grzebanie w trupach

03.11.12, 20:28
znowu grzebią.

wygrzebali kaczorowskiego, stwierdzili, że to nie on.
pochowali ponownie.
pytanie - skąd wzięli prawdziwy zewłok?
leżał gdzieś tam na półce, nieużywany?
a skoro pomylili z kimś innym, to kim był ten inny?
bo jakoś o innych ekshumacjach nie mówiono.
a skoro pochowali to samo, co wygrzebali, to jaki był sens tego grzebania?

tak, od choroby smoleńskiej gangrena mi doszła do ramienia.
i idzie dalej uncertain
    • amoreska Re: dlaczego - pytania bezzęzu 03.11.12, 20:32
      Wieczny odpoczynek racz im dać Panie.
      I tyle.

      Mam po dziurki w nosie Smoleńska.
      • amoreska Re: dlaczego - pytania bezzęzu 03.11.12, 20:33
        O, skleiły mi się dwa wątki (wątki, nie posty).
      • mearuless Re: dlaczego - pytania bezzęzu 03.11.12, 20:46
        amor -i ty to piszesz?
        osoba tak wierzaca?
        twoim zdaniem mozna ludzi jak psy grzebac?
        pozbierac, pozamiatac, dopchnac noga, by sie waga zgadzala dolozyc kilka szmat z sekcji?

        no nie wierze w to co czytam.

        a wieczny spoczynek to bedzie jak kazdy na WIEKI !!! znajdzie w swojej mogile.
        nad ktora zapłaczą najblizsi, do ktorej pojda po niedzielnej sumie...usiada i powspominaja...a ze religia nasza glosi ze jest zycie po smierci -podobno etap zycia na ziemi to tylko wstep do prawdziwego zycia i przezywania-wiec smierc a co sie z tym wiaze pochowek jest czyms niezmiernie istotnym...to ty jako osoba wierzaca, nie powinnas sie godzic na takie pogwalcenie.
        • amoreska Re: dlaczego - pytania bezzęzu 03.11.12, 20:53
          Mea, doczytaj dalej...

          Masz rację, pochówek z szacunkiem należy się każdemu. Wiecznego odpoczynku życzyłam ofiarom katastrofy dosłownie, a nie z przekąsem.

          Mam tylko dość tego, co napisałam w rozwinięciu w innym poście - teorii spiskowych, trotyli, sensacji, dementi sensacji itp.
    • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 20:35
      rozumiem ze ci wszystko jedno czy chowasz matke czy pana zdzicha spod 8?
      to moze zrobcie komus z rodziny pogrzeb juz dzis np. za jego zycia., napijcie sie, najedzcie, pojdzcie na cmentarz, wykopcie, wsadzcie, zakopcie, poplaczcie...a pozniej jak juz nadejdzie czas tej osoby zakopcie pod plotem...no bo co mi tam-liczy sie od sztuki.
      \juz zakopane, pochowane, oplakane, na msze dane..odbebnione...i pies z kulawa noga moze lezec, wazne ze jest gdzie znicz zapalicsuspicious
      • amoreska Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 20:41
        Ale tu nie chodzi wyłącznie o pomylone zwłoki.


        Chodzi o całokształt - o teorie spiskowe, o trotyl, o coraz to nowe oświadczenia, itd. Tego jest (jak dla mnie) za dużo.
        • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:00
          ok, rozumiem.
          w tvn powiedzieli ze kaczory gupie som i bes sensu i ze wesza teorie spiskowe bo maja manie przesladowcza.
          dodali do tego kilka obrazkow, ktore potwierdzily tą teze,okrasili zdaniami wyrwanymi z konekstu, osmieszyli, zatrudniil kilku gwiazdorow, ktorzy tez wmowili ludowi ze kaczory to samo zlo , doprawili odpowiednimi komentarzami- no jak w to nie uwierzyc skoro tylu madrych ludziufffff tak mowi???
          a ci co sie zgadzaja z pisem to zwykle stare idioty w dodatku z moherami na łbie i bez widokow na przyszlosc....
          • olinka20 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:06
            Mea, a zdajesz sobie sprawe, ze niektorzy nie ogladaja tvn, a tez smieja sie z teorii spiskowych?
            Czy wszystko jest czarno białe?
            Albo wierzysz w teorie spiskowe i jestes moherem, albo nie wierzysz, ale jestes uzalezniony od tvn i jestes lemingiem?
            • esofik Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:18
              ponad 2lata nie ogladałam TVN ani innej polskiej stacji, a i tak robi mi się słabo jak słysze/czytam ZNOWU!! Smoleńsk.

              W katastrofie zginęło 96 osób, czy teraz co miesiąc będą odkopywać jedno ciało, badać i grzebać od nowa??? Materiału bedzie na kolejne 8lat surprised to jest przerażające!! bo przy okazji będa powstawać coraz bardziej absurdalne teorie spiskowe.
            • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:19
              no zobacz a ja nie jestem moherem, jestem calkiem nowoczesna osoba, mam meza biznesmena, sama jestem wyzwolona osobką, a jednak jestem gleboko przekonana ze wieLki tu-154 nie rozpierdala sie o brzózki i ze MUSZONO MU BARDZO POMOC.
              • olinka20 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:24
                OJP.
                Wiem, ze uwazasz, ze to zamach i to powyzej było ironiczne.
              • jowita771 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 13:25
                O w mordę, jasne, Ruscy strącili, no proszę Cię. Wielki samolot pieprznął o ziemię, jak miał się nie rozlecieć?
    • beata985 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 20:38
      ja też mam dość na tyle, że jak usłyszałam o 5 godz dzisiejszym pogrzebie to znowu zawrzało w we mnie i to nie jest fajne jeśli chodzi o zmarłych .....
      ale do takich przemyślen ja Ty nie doszłam....poślij do tvnu może wyjaśnią

      > pytanie - skąd wzięli prawdziwy zewłok?
      > leżał gdzieś tam na półce, nieużywany?

      big_grinbig_grinbig_grin
      • malenkie7 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:12
        to była katastrofa lotnicza, a to co sie dzieje z pasażerami roztrzaskanego samolotu może wyobrazić sobie nawet idiota bez pomyślunku. wiec to, że zwłoki (a raczej ich części) zostały pomylone, mnie nie dziwi. segregowane przez Rosjan, wszystko robione w pośpiechu i pod presją - oto efekt.
        trudna sytuacja rodzin ofiar. ale Kaczor przegina z tym Macierewiczem. I juz sama nie wiem, czy to nadal populizm i granie do wyborczej urny czy oni w te zamachowe teorie naprawde wierzą?
        kto jest winien? burdel, wszechobecny w polskim panstwie, w wojsku, w administracji, w organizacji. i burdel na smolenskim lotnisku. do tego kurewskie warunki atmosferyczne i błąd pilota - z takiej mieszanki wyszła paskudna katastrofa, a banda pisowców chce na tym ugrac wyborcze procenty.
        • kasia111177 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:24
          Równocześnie przeprowadzono ekshumację kogoś pochowanego na Powązkach. Kogo - nie ujawniono na prośbę rodziny.
          • olinka20 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:25
            Czyli da sie bez medialnej szopki?
            A jednak!
          • esofik Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:38
            skąd wiedzieli, który grób przeszukać?? 90 innych powinno być równie prawdopodobne

            przy poprzednich ekshumacjach też od razu wiedzieli gdzie szukać uncertain
            • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:43
              no wlasnie...???
              i to cie nie zadziwia?
              bo albo wszyscy ja smiecie pochowani, albo ci co tam pracowali maja cos do powiedzenia, albo z akt wynikaja nieścisłości.
              • esofik Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:51
                to dowodzi jaki wielki burdel towarzyszy całej tej katastrofie... organizacjia i przygotowania do wizyty w Katyniu, przelot i wszytsko to co działo się przez ostatnie 2,5 roku.. jeden wielki syf, na którym żerują politycy z dziennikarzami, kosztem rodzin ofiar
              • doral2 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 22:13
                mearuless napisała:

                > no wlasnie...???
                > i to cie nie zadziwia?
                > bo albo wszyscy ja smiecie pochowani.."

                jak śmiecie pochowani?
                ja bym każdemu, kto z tego świata zszedł, takich honorów i takich pochówków życzyła.
                za to nikomu bym nie życzyła takiej histerii, tego grzebania w trupach i sensacji, z jakimi mamy do czynienia w obecnych czasach.

                powtarzam jeszcze raz - pamięć ludzka nie w trupach się zawiera, jeno w pamięci i szacunku po śmierci.
                a tego nie ma.
                za to mamy grzebanie w trupach, oskarżanie o zbrodnie, o zamach, o zdradę stanu, o morderstwo o świcie i odgrzebywanie bólu rodzin zmarłych każdego dnia.
                pytanie - komu i czemu to słuzy?
                czy nie lepiej pochować raz, raz opłakać, raz przeboleć, niż grzebać jak patykiem w gównie?
                czy od stwierdzenia, że w tej trumnie jest kto inny, i będziemy teraz grzebać, dłubać,, zamieniać, oskarżać, pisać, gdakać, srać i pierdzieć na gromadkę, którejś rodzinie lepiej się zrobi?
                osobiście wątpię...

                nie pochowano tak kazika spod ósemki, tylko jednego z 96 ofiar.
                nie pochowano tam psa, kota, papużki, ani królika.

                przed bogiem każdy równy.
                to tylko żyjącym (a i to nie każdym), żądnym sławy, władzy i chuj wie czego, zależy na ustaleniu czyj nos lub ucho w danej trumnie leży.

                gdyby to ktoś z moich bliskich tam zginął i chcieliby w trumnie mojego bliskiego grzebać w imię opacznie pojętej sprawiedliwości, pognałabym na kopach.
                bo zmarłemu to koło pióra lata, a żyjącemu rozdrapuje się świeżo zagojone rany.
                i po co?
                • mariolka55 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 09:13
                  >gdyby to ktoś z moich bliskich tam zginął i chcieliby w trumnie mojego bliskiego grzebać w imię >opacznie pojętej sprawiedliwości, pognałabym na kopach.
                  >bo zmarłemu to koło pióra lata, a żyjącemu rozdrapuje się świeżo zagojone rany.
                  >i po co

                  dokładnie, nawet gdybym nie miala pewności nie zgodziłabym się (jakbym miała cos do powiedzenia oczywiscie:/)
                  szkoda mi niezmiernie rodzin tych wszystkich którzy tam zgineli, bo nie mogą normalnie przezyc żałoby i wrócić do zycia , a to juz 2,5 roku trwa .
            • doral2 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:51
              esofik napisała:

              > skąd wiedzieli, który grób przeszukać?? 90 innych powinno być równie prawdopodobne
              >
              > przy poprzednich ekshumacjach też od razu wiedzieli gdzie szukać uncertain..ę

              czyż to nie dziwne?

              skoro jeden, drugi, trzeci, czwarty pomylony, to powinno się wszystkie 96 ekshumować, zidentyfikować i raz na zawsze uciąć łeb hydrze.
              ale nie, jednego z hukiem odgrzebujemy, a drugiego po cichu i nie powiemy kto nim był, przecie i tak ważniejszy prezydent na uchodźctwie, a nie jakiś tam kundel bury, bez zasług.
              pewnie to kazik spod ósemki był i nie warto jego truchłem się przejmować, a już tym bardziej publice do wiadomości podawać, boć przecie rozpacz prezydentowej większa, niż kazikowej spod ósemki...
              i jaki to dyshonor z kazikiem spod ósemki truchło prezydenta mieniać, no!

              ale za to będziem co pół roku jedno truchło odgrzebywać i ogłaszać jaki ten tusk to burak i cham, bo nie odgadł w strzępach ucha czy kończyny honoru tego czy owego...
              no i jarosław będzie miał temat do śmierci, bo skoro 90 trucheł do odgrzebania, to znaczy że następne 180 lat będziemy mieć temat do dyskusji i dyskredytacji tuska i jego rządu.

              180 lat, piękna perspektywa do grzebania w trupach.
              • esofik Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:54
                no i jarosław będzie miał temat do śmierci, bo skoro 90 trucheł do odgrzebania,
                > to znaczy że następne 180 lat będziemy mieć temat do dyskusji i dyskredytacji
                > tuska i jego rządu.
                >
                > 180 lat, piękna perspektywa do grzebania w trupach

                toś mnie Doralowa załamała uncertain obstawiałam na 8 lat
              • mearuless truchło 03.11.12, 21:56
                to najczesciej powtarzjace sie slowo w Twoich postach...czy twoja mama tez bedzie dla ciebie "truchło "??? a moze jest juz dzis>
        • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:26
          OCZywiscie....banda pisowcow.\
          niemowmy o rodzinach ofiar, niewspominajmy o najblizszych tych co zgineli mowmy opojebanym pisie.

          moja mama miala przyjaciolke,jej mama zginela w katastrofie boeinga w 87 roku w lasku kabackim.
          mowila ze ,miala w trumnie "oko,ucho,ust kawalek":i ze chodzila i rozpoznawala dotąd az nie byla pewna ze to ona. bo mimo traumy jaka sobie zafundowala na kilkanascie dobrych lat-było to dla niej niezmiernie wazne.
          • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:28
            spacja mi nie dziala....
            • 3-mamuska Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 21:47
              Ja mam takie samo zdanie jake mea.
              -----------------------
              Myśl o tym co mówisz...
              Nie mów tego co myślisz...
              • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 22:00
                dziekuje kochana, bo az balam sie wyrazic swoja opinie ze względu na ogol.
                ale pomyslalam ze warto/... nawet gdyby sie to zrownalo z forumowa niechęcią i przyszpileniem nas do kategorii"oszolomy"
                • arwena_11 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 22:16
                  Mea masz w 100% rację. A za ten bajzel, to pani Kopacz powinna odpowiedzieć, Jej teksty, jak to biedna się starała i każdą ofiarę identyfikowali, i się starali, to jeno wielkie kłamstwo.
                  Mam nadzieję, że dowiemy się jaka była prawda wcześniej niż o Sikorskim.
                  Niezależnie od przyczyn samolot nie rozpada się z powodu drzewa. No chyba że to drzewo jest wielkości WTC i ma jego gabaryty
                  • doral2 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 22:43
                    arwena_11 napisała:

                    > Mea masz w 100% rację. A za ten bajzel, to pani Kopacz powinna odpowiedzieć, Je
                    > j teksty, jak to biedna się starała i każdą ofiarę identyfikowali, i się staral
                    > i, to jeno wielkie kłamstwo..."

                    a byłaś tam i widziałaś, że tak nie było?
                    jeśli tak, to cofam com powiedziała.
                    jeśli nie, to twoje podejrzenia są równie irracjonalne, co podejrzenia jarosława i jego kliki.

                    ale ja nie o podejrzeniach wącik założyłam, jeno o grzebaniu w trupach.
                    grzebaniu w trupach, które rodzinom zmarłych dokłada kolejną dawkę bólu.
                    bo teraz zaczynają się zastanawiać, czy ta trumną nad która płakali, to była właściwa trumna/
                    czy ta trumna nad którą płakać znów, po raz kolejny będą, to będzie właściwa trumna?
                    a co jeśli znów się pomylili?

                    chciałabyś takiej traumy?
                    czy nie lepiej raz pochować, raz opłakać, raz przeboleć, niż latami rozdrapywać do krwi?
                    w imię czego ja się pytam?
                    bo na rychłe wyjaśnienie przyczyn katastrofy nie ma co liczyć.
                    katastrofa samolotu, który się rozbił na kabatach onegdaj, wyjaśniana była ponad dziesięć lat.
                    jeśli ma być uczciwie i sprawiedliwie, to nie ma co oczekiwać, by obecna katastrofa wyjaśniona była szybciej.
                    a jak będzie szybciej, to zawsze się znajdzie jakiś niedowiarek, który powie, że za szybko.

                    ale mnie nie chodzi o przyczyny katastrofy, jest mi to obojętne.
                    mnie wkurwia grzebanie w trupach, nie wiadomo po co.
                    znaczy wiadomo, bo jarosław koniecznie chce zając miejsce tuska.
                    i nic więcej.
                    i to mnie wkurwia.

                    zostawcie te trupy w spokoju.
                    amen.
                    • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 22:50
                      nie, nie amen.
                      bo tam żywi ludzie nie dopelnili swojego obowiazku i im nie spokoj ale wieczna tułaczka...tak według biblii a co wy macie w sercu...juz nie mi sadzic, wycofuje sie z dyskusji.
                      • doral2 Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 22:57
                        mea,, ty się postaw na miejscu rodzin, które opłakują od ponad dwóch lat swoich bliskich i każdego dnia z telewizora dowiadują się kolejnych głupot.
                        chciałabyś tak?
                        chciałabyś po śmierci twojego męża, by z jego śmierci, grobu i pamięci dzień w dzień, w telewizji, gazetach, w radio, na necie robiono szopkę w imię opacznie pojętej sprawiedliwości?
                        by na śmierci twego męża czy dziecka jakiś fiut robił karierę polityczną?
                        by nazwiskiem twego męża lub dziecka kolejny fiut torował sobie drogę do ław sejmowych?
                        naprawdę chciałabyś?
                        tak z ręką na sercu mea...
                        • mearuless Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 23:09
                          tak. chcialabym.
                          niewygodne to...
                          moj maz to moje zycie.
                          wkurza mnie, czasami bym go zabila-ale to czastkas mnie..
                          on jest czescia mnie od 14 lat.
                          jest ojcem moich dzieci,,,moim spowiednikiem....
                          • doral2 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 16:45
                            mearuless napisała:

                            > tak. chcialabym.
                            > niewygodne to...
                            > moj maz to moje zycie.
                            > wkurza mnie, czasami bym go zabila-ale to czastkas mnie..
                            > on jest czescia mnie od 14 lat.
                            > jest ojcem moich dzieci,,,moim spowiednikiem...."

                            i w imię tej miłości chciałabyś oglądać jak przebiega proces gnicia zwłok??
                            WRAŻLIWE NIE ZAGLĄDAĆ!!

                            sądzę, że jednak wolałabyś zachować w pamięci obraz osoby żyjącej i uśmiechniętej, niż obraz jej gnijącego ciała, rozpadającego się w potworny sposób..
                        • schiraz Re: grzebanie w trupach 03.11.12, 23:46
                          Mój wujek zginął w tej katastrofie (pisałam o nim już kiedyś na maglu) i mam wiadomości, że tak powiem "z pierwszej ręki". Ciocia nie zgodziła się na ekshumację, nie, bo nie (a do każdej z rodzin pogrzebanych osób wniosek o ekshumację został wysłany więc tak, spodziewajcie się 180 lat wałkowania). Wujek nie był nikim "ą, ę", był zwykłym szarym pracownikiem kancelarii, znalazł się w niewłaściwym miejscu i cholernie niewłaściwym czasie. Na jego pogrzebie na szczęście była tylko rodzina i znajomi a nie tabuny dziennikarzy. Ciocia była na miejscu w celu identyfikacji i opowiedziała nam, że to było najgorsze, najbardziej traumatyczne doświadczenie jej życia. Powiedziała, że wolałaby dostać puszkę ze słownym zapewnieniem, że tam są szczątki jej męża niż musieć oglądać elementy ciał tych ludzi. Nigdy nie widziała tyle pojedynczych członków - rąk, palców, nóg, kawałków ubrań z przypalonymi fragmentami ciał.... To była masakra i ja jestem w stanie sobie to wyobrazić, bo znam ciocię od swojego urodzenia i wiem jaka stała się po tej wizycie w Rosji. To była katastrofa, wynikła z jakiegoś błędu, stała się. To się nie zmieni. Ciocia powiedziała, że nie ma opcji z wykopywaniem ciała wujka, bo to nie jest istotne, ile różnych DNA tam jest. Ona to widziała na własne oczy i wie jak to wyglądało. Dla niej ważne jest tylko to, że wujka nie ma, jej mąż nie żyje, jej dzieci straciły ojca, jak go przesypią z trumny numer 23 do trumny numer 25 to nie będzie go mniej czy więcej tylko dokładnie tak samo. I mnie się chce rzygać jak to widzę, tą ciągłą potrzebę ugrania czegoś na Smoleńsku, bo niedługo wybory, bo można... Czy jak PIS znajdzie się u władzy (oby nie, i nie widzę nikogo w dzisiejszej polityce, kto u tejże władzy mógłby się znaleźć włącznie z obecnym rządem) to zaprzestanie się ekshumacji? Pewnie tak. A jeśli nie, to będziemy przesypywać te prochy w trumnach przez lata i urządzać każdemu po pięć pogrzebów, bo czemu nie. Jedynym radykalnym rozwiązaniem byłoby wykopać wszystkich, zbadać, zakopać i ukoić się w myśli, że gdziekolwiek są to jest im tak lepiej. Ale to by nie grało politycznie, na tym nie można zbudować kampanii, na tym nie można napluć w twarz politykom, na tym nie powstanie milion artykułów w gazetach. Więc będziemy nadal przesypywać te prochy, do usrania.
                          • doral2 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 15:53
                            schiraz napisała:

                            "..Dla niej ważne jest tylko to, że wujka nie ma, jej mąż nie żyje, jej dzieci straciły ojca, jak go przesypią z trumny numer 23 do trumny numer 25 to nie będzie go mniej czy więcej tylko dokładnie tak samo..."

                            święte słowa shiraz.. o to mi właśnie chodzi.
                          • paskudek1 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 20:17
                            no widzisz shiraz, twoja ciocia pojechala, identyfikowała. A pewne osoby, bardziej utyulowane nie pojechały a teraz potrafią bredzić przed kamerami że to zamach, że nie wiadomo kto gdzie pochowany itp. A było pojechać i przejśc to samo co Twoja ciotka.
                            • schiraz Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 21:25
                              No było.. Od trzech dni non stop mam łzy w oczach bo widzę rozpacz mojej cioci, która znowu to przeżywa (a jeszcze Wszystkich Świętych po drodze). Niewiele w mojej rodzinie umiera ludzi (na szczęście) a wujek jest jedynym, który zginął w takiej katastrofie (w sensie, że nie bardziej naturalnie). Wiesz, że nikt z mojej rodziny, dotkniętej bezpośrednio, nigdy nie kwestionował tego, że była to katastrofa? Wiesz, że rodziny stewardes, pilotów, zwykłych "szaraczków" z BOR-u i Kancelarii nigdy nie udzieliły się w mediach i nie zastanawiały się publicznie czy to aby ich bliscy tam leżą? Te wątpliwości, zastanawianie, dotyczą tylko tych najbardziej "oficjalnych" i być może mylę się, obym się myliła, ale wygląda to tak, jak gdyby ktoś podsuwał niektórym pomysły co do tego, co można jeszcze zrobić. Dla mnie wygląda to tak, jakby to było zaplanowane, bo minęło już sporo czasu i czas na wątpliwości nagle nadszedł? A im bliżej wyborów, tym ekshumacji będzie więcej, jestem w stanie się założyć.
                          • 3-mamuska Re: grzebanie w trupach 05.11.12, 11:28
                            schiraz napisała:

                            > Mój wujek zginął w tej katastrofie (pisałam o nim już kiedyś na maglu) i mam wi
                            > adomości, że tak powiem "z pierwszej ręki". Ciocia nie zgodziła się na ekshumac
                            > ję, nie, bo nie (a do każdej z rodzin pogrzebanych osób wniosek o ekshumację zo
                            > stał wysłany więc tak, spodziewajcie się 180 lat wałkowania). Wujek nie był nik
                            > im "ą, ę", był zwykłym szarym pracownikiem kancelarii, znalazł się w niewłaściw
                            > ym miejscu i cholernie niewłaściwym czasie. Na jego pogrzebie na szczęście była
                            > tylko rodzina i znajomi a nie tabuny dziennikarzy. Ciocia była na miejscu w ce
                            > lu identyfikacji i opowiedziała nam, że to było najgorsze, najbardziej traumaty
                            > czne doświadczenie jej życia. Powiedziała, że wolałaby dostać puszkę ze słownym
                            > zapewnieniem, że tam są szczątki jej męża niż musieć oglądać elementy ciał tyc
                            > h ludzi. Nigdy nie widziała tyle pojedynczych członków - rąk, palców, nóg, kawa
                            > łków ubrań z przypalonymi fragmentami ciał.... To była masakra i ja jestem w st
                            > anie sobie to wyobrazić, bo znam ciocię od swojego urodzenia i wiem jaka stała
                            > się po tej wizycie w Rosji. To była katastrofa, wynikła z jakiegoś błędu, stała
                            > się. To się nie zmieni. Ciocia powiedziała, że nie ma opcji z wykopywaniem cia
                            > ła wujka, bo to nie jest istotne, ile różnych DNA tam jest. Ona to widziała na
                            > własne oczy i wie jak to wyglądało. Dla niej ważne jest tylko to, że wujka nie
                            > ma, jej mąż nie żyje, jej dzieci straciły ojca, jak go przesypią z trumny numer
                            > 23 do trumny numer 25 to nie będzie go mniej czy więcej tylko dokładnie tak sa
                            > mo. I mnie się chce rzygać jak to widzę, tą ciągłą potrzebę ugrania czegoś na S
                            > moleńsku, bo niedługo wybory, bo można... Czy jak PIS znajdzie się u władzy (ob
                            > y nie, i nie widzę nikogo w dzisiejszej polityce, kto u tejże władzy mógłby się
                            > znaleźć włącznie z obecnym rządem) to zaprzestanie się ekshumacji? Pewnie tak.
                            > A jeśli nie, to będziemy przesypywać te prochy w trumnach przez lata i urządza
                            > ć każdemu po pięć pogrzebów, bo czemu nie. Jedynym radykalnym rozwiązaniem było
                            > by wykopać wszystkich, zbadać, zakopać i ukoić się w myśli, że gdziekolwiek są
                            > to jest im tak lepiej. Ale to by nie grało politycznie, na tym nie można zbudow
                            > ać kampanii, na tym nie można napluć w twarz politykom, na tym nie powstanie mi
                            > lion artykułów w gazetach. Więc będziemy nadal przesypywać te prochy, do usrani
                            > a.

                            Widzisz ja bym chciała zeby w grobie który odwiedzam był mój mąż/ojcie/brat a nie obca osoba.
                            Przecież po 2 latach to tylko testami DNA można sprawdzić kto jest pochowany.
                            Nie dała by mi spokoju myśl gdzie jest ktoś bliski.

                            Co nie zmienia faktu ze robią z tego widowisko.
                            Ja nie oglądam tego wszystkiego co oni wyprawiaja, wiec może dlatego właśnie myśle ze powinno sie sprawdzić kto jest kto.
                            Głupota strony polskiej było to ze nie robil testów zaraz po.
                            Pobrać próbki od rodzin i sprawdzać.
                            Zaufali ślepo Rosji chodź oni robili co chcieli i jak dla mnie nie byli i nie są wiarygodni.
                            -----------------------
                            Myśl o tym co mówisz...
                            Nie mów tego co myślisz...
                  • malenkie7 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 10:32
                    > Niezależnie od przyczyn samolot nie rozpada się z powodu drzewa. No chyba że to
                    > drzewo jest wielkości WTC i ma jego gabaryty

                    studiów konczyc nie trzeba, żeby wiedzieć, że nawet tycie drzewo, o które zahacza skrzydło samolotu moze byc przyczyną tragedii. nie musi to być dąb Bartek. nie bez przyczyny wokól normalnych lotnisk pustkowie i pola.
                    i dlaczego Kopacz ma odpowiadac za ten bajzel?
                    Nawet jesli bylabys ministrem w rzadzie, odgadłabyc do kogo z imienia i nazwiska nalezy każde pokaleczone ciało?
                    wszystkie ofiary zostałe pochowane godnie, kazda z nich ma grób, tablice z imieniem i nazwiskiem. po co grzebac w tym wszystkim na nowo?

                    Nowa Kawiarnia w Centrum Warszawy
                    • mearuless Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 12:37
                      chociazby dlatego ze bezczelnie klamala.
                      ze nasi lekarze ramie w ramie pracuja przy identyfikacji.
                      gowno prawda-czytalas wywaid z tymi lekarzami?
                      byli calkowicie odsunieci od czynnosci przy cialach.

                      aha!
                      jeszcze jedno.
                      nie jestem oszolomem z pis-u.
                      blizej mi zawsze bylo do lecha niz jaroslawa.
                      osobiscie czasami czuje ze jaro czasami daje sie podpuszczac i chjlapie ozorem slowa ocierajace sie o zenade.

                      nie popieram pisowskiej histerii w sprawie in vitro.
                      jest szereg spraw z ktorymi mi nie po drodze jesli chodzi o w/w partie. szczegolnie w sprawach/tematach zahaczających o kosciol i jego role w panstwie.
                      ale nadal uwazam ze jest ona partia skupiajaca najbardziej uczciwych ludzi.

                      mam tuskofobie od zawsze.
                      • malenkie7 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 14:54

                        > ale nadal uwazam ze jest ona partia skupiajaca najbardziej uczciwych ludzi.
                        Pisałaś z sensem do ostatniego zdania. Powalilo mnie dosłownie. To jest partia podsycajaca nienawiść, populistyczna, przypominam, ze aby dorwać sie do władzy weszli w koalicję z Lepperem! No i ktoś kto "kręci lody" z ojcem Rydzykiem uczciwym byc nie może. Bo sam ojciec to jeden wielki przekręt.
                      • arwena_11 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:23
                        Ja też mea. Jak widzę ryżego to mnie trafia.
                    • arwena_11 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:32
                      Kopacz ma odpowiadać za kłamstwa, które wygadywała. Podobno ziemię przekopano na metr w głąb i wyzbierano wszystko. Tylko że kilka dni później, okoliczni mieszkańcy znajdywali resztki ciał i dokumenty, portfele. To skąd?
                      Jak w kabatach spadł samolot ( widziałam z okien, bo miałam wtedy widok na las ), to do lasu nie można było wejść dosyć długo. Szpaler wojska zagradzał. Ci co buli wtedy w lesie na spacerach, byli szybko kierowani gdzie indziej. Wiadomo hieny sie znalazły ( obok miejsca, gdzie spadł samolot szła droga na park w Powsinie, ale w miarę szybko udało sie szabrowanie powstrzymać.
                      Wyzbierano wszystkie ciała, zaorano kawał lasu. Dało się? A w Smoleńsku nasz rząd dał d.py. To że się zgodzili na przejecie śledztwa przez Ruskich to rozumy chyba pogubili. Nie znają historii? Nie wiedzą co się tam dzieje?
                      Pomyślcie co by było, gdyby samolot z prezydentem USA czy NIemiec spadł w Rosji? Miedzynarodowe śledztwo, a nie pozwolenie ruskim na kombinowanie
                      • a-ronka ryżego........... 05.11.12, 09:24
                        tylko oszołomy pisowskie przezywają ludzitongue_out
                • paskudek1 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 20:03
                  mea ale chodzi o to, że ten b ur..del z ciałami i identyfikacja wyniknąl z naszego narodowego olewactwa procedur. A i jeszcze z tego że tam "ważne osoby zginęly" i przez delikatnośc uczuc nie chcialy wladze nikogo szarpać,zmuszac do oglądania niemiłych obrazkow. A należalo za kłaki wszystkich zawie źć do Moskwy i kazac własnie po tych uszach, nogach, rękach i innych kawałkach rozpoznawać i podpisywac papiery. Olac empatię, wspołczucie, tragedię ludzką, tak jak to ma miejsce w kraju i w przypadku mniej ważnych osobistości.
                  Czemu pomylono ciało Kaczorowskiego? Ano temu że chcieli być uprzejmi i mili dla wdowy i sieroty. One co prawda wykazały cheć jechania ale im powiedziano "nie trzeba". A Wassermanowna czemu nie pojechala? Bo nie czula sie na siłach itp itd.
                  A dlaczego nie zaordynowano OBOWIĄZKOWYCH badań DNA po przywiezieniu ciał/ tez pewnie z tego powodu, żeby "nie pogłębiac traumy" "nie opóźniac pogrzebów".
                  A należało miec w du..pie i postąpic zgodnie z procedurami.
                  Wtedy nikt by nikogo nie pomylił.
                  Ale pogrzeby byłyby nie po 2 tygodniach ale może po 2-3 miesiącach.
                  Nie lączcie prosze burde...lu przy identyfikacji ciał, pakowaniu do trumien i transporcie z przyczynami katastrofy. Bo to są jednak inne kwestie.
                  • doral2 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 20:07
                    paskudek, zgadzam się z tobą.
                    ponieważ był nacisk na jak najszybsze sprowadzenie ciał do kraju, to zabrakło czasu na porządną identyfikację.
                    tak, trzeba było olać empatię, nie było by burdelu teraz.
                  • magiczna_marta Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 20:35
                    mogę się wszystkimi kończynami podpisać
                    • paskudek1 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 20:53
                      ja tą konkluzję powtarzam od pierwszych wystąpień pań Gosiewskich, Wassermanówny itp. o niepewności kto leży w grobie itp. Było tam jechac i identyfikować.
                      6 lat temu moja ciotka zmężem zgineli w wypadku, daleko od domu. Ciała trzeba było sprowadzać chyba z Grudządza. Czy kogokolwiek interesowało czy dzieci są w stanie jechać/ Czy maja kogo wyslać z pracownikami zakładu pogrzebowego? Nie, nikogo to nie ineteresowalo. musiał jechac mój ojciec i mój maz bo dzieci nie były w stanie. A przecież ciała było w o niebo lepszym stanie niz po pierdo...lnieciu samolotu, mieli dokumenty, było ich tylko 2 a nie 96. Ganz egal, po odbiór ciał musial pojechac ktoś z rodziny i podpisać papier że odebrali TE A NIE INNE osoby. Nawet sobie nie wyobrażam co by było, gdyby wtedy ci panowie nie pojechali....
          • guderianka Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 08:10
            widzisz, rodzinie ś,p. Kaczorowskiego nie pozwolono na identyfikację zwłok, dokonał jej urzędnik uncertain Widziałam zdjęcia z katastrofy smoleńskiej ale tych osób które łatwo zidentyfikowac-po tuszy (mimo spuchniecia), kolorze włosów z przodu bo tylnej czesci czaszki nie było, czesci ubran itp. Widocznie s.p. Kaczorowski był w gorszym stanie- w takim pospiechu, presji o pomyłke nie trudno ;/
            • olinka20 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 15:35
              Ciezko mi w to uwierzyc, jak wyzej pisała Shiraz, jej ciocia identyfikowała ciało ( ?) męza, a nie był nikim ze swiecznika.
              • guderianka Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 15:53
                Ale w co ciężko Ci uwierzyć ?
                • olinka20 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 16:05
                  W to:
                  "rodzinie ś,p. Kaczorowskiego nie pozwolono na identyfikację zwłok" zwłaszcza w kontekscie tego co napisała Shiraz.
                  • arwena_11 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:22
                    Nie mogły wjechać na teren Rosji, ponieważ są obywatelkami Wielkiej Brytanii. Procedury wizowe byłyby za długie, nawet z przyspieszeniem.
                    Dlatego też córka Kaczorowskiego nie znalazła się w samolocie i nie zginęła w Smoleńsku. W ostatniej chwili okazało się, że nie może wjechać na papierach takich jakie mieli Polacy, a załatwienie wizy jak dla obywatelki WB trwałoby zbyt długo.
                    • esofik Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:33
                      i w ten sposób tworza sie plotki i teorie spiskowe

                      co innego nie pozwolenie na identyfikację zwłok, a co innego niemożliwość wjazdu na teren Rosji
                      • arwena_11 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:40
                        No ale nie mogły zidentyfikować, bo nie mogły wjechać na teren Rosji, a w Polsce nie pozwolono otworzyć trumien. Może gdyby u nas przed pogrzebami otworzono trumny, to by nie było tego bajzlu.
                        • doral2 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 18:40
                          tak wygląda ciało po 72 godzinach po zgonie, leżące na powietrzu.
                          sądzisz, że powinni to oglądać?
                          • arwena_11 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 18:44
                            Tylko te ciała nie leżały 72 h na powietrzu. One chciały zidentyfikować ciało, ale nie mogły. Nie miały wiz
                            • doral2 Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 19:18
                              i wracamy do punktu wyjścia - co by im dała identyfikacja ciała?
                              byłby bardziej martwy?
                              gdyby nie zaczęto w trupach grzebać, byłyby nadal przekonane, że trumna zawiera prawdziwą zawartość.
                              zaoszczędziłyby sobie bólu, a społeczeństwu kosztów ponownego pochówku, odebrałyby niektórym możliwość robienia kariery po trupach, a nam możliwość dyskusji.
                              • guderianka Re: grzebanie w trupach 05.11.12, 12:26
                                zgadzam się z doral
                                zwłaszcza że zwłoki w stanie masakryczym, pozbawione członków, kawałków mięsni,zniekształcone to widok trudny do zniesienia. Wiem, bo uczestniczyłam w takiej identyfikacji-wyrwany bark, odcięta jedna noga w kolanie, druga w udzie ale trzymana przez spodnie, kawałki mięsa na ciele -to najbardziej traumatyczne przeżycie jakiego zaznałam. Ja sobie z tym poradziłam ale nie każdy dałby radę. Po takim widoku czesciej pojawia sie w myślach widok zmarłego z tej ostatniej chwili a nie za życia...
                  • schiraz Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:30
                    Wszyscy, którzy chcieli mogli jechać. Znaczy najbliższe osoby. Naprawdę. Niektórzy nie chcieli i wtedy pobierano próbki DNA a niektórych zmarłych można było rozpoznać po wyglądzie. W przypadku niektórych osób wystarczyło zdjęcie ciała i identyfikacja na odległość, ale z tego co mówiła ciocia nawet w takim przypadku można było pojechać.
                    • schiraz Re: grzebanie w trupach 04.11.12, 17:32
                      O widzisz, Arwena wyjaśniła przede mną.
                  • guderianka Re: grzebanie w trupach 05.11.12, 12:22
                    Taka informacja była podana w mediach
                    Zresztą w tej własnie chwili pełnomocnik rodziny Państwa Kaczorowskich składa podziękowania i też potwierdził, że (m.in)wdowa nie ma żalu za pomyłkę w identyfikacji wykonanej przez Jacka Najdera.
                    Widać w przypadku cioci Shiraz identyfikacja była łatwiejsza (wybacz Shiraz) niż w przypadku ś.p. Kaczorowskiego, którego ciałao musiało byc wtakim stanie że doszlo do fatalnej pomyłki
          • fajnyrobal Re: grzebanie w trupach 05.11.12, 20:30
            Kurczę, jasne, przecież to wsjo ryba co lub kto leży w trumnie. W ogóle, to po cholerę było robić jakieś identyfikacje, badania DNA i koszty nabijać, trzeba było "truchło" łopatą do trumien zapakować jak leci, byle tylko waga się zgadzała uncertain
            Dla mnie jest ważne kto leży w grobie który odwiedzam. I pewnie dla dużej części rodzin ofiar jest to na tyle ważne, że fundują sobie traumę ekshumacji i ponownego pochówku. Mają do tego pełne prawo. Bo ktoś zawalił - urzędasy, którzy pomylili zwłoki i to oni są winni, bo organizacja była do de. Ale nie mówmy o tym, zamiećmy pod dywan, zapomnijmy w imię " niech spoczywają w spokoju". A ten kto wspomni, że był bałagan i cała sprawa była załatwiona na odpier...ol się to oszołom i moher- pisior.
            Ból i rozdrapywanie ran zafundowali rodzinom ofiar ci którzy spier...lili identyfikację i inwentaryzację zwłok a nie Jarek Kaczyński.
    • kiecha3 trochę na granicy tematu.. 04.11.12, 06:45
      do fanek i fanów teorii spiskowej mam jedno zasadnicze pytanie:

      PO CO?

      po co rozbijać Samolot z polskimi władzami i zasłużonymi? Kto na tym skorzystał lub skorzysta? Jaki cel miałoby świadome naprowadzenie samolotu na zły tor, czy podłożenie materiałów wybuchowych??
      Po co zabijać prawie 100 osób? I nie odnieść żadnej korzyści?

      Bo jak na razie jedyna osobą która odnosi korzyści z całej afery jest... sam Kaczyński. Niestety, rozdarty między miłością do zmarłego brata a chorymi ambicjami politycznymi, podejrzewam że wierzy iż ktoś specjalnie i z premedytacją dokonał zamachu na samolot...
      • anetchen2306 Re: trochę na granicy tematu.. 05.11.12, 10:56
        ... po co? No bo nie wypada, bo to jest "politycznie niepoprawne" i niepropagandowe, bo to takie "zwykle" i przyziemne, ze Najwiekszy Przywodca Narodu i Wieszcz Polityczny oraz inni Dostojnicy i Wysmienitosci Najjasniejszej RP gina w "wypadku". Bo zrzadzenie losu (Opatrznosc Boska mieli na 120% po swojej stronie) przeciez odpada w przedbiegach.
        • kiecha3 Re: trochę na granicy tematu.. 05.11.12, 12:32
          no nie wiem....

          może Bóg tak chciał..???

          i doświadcza nas teraz jak Hioba....
          • kaja2002 Re: trochę na granicy tematu.. 05.11.12, 13:51
            Mnie zastanawia, dlaczego dla katolików tak ważne jest, żeby każdy kawałek ciała zgadzał się z nazwiskiem na tabliczce. Przecież to dusza jest ważna.Tu, na ziemi, jesteśmy tylko na chwilę, nie ma wieczności dla ciała, tylko dla ducha. A ciało, grób, kwiaty i znicze są tylko symbolem. Mojej cioci, która jest na cmentarzu 100 km ode mnie, zapalam znicz na stole i myślę o niej.
    • marynika123 Re: grzebanie w trupach 05.11.12, 14:14
      Oj tam, oj tam, to była pierwsza taka katastrofa w naszej historii (pierwsza w sensie: prezydent i inne powszechnie znane osoby). Proponuję zrobić próbę generalną: TU, na pokładzie Jarek i spółka, po drodze brzoza, samolot wali w tę brzozę i czekamy co się stanie (wszak pasażerowie wiedzą, że brzoza to pikuś i nie jest w stanie dać rady samolotowi). Jeżeli się nie rozbije (czego mu życzę) to wszystko ok. i zaczynamy śledztwo od początku. A jeżeli powtórzy się to co było to ręczę, że wszelkie procedury zostaną zachowane i żadnych pomyłek już nie będzie. Teraz już wiemy jak to robić.
Pełna wersja