dziewczyna_bosmana
11.12.12, 18:49
W weekend coś na klatce śmierdziało spalonym papierem, wietrzyło się kilka dni, potem przeszło w smrodek przegrzanego kabla ale już nic nie czuć. Pytałam dzisiaj dozorcę o ten smród i okazało się że PALIŁ SIĘ ZSYP!! Jakiś debil wrzucił peta i gdyby rano dozorca nie podstawił pustego pojemnika (tylko kilka gazet było na dnie) to wszyscy poszlibyśmy z dymem. Ja pierdolę, rozumiem potrzebę zapalenia i nawet przełknę że na klatce ale żeby peta do zsypu?? Sąsiadka jak pali przy oknie to ma słoik z wodą i zabiera go do domu..