thegimel
05.11.12, 20:23
Firma, w której mąż pracuje ma płynność finansową dość słabą. Trzeba się ewakuować i to już

Mąż szuka pracy, rozsyła cv, porejestrował się po biurach typu Adecco etc. I kurde nic. Problem w tym, że ma dość ekstrawaganckie wykształcenie - facet po technikum, pracuje w instalacjach kilka lat już, ale ma magistra filologii polskiej. Jak już na rozmowę zaproszą, to pierwsze pytania są związane z tym nieszczęsnym magistrem. Polonistów nie potrzeba, mąż chciałby jednak etat, więc pisanie tekstów jako freelancer, owszem, wchodzi w grę, ale pobocznie. Więc szuka. I nic. Od paru tygodni zero telefonów. I pytanie. Zataić tego cholernego magistra? Bo kurde ileż można się zastanawiać, czy wypłata w tym miesiącu będzie o czasie.