ozorki w sosie chrzanowym

13.11.12, 08:52
i pierożki z płuckami

o przepisy moje drogie Was proszę smile
    • olinka20 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:05
      Cudko tak z rana o obrzydliwosci prosisz, a fuj tongue_out
      • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:15
        nio wink to dalszy plan karmienia mojego taty tongue_out zwykły schabowy mu nie podchodzi ale te świństwo je, a to najważniejsze nie? więc już się poświęcam i przygotowuje to cholerstwo suspicious
        • olinka20 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:28
          Podziwiam cie, serio.
          Ja jak mam dotknac miesa to juz mi sie na wymioty zbiera.
          • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:39
            olinka też tak myślałam i pierwszy raz to mama myła kroiła itp. ale jak widać sytuacja zmienia punkt widzenia, i już mnie nie obrzydza i na wymioty nie ciąga tylko cieszę się ze tata je smile
            na wadze może za bardzo nie przybiera, ale i nie traci a to już jest SUPER smile
    • mearuless Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:37
      te plucka to musisz chyba ugotowac.
      zapytam mamy ona to robila dla swojej mamy.
      jak nikt ci nic madrego nie napisze to zadzwonie.
      • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:40
        mea, jak nie będzie przepisu, to bym prosiła, niby jest wujek guguel, ale ja nie lubię niesprawdzonych
    • dziennik-niecodziennik Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:45
      zalezy jakie masz ozorki.
      przede wszystkim umyte itd ozorki gotujesz do miękkości najlepiej w wywarze warzywnym, wyciągasz, przestudzasz i ŚCIĄGASZ SKÓRĘ. jak nie ściągniesz to nikt tego nie ugryzie. kroisz na plasterki odpowiadajacej Ci grubosci, wrzucasz na patelnię, podsmażasz. podsmażone zalewasz wodą w ktorej ozory gotowałaś w ilosci pasującej, dusisz razem, wytwarzasz sos chrzanowy, gotowe.
      • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:46
        dzięki smile
        a jak wytwarzasz sos chrzanowy suspicious nigdy nie robiłam
        • dziennik-niecodziennik Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:57
          mieszam chrzan ze śmietaną, dorzucam mąkę, rozkręcam ze sobą, hartuję paroma łyżkami gorącego wywaru, wlewam do reszty wywaru i grzeję mieszając i pilnując konsystencji. jak za gęste sie robi to dolewam troszke wody, jak za rzadkie to dorabiam wiecej mixu mączno-śmietanowo-chrzanowego. jak juz mam dobrą konsystencję to probuję i doprawiam - smietana w sosie dla mnie smak łagodzi, z reguły musze sypnąc jeszcze trochę pieprzu (polecam biały, żeby sos zachował jasną barwę).
          • dziennik-niecodziennik Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 10:01
            a, i nie wiem jak tata lubi, ale jak dla normalnej kobiety to polecam przy ściąganiu skóry odciąć tłuszczyk tongue_out w ogole to mozesz tez gotowac ozory juz pokrojone - łatwiej wtedy poodcinać skórę, ale jak nei masz naprawde ostrego noża to jest sporo zabawy przy krojeniu bo ta skóra cholerna jest elastyczna jak szlag big_grin jak gotujesz całe i oskórowujesz po ugotowaniu to rób to jak ozory są juz rpzestygnięte, ale nie zimne! - na tyle ciepławe żeby spokojnie sie dalo przytrzymac. jak dla mnie to łatwiej wtedy schodzi.
            • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 10:05
              ja nie jestem normalna suspicious bo ja nawet słoninkę jem, i skórkę z tej słoninki wypieczoną tongue_out

              właśnie w niedziele zasoliłam, opaprykowałam i zaczosnkowam kolejną partię (poprzednia zniknęła w tajemniczych okolicznościach z lodówki suspicious ) jakieś 3 kg wsiowej słoninki mniam mniam wink

              a drugie tyle przetopiłam na smalczyk

              dzięki śliczne za rady, co do jęzora, teraz tylko muszę gada upolować big_grin
              • doral2 Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 19:58
                jak ozorki są dobrze ugotowane, to skóra prawie sama schodzi.
                a jak nie schodzi, to ją ścinasz i cześć.
                płucka gotujesz z solą i przyprawami, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz.
                jak są miękkie, to przepuszczasz przez maszynkę do mięsa, dodajesz zeszkloną cebulę, doprawiasz do smaku, jajko można dodać i masz farsz do pierogów albo krokietów.
                albo gotujesz żur i dodajesz płucka pokrojone w kostkę, doprawiasz wedle uznania.
                żur ma byc dobrze pieprzny i dobrze kwaśny.
    • dziewczyna_bosmana Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 09:48
      Ja ozorki gotowałam pokrojone w plasterki trochę grubsze niż 0,5 cm. Trzeba posolić wodę, można wrzucić kawałek kostki rosołowej (tak, wiem..) i gotować do miękkości, potem zagęścić mąką, doprawić jak kto lubi, wrzucić chrzan ze słoiczka (uwaga na ilość bo może gębę wypalić) a na końcu zabielić śmietaną. Z ziemniakami są rewelacyjne.

      Płucek nigdy nie robiłam i nie zamierzam..
    • mearuless Re: ozorki w sosie chrzanowym 13.11.12, 20:05
      plucka umyc, namoczyc w wodzie.
      ugotowac, z dodatkiem ziela ang. liscia laurowego, podpieczonej cebuli, gotowac az
      beda miekkie.

      wywaru nie wylewac!!! odlozyc troche plucek i zrobic pyszny bialy barszczyk.

      a plucka ugotowane zmielic, doprawic wedle uznania i juz.

      2 szklany maslanki, 2 szklanki maki, wymieszac, rozwalkowac.
      robic pierogi.
      zjesc.
      strawic
      wydalic
      umyc rece.
      • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 14.11.12, 08:06
        dzięki dobre kobiety smile ozorki zamówione, będą na mnie dziś czekać po pracy smile
        do płucek uda mi się dobrać pewnie dopiero w sobotę, ale spokosmile
        jeszcze jedno - jak długo się te ozorki gotuje??
        • aqua48 Re: ozorki w sosie chrzanowym 14.11.12, 10:26
          cudko1 napisała:

          > dzięki dobre kobiety smile ozorki zamówione, będą na mnie dziś czekać po pracy smile
          > do płucek uda mi się dobrać pewnie dopiero w sobotę, ale spokosmile
          > jeszcze jedno - jak długo się te ozorki gotuje??

          Ozorki gotuje się dość długo - do miękkości - warto sprawdzić widelcem, albo ugotować je w szybkowarze. Po ugotowaniu musisz zdjąć z nich skórę. Z jednych ściąga się jak rękawiczka z innych niestety idzie gorzej. I wyciąć gruczoły ślinowe, które są po bokach (nie wszystkie ozorki je maja, niekiedy już przed sprzedażą je wycinają.
          Płucka po wymoczeniu i odlaniu kilkakrotnie wody, dobrze ugotować z jarzynami do zupy - wtedy masz bardziej smaczne mięso i gotowy wywar na barszcz, grochówkę etc. Mięso mielisz, dodajesz usmażoną cebulę, doprawiasz i możesz zrobić z nich pierogi, krokiety w naleśnikach, łazanki (dobre jeśli dodasz też pół ugotowanej główki kapusty włoskiej do mielenia). Płucek kupuje się dużo, bo po ugotowaniu zmniejszają mocno objętość.
          • cudko1 Re: ozorki w sosie chrzanowym 14.11.12, 10:38
            to o płuckach wiem, a w czasie gotowanie chciały mi garnka spierdzielić tongue_out

            dzięki dobre kobity (ta wiem powtarzam się) dzięki Wam dziś będą ozorki w sosie chrzanowym (a może macie inne pomysły na ozorki?????) a w sobotę pierożki z płuckami, o ile tata wcześniej mi ich nie zeżre tongue_out ostatnio jak robiłam gulasz musiałam latać i dokupować, bo wyżarł mi takie lekko podgotowane i podsmażone _ no uwielbia po prostu,
            • doral2 Re: ozorki w sosie chrzanowym 14.11.12, 18:44
              ozorki w sosie takim zwykłym.
              ozorki w galarecie.
              można jeszcze salceson ozorkowy, ale to wyższa szkoła jazdy, więc odradzam.
              przepis mam, ale odradzam, bo byś mię zamordowała robiąc ten salceson big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja