jak to jest ze slodyczami?

29.12.12, 15:01

lepiej codziennie zjesc 1 cukierka czy wybrac jeden dzien i obeżreć sie do rozpuku?
bo wiem ze sa dwie szkoly jedna mowi tak druga inaczej.

jak uwazacie?
    • mme_marsupilami Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:16
      A to codziennie do rozpuku nie mozna ?
      • mearuless Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:23
        pewnie ze mozna... tylko strasznie drogo wychodzi powiekszanie drzwi i codzienne zamawianie dzwigu zeby mogl cie zawiezc do pracy wink
        • mme_marsupilami Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 20:26
          Jakiej pracy, rente dostane z taka iloscia schorzen smile
    • beata985 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:24
      moim zdaniem najwazniejszy jest rozsądek.....
      jeżeli chodzi o ograniczenia w jedzeniu słodyczy a pruchnicę-o to Ci chodzi????
      to-
      ja nigdy słodyczy nie kupowałam a dzieciaki zawsze miały ich pełno-babcie, ciocie, urodziny itd
      mój syn w wieku 13-14 lat zaliczył wizytę kontrolną u stomatologa <nie, nie pierwszą>
      i pani doktor nie miała co robić-zajrzała, skwitowała ze zęby dobre, brak ubytków....
      kuzynka moich dzieci nie jadła słodyczy, ew. jak już dostała to pod rygorem 1 cuks i tylko tyle... niestety nie uchroniło jej to przed pruchnicą w wieku 4-6 lat już nie pamiętam w tej chwili ile miała ale byłam w ciężkim szoku jak pomyslałam o zębach moich dzieci i ilości słodyczy pochłanianych przez nie a właśnie tą małą z zakazem cukierkowym, rygorem mycia zębów non stop i w efekcie pruchnicy....
      • rudamarta4 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:32
        beata985 napisała:

        > moim zdaniem najwazniejszy jest rozsądek.....
        > jeżeli chodzi o ograniczenia w jedzeniu słodyczy a pruchnicę-o to Ci chodzi????
        >
        Próchnicę kobieto, próchnicę smile
        • beata985 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:38
          no właśnie coś mi nie pasowalo ale system nie podkreślił-nie zna takiego słowa???-więc zostawiłamsuspicious
    • doral2 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:25
      nie jem cukierków, więc nie doradzę...
      • 3-mamuska Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:36
        Moim zdaniem codziennie po troche jest lepiej.
        To tak jak my np. Zjeść cała blaszke jakiegoś ciasta, to niezbyt rozsądne lepiej częściej a po troche bo łatwiej spalić.
        Do tego nawyk lepszy, zjadlesz porcje czegoś słodkiego i koniec a nie nazerac sie maksymalnie.
    • ceres9 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 15:33
      lepiej raz abo dwa razy w tyg isc na jaies fajne ciacho do knajpy i celebrowac smak a nie nazrec sie do rozpuku;D tzn nie wiem czy lepiej ale ja tak robie, na jednym ciastku codziennie pewnie by sie nie skonczylo
      a w domu slodyczy nie posiadac hmm tylko z dzieciakami tak sie pewno nie da
    • beverly1985 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 16:02
      Ja nie kupuję słodyczy ani nie piekę ciast poza świętami. Jemy slodycze w cukierni, a lody w lodziarni- średnio 1-2 razy w tygodniu.
    • mearuless Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 20:30
      no a dla mnie raz w tygodniu ciasto to jednak za duzo atrakcji.
      nie wyobrazam sobie piec czegos raz w tygodniu lub chodzic do kawiarni na wz-ke.
      myslalam raczej o dniu na 2-3 tygodnie smile
      • beverly1985 Re: jak to jest ze slodyczami? 29.12.12, 20:57
        Więc wybierz sie na wz-tkę raz na 2-3 tygodnie, tak chyba bedzie najlepiej smile. Jesli chcesz piec to piecz, tylko nie cała blachę ciasta a małą foremkę.

        Obżeranie sie do rozpuku nie jest dobre nawet raz na pewien czas, a opcja jeden cukierek dziennie- dla nie to żaden slodycz. Troche takie polizanie lizaka przez papierek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja