Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help...

23.10.12, 23:17
Jakiego ja mam kuźwa pecha na różnej maści "kosmetyczki" to jest nie do opisania... 3 różne mi doprowadziły paznokcie do stanu tragicznego tylko dlatego, że ja chciałam je odrobinę utwardzić, wzmocnić. Ale kij już z tym. Pogodziłam się. Ale dziś mam ochotę usiąść i płakać sad Babka się ogłaszała że robi przedłużanie rzęs z dojazdem. Zabuliłam 100 zł bo chciałam ładnie wyglądać (kiedyś miałam na ślub swój robione i były super) i taki chooj... Wyglądam KARYKATURALNIE! sad Posklejane, rozczapierzone, ochyda... Głupia byłam, że wogóle zapłaciłam, a babka jeszcze za dojazd chciała uncertain Powiedzcie mi, czy taką "usługę" mam prawo zareklamować, żeby mi to jutro ściągnęła i oddała kasę czy w łeb se lepiej palnąć? sad Pokazałabym zdjęcia ale się wstydzę uncertain Mogę posłać na maila jak która chce.
    • asiaiwona_1 Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 07:33
      masz jakiś paragon, cokolwiek? Po kiego grzyba ty w ogóle jej płaciłaś? Kurcze, zawsze możesz spróbować zareklamować usługę. Jak babka będzie ok to uzna reklamację. Pokaż te oczy swoje jak to wygląda. Jak nie chcesz całęj twarzy to wrzuć tu samą fotkę oczu.
      • grave_digger Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 08:26
        asiowa, co z twoją sygnaturką? no pinguin?
      • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:33
        Asia czekaj tylko jakimś cudem zrzucę zdjęcia na kompa, to zaraz pokażę.
        • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:50
          https://imageshack.us/a/img832/5698/dsc0181zb.jpg
          https://imageshack.us/a/img339/7282/dsc0182ut.jpg
          https://imageshack.us/a/img267/6468/dsc0183xi.jpg
          • ib_k Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 13:30
            blee, zamiast wydawać pieniądze na sztuczne rzęsy i sztuczne paznokcie idź do kosmetyczki na porządne czyszczenie twarzy i wyreguluj brwi, zapewniam że zyskasz na wyglądzie bardziej niż klajstrowaniem oczu...
    • grave_digger Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 08:26
      wszystko możesz zareklamować. dzwoń do niej, niech ściąga. ale kasy nie odzyskasz. a na przyszłość - do takich rzeczy bierze się ludzi sprawdzonych.

      a co z twoimi paznokciami? jak utwardzałaś, że się zniszczyły?
      • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:32
        No pazury mi robiły 3 różne kosmetczki w salonach. Chciałam coś połozyć na nie, żebym mogła dłuższe zapuścić, żeby lakier się dłużej trzymał niż kilka godzin. Za każdym razem chciałam fiberglass. Pierwsza powiedziała że fiberglass nie, bo to się na zniszczone paznokcie daje, a ja mam ok (miałam uncertain) i zrobiła akryl który odlazł. Poszłam do innej też chciałam ten nieszczęsny fiberglass to powiedziała, że tamta robiąc mi akryl upadła na łeb, bo tego się nie robi na naturalną płytkę i zapewniła, że jej żel wytrzyma, bo te wszystkie razy co miałam już żel na naturalnej płytce i odłaził to to na pewno wina kosmetyczek bo to trzeba umieć zakończyć i wogóle. Chuj, że jeździłam do niej co tydzień na poprawki bo odłaziło. Owszem, robiła za darmo, ale auto za darmo nie jeździ. Potem trafiłam na kosmetyczkę która mi owszem zgodziła się na fiberglass za śmieszne pieniądze, bo uczciwie powiedziała, że tą metodą mało robi. Wszystko ok, gdyby nie to, że frezarką mi zjechała moje bądź co bądź grube paznokcie do grubości celofanu uncertain Fiberglass oczywiście odszedł, ale miałam to powiedzane, że może się tak stać i do tego nie mam pretensji, tylko do tych wypiłowanych paznokci.
        • grave_digger Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:44
          a bo ty eksperymentowałaś. a paznokcie odrosną, więc spokojnie. ja robię żelowe. koleżanka znaczy się mi robi, raz jadę do niej, raz ona do mnie. jak mam ochotę mieć moje naturalne obrzydliwe to może po odpadnięciu są byle jakie, ale wkrótce odrastają. tobie też odrosną. wink
          • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:52
            A no wiem, że odrosną, mi dość szybko nawet rosną, ale chodzi o tą straconą kasę i zero efektu...
    • mamakarolla Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 08:46
      Pierwsze co mi się nasunęło, to dlaczego nie poszłaś do sprawdzonego salonu kosmetycznego?
      Ta kobieta może nawet koło kosmetyczki nie leżała, nie mówiąc o umiejętnościach.

      Poszła bym do innej kosmetyczki ściągnąć to co masz na rzęsach, a do tamtej zadzwoniła i powiedziała co o usłudze myślę. W jej ręce już bym się nie oddała wink
    • jowita771 Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 08:58
      Pokaż zdjęcie, bo mnie ciekawość zżera.
      • a-ronka Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:01
        pokaż zdjęcia
        idz do normalnej kosmetyczki i zdejm to
        pokaż tej co robiła rachunek i zażądaj zwrotu kosztów
        powiedz,że podasz ją do sądu i skarbówki (dała ci paragon ?)
        • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 09:24
          Nie pójdę do innej bo mnie nie stać ryzykować, że ta mi odda znów zainwestowaną kasę...
          Rachunku niet.
          Czemu nie poszłam do salonu, do kosmetyczni? BOM JEBNIĘTA, szkoda mi było kasy której i tak z leksza brakuje uncertain Jeszcze się dziś dowiedziałam, że mamy do zapłacenia 300 zł za ubezpieczenie w aucie uncertain Nie ma kurwa sprawy, zaraz wytrzepię uncertain
          • 3-mamuska Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 10:04
            Z tego co wiem można reklamacje jak i u fryzjera, lub mogą gratis naprawc szkody.

            Zrobiłam błąd bo trzeba było nie płacić i od razu powiedzieć ze ma to ściągać.

            A na paznokcie polecam super :eveline cosmetics 8w1 total Acton. Skoncentrowana odzywka do paznokci.
            Pomalowalam w sobotę do dziś jest na paznokciach naprawdę polecam.
            ---------------------
            • asiaiwona_1 Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 10:11
              o kurde, faktycznie zrąbała ci te rzęsy. Jakieś takie kępki ci porobila, a miejscami jakbyś w ogóle nie miała. Idź do niej i zapytaj się czy jest zadowolona z efektu swojej pracy. Zapytaj jej jak proponuje naprawić swoją fuszerkę. jak będzie się pluła to powiedz jej, że taki jej czarny pr zrobisz, że straci klientów. A paragnou ci nie dała bo wogóle nie daje i na czarno to robi? To ją możesz jeszcze postraszyć, że do skarbówki ją podpieprzysz. A na drugi raz to takie rzeczy u sprawdzonej kosmetyczki rób, bo niby tu chciałaś przyoszczędzić, ale jak widać kasa wywalona totalnie w błoto.
          • mearuless Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 10:08
            ej ale one nie wygladaja zle!
            wyreguluj brwi a rzesy sa nawet ok.
            wyczesz je szczoteczka- myslalam ze naprawde masz tragedie.

            a co do paznokci-moja droga! nigdzie juz nie chodz, kup sobie regenerum i smaruj, smaruj, smaruj.
            ten preparat czyni cuda-nie po tygodniu tylko po ok miesiacu ale jest rewelqacyjny!
            i co najwazniejsze jest ze skladnikow naturallnych.
            • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 11:12
              Mea, miałam już 2 razy rzęsy zakładane i żadne nie były takie jak te, te są okropne, za długie, posklejane, nie da się ich wyczesać. Poza tym podłapały te płatki kolagenowe i mam białe u nasady... uncertain
    • rose.rouge Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 11:48
      Rzęsy wg mnie nie wyglądają mega-tragicznie, tzn na ulicę możesz wyjść wink ale fakt faktem wyglądają jak wytuszowane zbyt dużą ilością tuszu i posklejane. Nieładny efekt. Co do reklamacji - pewnie będzie trudno udowodnić, czy usługa została wykonana zgodnie z oczekiwaniami czy nie (wiem,że widać nieudany efekt, ale jak udowodnić że miał być INNY?) Trzymam kciuki za "wygraną".
      • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 12:40
        Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale wczoraj była u mnie koleżanka podczas zabiegu i stwierdziła, że ta babka wyglądała tak, jakby wiedziała, że coś poszło nie tak.

        Wogóle po skończonym zabiegu mi powiedziała "no, ładne to pani nawet ma, taki artystyczny nieład"... Robiła mi ponad 3 godziny te rzęsy, zniszczyła bluzkę klejem, nawet własnej lampki nie miała musiałam jej kombinować lampkę na szybkiego bo "ona zapomniała z domu wziąć".
        • thegimel Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 13:13
          Oj zrobiłabym się wredna. Zgłosiłabym się do pani i albo tu "cuś" likwiduje, albo jak koleżanka wyżej napisała straszymy czarnym pr i fiskusem jak trzeba. To jest masakra uncertain
          • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 18:32
            No ok, a co z kasą? Mam prawo żądać zwrotu pieniędzy?
            • thegimel Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 20:37
              Szkoda, że w ogóle płaciłaś. Powinna ci to poprawić na pewno. Jak to ogłoszenie wyglądało? Pani na lewo całkiem działa, czy też działalność jakąś ma?
              Ja bym na twoim miejscu do pani zadzwoniła, powiedziała, że jesteś niezadowolona z usługi i zapytała, co zamierza z tym zrobić. Jak nic - zapowiedz jej, że jej narobisz czarnego pr wśród znajomych, na lokalnym forum. Z US to może faktycznie za grubo. Babka może mieć spore problemy potem niezależnie od tego czy robi całkiem na czarno, czy też część zleceń ma na lewo. Powinna dać ci paragon jeśli ma jakąś działalność.
              • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 24.10.12, 22:37
                Nie chciałam zapłacić ale tak jakoś mnie omotała że głupio mi było i zapłaciłam... Pisałam z nią, bo telefonu oczywiście nie odbierała, to mnie wyzwała od naciągaczek i tyle uncertain
                • thegimel Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 25.10.12, 00:00
                  No to napisz pani w żołnierskich słowach co myślisz o jakości usługi (oczywiście oceniaj usługę nie panią ). I zawsze możesz uprzejmie spytać co pani specjalistka myśli o schrzanieniu jej opinii w okolicy. Nie wiem na ile chcesz być zła i niedobra, bo jak panią do US podasz to może mieć duże kłopoty. Ale powiedzieć pani, że opcję rozważasz możesz i albo niech kasę odda, albo niech cię doprowadzi do stanu, kiedy to nie będziesz musiała okularów ciemnych nosić.
                  • kfiatuszkowa Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 25.10.12, 00:21
                    Napisałam jej, to stwierdziła, że ją to nie obchodzi co ja o tym myślę, pojechała po mnie wogóle jak nienormalna, pierdolę ją.
                    • thegimel Re: Ja pierdylę znów porażka... Reklamacja? Help. 25.10.12, 15:41
                      Przy takim podejściu pani zrobiłbym się mocno piekielna chyba. Nie musisz jej kablować do US, ale zagrozić to chyba bym zagroziła. Albo pani ci to likwiduje, albo sprawę zgłaszasz.
Pełna wersja