to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek ...?

07.11.12, 08:29
kto wygrał w totka 6,
albo czy znacie kogoś kto zna kogoś kto wygrał w totka 6?
albo czy znacie kogoś kto zna kogoś kto zna kogoś ze wygrał w totka 6?

ja nie znam ani jednej takiej osoby ani co wygrała, ani co słyszała ani co zna nic zero nul!!! a Wy?
    • thegimel Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 08:43
      Mąż znał. Sąsiedzi jego byłej dziewczyny.
      • cudko1 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 08:48
        jesteś pierwszą osobą,
        a kiedy to było? bo od kiedy przestali transmitować w tv to moja "zaufanie" spadło do zera, co nie przeszkadzało mi wczoraj przepuścić 6 zeta na kupon suspicious

        proponuję obowiązkowe nowe pytanie do CV: znasz kogoś lub kogoś kto zna lub kogoś kto słyszał o kimś kto wygrał 6 w totka tongue_out
    • olinka20 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 08:49
      6 to nie, ale mysle, ze raczej nawet w rodzinie to lepiej sie nie chwalic ( chyba, ze takiej najnajblizszej), ale 5 to strzeliła moja mama osobista na ten przyklad.
      • cudko1 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 08:50
        no 5 to strzelił lat temu 5-6 mój osobisty chłop

        a swoją drogą nie wiem czy się z takiej 5 cieszyć czy bardziej wkkkk ...ać że tej jednej zabrakło suspicious
    • grave_digger Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 09:04
      tak, ojciec dawnego znajomego szczelił 6.
    • esofik Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 09:12
      znałam faceta, który jakieś 30?!? lat temu stzrelił szóstkę
      wtedy za równowartość wygranej można było postawić dom piętrowy ;> ale on wszystko przepił
      • sewa.49 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 14:56
        > znałam faceta, który jakieś 30?!? lat temu stzrelił szóstkę
        > wtedy za równowartość wygranej można było postawić dom piętrowy ;> ale on w
        > szystko przepił

        Zobacz esofik nie wiedzialam, ze znalas mojego tescia wink Podobno wygral 6 w totka, przepil i zmarlo mu sie, zanim wzielam za meza syna jego, ktory zreszta okazal sie takim samym lajdakiem jak jego ojciec z ta roznica, ze ten nie wygral nic w lottka. Oczywiscie o ekxie mowie ofkors suspicious
        • esofik Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 16:57
          Hehehe ja tego goscia poznałam dobre klika lat po wygranej, z tego co pamietam miał tez syna tongue_out
          jesli Twoj extesc jest scyzorem to moze to ten sam tongue_out
          • sewa.49 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 20:48
            >jesli Twoj extesc jest scyzorem to moze to ten sam tongue_out
            Scyzorem nie tylko pyra poznanska wink
    • pszczolaasia Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 09:16
      znamy. wygrana w lutym w gdyni.
      • olinka20 Mowienie o wygranej 07.11.12, 09:21
        Tak serio, wy tez byscie tak wszystkim mowiły?
        Pracownikom, sasiadom, znajomym itd?
        Bo ja bym powiedziała chłopu i rodzicom, nawet rodzenstwu nie ( co nie znaczy ze bym im nie pomogła, ale znam mojego brata, daj palec wezmie cała ręke i poprawi niogą).
        • gku25 Re: Mowienie o wygranej 07.11.12, 09:23
          Twój brat jest moją siostrą??

          Żart oczywiście.

          Powiedziałabym mężowi, mamie i babci. Na tym koniec.
          • olinka20 Re: Mowienie o wygranej 07.11.12, 09:34
            Znaczy wiecej takich gagatków jest?wink
            Chodzilo mi bardziej, ze Cudak mogł nie słyszec, bo wg mnie lepiej sie nie chwalic wygraną.
        • pszczolaasia Re: Mowienie o wygranej 07.11.12, 09:46
          na pewno mezowi oraz mojej Maman. nad reszta sie nie zastanawialm.
    • gku25 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 09:19
      Można powiedzieć że znam.
    • kruszynka09 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 09:27
      znam przepili wszystko do 0 jak nie na minus,jakieś 10 lat do tyłu
    • aniuta75 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 10:19
      Z takimi liczbami to nie wierzę, że ktoś spoza "krewnych i znajomych" wygrał. Ustawka jak nic tongue_out.
      Jak tylko zobaczyłam wyniki to mówię "nie ma bata, nikt nie wygra, będzie znowu kumulacja" i już kaskę na kolejne zakłady szykowałam A tu doopa big_grin.
    • bei Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 16:35
      Znam kogos, kto dwa razy wygrał duze sumy- gral w systemie.
    • blanus2202 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 21:13
      Około 10lat temu koleżanka wspólnie z dziadkiem strzeliła 6.
      A że miala wtedy z 15lat wygrana była dziadka uncertain (sorki, dostała komputer).
      Było wtedy sporo 6 i wygrana wynosiła około 600tys.zł.
    • anna_sla Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 07.11.12, 21:39
      słyszałam o dwóch takich osobach, niestety nie fajne to były sytuacje, musieli uciekać, wyprowadzać się, bo chętnych po kasę się pojawiło, jedni nawet siłowo chcieli. Dziwnie fama poszła w świat kto to i gdzie, ta wieść rozeszła się błyskawicznie.
    • doral2 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 09.11.12, 19:27
      totkowicza to nie znam, ale znam dwie osoby, co trafiły główne bingo.
      do tego kolejne dwie, które widziałam na własne oczy jak trafiły.
      mnie tez trafił, ale szlag uncertain
    • jolunia01 Re: to jest kant&oszust&syn znacie kogokolwiek .. 12.11.12, 15:12
      Znałam. stara jestem, to i dawno znałam, jeszcze w podstawówce będąc. Znaczy w czasach, kiedy jeszcze się grało metodą ręcznego rysowania krzyżyków na składanym na trzy części kuponie. W 1973 (albo 74), ojciec mpjej koleżanki z równoległej klasy trafił 6. Postawili dom, pokupowali wyposażenie, trochę lepszych ciuchów, dwa motocykle. Za resztę wygrany i jego dwaj synowie, już wówczas pełnoletni, zaczęli pić. Najpierw przepili resztę pieniędzy (stawiając zresztą róznym kumplom), potem motocykle, potem wyposażenie domu, a w końcu po pijaku któryś zasnął z papierosem i podpalił chałupę. W każdym razie jak zaczynałam liceum to mieszkali w tej "nowej" chałupie ledwie jakoś ogarnietej, bo na remont po pożarze nie było kasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja