ile jeszcze?

27.12.12, 22:49
święta fajne, ale te tony jedzenia co potem zostaje jest nie do przejedzenia. Rodzina uraczyła nas taką ilością makowca, jakichś babeczek, ciasteczek i na nic poszło tłumaczenie, że nie zjemy, bo przecież W.. zje - mój mąż, a on sam już nie może! Makowca się nie tykam, nie lubię i już, jada go u nas wyłącznie mój mąż, ale zdecydowanie hojna mamunia z ciocią obrzydzą mu go doszczętnie i co roku jest to samo. Potem się wywala. To samo z innymi potrawami. Jeszcze dziś jedliśmy świąteczne potrawy, no ile można? Pyszne, ale już dość, wszak święta trwają tylko 2 dni (no z wigilią 3 wink). Jeszcze nam śledzie się ostały i kluski z makiem, na które moje dzieci już patrzeć nie mogą big_grin.
    • annabetka Re: ile jeszcze? 27.12.12, 23:19
      Mrozić kochana trzeba,mrozić! Na Wielkanoc będzie jak znalazłbig_grin
      U mnie to samo...właśnie przed chwilą dzwoniłam do chłopa(w pracy jest) czy mu kanapki na kolację robić czy podojada to co od mamuni przynieśliśmybig_grin Bez entuzjazmu ale stwierdził że dojadać będzie big_grin
    • kwintesencja_patologii Re: ile jeszcze? 28.12.12, 00:37
      U nas co roku ta sama gadka: na następne święta robimy mniej żarcia, bo wszystko zostaje i nie ma komu tego zjeść. I mimo to za każdym razem tego żarcia jest tyle, że aż się marnuje. Taka mnie refleksja w związku z tym naszła, że po pierwsze Wigilia to dzień postny, a wszyscy napychają kałduny tak, że trzeba pasek od spodni rozpinać, żeby wypuścić brzuch na wolność. A po drugie my tu się obżeramy, potem dojadamy to, co nie zdążyło się zepsuć, a to, co się zepsuło, bo nie zdążyliśmy zjeść, wywalamy... a na świecie są tysiące, jeśli nie miliony ludzi, którzy nie mają co do gara włożyć nawet w święta i umierają z głodu...
      • ez-aw Re: ile jeszcze? 28.12.12, 12:10
        Dlatego ja w tym roku zrobiłam wszystkiego mniej i jest super. wszystkiego starczyło a jednocześnie nikt nie cierpiał z przejedzenia i resztek nie mam żadnych. Pomyłka - mały kawałek ciasta, tak lubianego że na sylwestra mam go znowu zrobić. U mnie się je już normalnie smile
        Polecam to rozwiązanie.
        • ciepla.kawa Re: ile jeszcze? 28.12.12, 12:38
          Mi mama też napakowała taka wałówkę, że szok. Jakbyśmy głodem przymierali. A wczoraj jeszcze błysnęła, że pierogów mi nie dała smile
        • anna_sla Ależ ja nic nie zrobiłam :D 29.12.12, 22:18
          ani jednej potrawy, bo w pracy byłam. Pracuję na kasie w markecie i rypałam dzień w dzień po 10-11 godzin dziennie! Wracałam do domu, padałam na ryj po to by rano wstać znów i do pracy big_grin. Wszystko mi mamunie (obie dwie wink ale kochane) narobiły i powciskały smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja