Dziecko mi się zepsuło :/

09.12.12, 16:02
Od dwóch miesięcy dzień w dzień to samo, ja już mam dość. Na samą myśl, że mam z nim spędzić weekend jestem chora uncertain Wiem, okropnie brzmi.

Od kiedy ex się wyprowadził, młody to przeżywa. O ile na początku nie było kłopotów (no, prawie nie było) to im dalej w las tym gorzej.

Co dzień między 17 a 18 dzika histeria, z krzykiem, biciem, rzucaniem się na podłogę.

Dzień w dzień muszę wysłuchiwać po kilka a nawet kilkanaście razy dziennie "Nie lubię cię!" + idź stad, daj mi spokój, nie będę się z tobą bawić.

Noc w noc pobudki - 3 do 6 razy - pierwsze co krzyczy "tatuś!", przychodzę ja i się zaczyna, a to pić, a to przykryć, a to siku, a gdzie miś a opowiedz bajkę.... Lub - rzadko, ale jednak - chcę tatę. A 6:30 pobudka i do pracy.... I oczywiście, od samego rana krzyk i płacz bo do przedszkola musi iść...


Ja wiem, że on przeżywa to rozstanie, że tęskni, mam nawet wrażenie, że mnie obwinia. Ale kurka wodna mam dość indifferent I nie wiem jak reagować już, bo nic nie działa, nawet brak reakcji z mojej strony. Może czas z nim iść do psychologa? W przedszkolu, póki co, raz (i na dodatek pierwszy raz) zareagował agresywnie, a tak - panie mówią, że nie zawsze się słucha i ma swój świat...
    • annajustyna Re: Dziecko mi się zepsuło :/ 09.12.12, 16:47
      Psycholog na pewno nie zaszkodzi, a moze pomoc. Glowa do gry!
    • aniuta75 Re: Dziecko mi się zepsuło :/ 09.12.12, 18:06
      Możliwe, że to normalny etap i tyle (w sensie niepowiązany w ogóle z odejściem exa). Przyszło to i pójdzie. Nie takie cyrki ze swoją dwójką miałam. Okresowe.
      • schiraz Re: Dziecko mi się zepsuło :/ 09.12.12, 18:45
        Jeśli się martwisz to nie zaszkodzi spróbować konsultacji z psychologiem. Poszukaj najbliższej poradni PP (obowiązuje rejonizacja) i zgłoś Małą na spotkanie. Jest bezpłatne, Ty jako rodzic zgłaszasz (wypełniając podanie na miejscu). To może pomóc i Tobie i dziecku. Ja gdy miałam problem z Synem nie wahałam się, bo to przecież chodzi o to, żeby pomóc sobie i dziecku. Zgłaszałam Młodego a faktycznie na spotkania chodziłam ja i mąż bo to w nas był problem a nie w dziecku.
    • grave_digger Re: Dziecko mi się zepsuło :/ 09.12.12, 19:07
      usiąść z byłym mężem i pomyśleć co tu zrobić, by pomóc swojemu dziecku. wspólna wasza rozmowa z dzieckiem też pomoże - a nie, że ty sobie, on sobie. musicie współpracować. da się?

      a tak w ogóle to ci współczuję. nic podobnego nie przeszłam, gdy wyrzuciłam exa z domu - dzieci miały wtedy 2 i 4 lata. matko, wydają mi się już zamierzchłe czasy...
    • iziula1 Re: Dziecko mi się zepsuło :/ 09.12.12, 20:44
      Karolina, znajdź jakieś zajęcie koniecznie poza domem które będziecie robić tylko Wy we dwoje.
      Najlepszy będzie basen. Młody się wyżyje a weekendy będą wam się kojarzyć z czymś przyjemnym.
      Jeśli nie basen to teatr dla dzieci, fikoland itp.

      Sama polecam basen, w naszym przypadku się sprawdził, rozładował emocje, nadmiar energii, zbliżył mnie z synem i oderwał myśli od bieżących zmartwień.Skupiałam się wtedy na młodym a On tego właśnie potrzebował.

      Humory twego syna to sprawdzanie Cię. On skupia twoją uwagę, prowokuję i sprawdza czy jesteś. Wiem,że robi to w sposób męczący i pokręcony ale dla Niego jedyny jaki zna.
    • ez-aw Re: Dziecko mi się zepsuło :/ 09.12.12, 21:16
      Basen czy inna forma aktywności i spędzania czasu z młody są dobrym pomysłem.
      Ja na Twoim miejscu umówiłabym się jeszcze na rozmowę z psychologiem z przedszkola. Kiedy moja mama umierała tak zrobiłam, bo oni w przedszkolu są z dzieckiem kilka godzin i powinni wiedzieć czy coś się złego dzieje w rodzinie. Kobieta pomogła i mi i synowi.
      Jeśli nie chcesz w przedszkolu to albo w Poradni Pedagogiczno Psychologicznej albo w Poradni Rodzinnej. W tej drugiej może być szybciej termin. Obie są za darmo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja