hamerykanka
27.10.12, 11:38
Znowu nie moge spac, wiec odpalilam kompa i oto na pierwszej stronie artykul o moich stronach:
wyborcza.pl/1,75476,12736641.html
A co ciekawsze, o zlozu wodnym Ogalala, nad ktorym pracuje moj slubny ( koordynuje badania naukowcow i kontakt z farmerami) , zreszta wypowiedzialam sie, ze jesli juz pisze sie o czyms artykul, to warto zasiegnac opinii fachowcow w tej dziedzinie. Troche sie wkurzylam, ze jesli juz sie cytuje wywiad dla radia sprzed kilku meisiecy, to powinno sie tez zacytowac odpowiedz meza na wypowiedz owego farmera, ale to nie brzmi tak sensacyjnie. Fajnie tez ze pisza ze w Teksasie tak bardzo zli farmerzy wypompowali wode, a nie wspomina ze dlatego ze miazszosc warstw wodonosnych tu jest najmniejsza ze wszystkich bodajze pieciu stanow, pod ktorymi wystepuje Ogalala, a druga rzecz ze postawienie tam na rzekach praktycznie odcielo napelnianie sie Ogalala, taki tam drobny i niezbyt sensacyjny szczegol.
Woda jest dla nas bardzo goracym tematem-praktycznie nie ma innych dostepnych zrodel wody na wielkich wyzynach i niedawno w tv byl spor ze farmerzy dwie mile od nas wypompowuja zbyt duzo wody i ludzie w domach nie maja (kazdy poza miastem ma studnie glebinowe, nasz mierzy 330 stop glebokosci).
No wkurzylam sie z deczka na nierzetelnosc dziennikarza i teraz juz pewnie nie zasne