje duuuuuuużo przyjemności i wydzielają się endorfiny czy cuśwink
      Mi się nic nie wydziela big_grin i zawsze jestem wkurzona, że muszę biegać. Znaczy nie muszę, ale to najkorzystniejsze na kształt mojego ciała wink
      • talusia Re: Bieganie 25.10.12, 08:11
        Ból piszczeli to "typowa dolegliwość początkujacych biegaczy" nie ma związku z Twoją wagą, ja nie jetsem duża a piszczele na początku bolały strasznie, kolega duuuuuży był ( bieganie odchudza) też cierpiał na piszczele, poczytaj w necie są fajne ćwiczonka na rozciągnięcie mięśni w tych miejscach, które z czasem przestaną boleć . Trener w fitness klubie zwracał uwagę, żeby zobaczyć czy w pierwszej kolejności nie lądujesz mocno na piętę - to też może być przyczyna. Miłego biegania
        • anna_sla Re: Bieganie 25.10.12, 20:59
          nie ląduję na piętę, nie wiem dlaczego podczas biegania cierpię big_grin. Boli mnie wtedy wszystko, głowa, brzuch, nogi, palce, paznokcie, włosy, serce, dusza wink, często łapią mnie kolki, jestem cała spięta podczas biegu jak klocek betonowy. Przy żadnym innym ćwiczeniu nie włącza mi się taka nerwica natręctw jak podczas biegu, a to tu swędzi, a tam trzeba podrapać, a tu uwiera, a tu poprawić i jeszcze pot cieknie, w okularach biec nie można, bo spadają jak wycieram pot, a to słuchawki wypadają trzeba poprawić a po tym wycieraniu to znowu bluzka źle ułożona, a spodnie źle "chodzą", a metka uwiera, szew na skarpetce pod palcem itd.. wyglądam nieraz jak oszołom! Może raczej to wina tego, że nie umiem oddychać, mam płytki oddech, nawet na pilatesie jak kobieta mówi jak oddychać ja nie mogę wpaść w ten rytm.
          • doral2 Re: Bieganie 25.10.12, 21:05
            rzuć to bieganie w cholerę i idź na basen.
            przyjemniejsze, nic nie swędzi, nie pocisz się, stawów nie obciąża, a tak samo chudniesz.
            • anna_sla Re: Bieganie 25.10.12, 22:14
              hehe, szkoda, że to nie jest w jednym karnecie smile
            • tetika Re: Bieganie 25.10.12, 22:40
              nie znosze biegac, rowerek kupilam i rowerkuje i tylko wtedy jak sama mam na to ochote
              • bei Re: Bieganie 26.10.12, 01:57

                Tez nie lubilam.
                W kwietniu zaczęłam z sąsiadką- i tak pobiegłosmile-
                Zaraziłyśmy innych...

                Kto nie lubi-powinien sprobowac z samouczkiem- minuta biegu, dwie minuty marszu (wygoolacie)
                Nie wiadomo kiedy przebiegamy wpierw pol godziny, poźniej wiecej bo apetyt rośniesmile

                -
                olaromanska.blox.pl/html

                www.dlaleszka.cba.pl/
                • bei Re: Bieganie- jako trening kardio 26.10.12, 02:03

                  Przed bieganiem niby bylam usportowiona, niby mialam tyle siły- a tak naparwdę, to kondycji nie mialam.
                  Zauwazylam to, gdy chcialam przebiec krotki dystans (2,7 km) w tempie 12 km na godz.
                  Zziajałam sie, zadyszałam- masakra!
                  Brakowało treningu kardio- na nic umiesniona sylwetka, na nic godziny przebywania na powietrzu czy dłuuugie ale wolne spacery.
                  By nie bylo zadyszki- musimy meic spacer w szybkim tempie-najmniej polgodzinny, albo biegac.
                  Biegac mądrze- wg tętna obliczonego do wagi, wzrostu, wieku i wydolnosci fizycznej.
Pełna wersja