doral2 05.01.13, 19:32 wszystkie piorą, sprzątają, gotują, że nie mają czasu ciekawego wacika założyć, he? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ez-aw Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 19:38 Teść jest. Robię naprawy, latam po sklepach bo jutro święto. Czasu nie mam na nic. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 19:40 ja tam przy żubrach siedzę. Choć aktualnie przy sarenkach Odpowiedz Link
dziewczyna_bosmana Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 19:42 Leżę do góry dzieckiem i mam wsio w okolicach wiadomego otworu Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 19:49 doral2 napisała: > w pralce? dokładnie to samo chciałam napisać Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 20:05 no to żeś mu mikrodermabrazję zrobiła Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 20:38 No widzisz jakom dobrom paniom jezdem? Drogie zabiegi kosmetyczne za darmochę mu funduję Teraz jest puszysty, pachnący i lśniący. Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 19:49 Ja prawie żyję Nie od prania, nie od sprzątania , nie od gotowania. Od wizyty koleżanki, wczorajszej wizyty. Zaczęła się o 20, skończyła kilka minut po północy. Wypiłyśmy: pół litra ratafii, pół litra wiśniówki Splica i trochę brendy co nam z ostatniego spotkania zostało. Możecie mi współczuć dzisiejszego poranka, południa i popołudnia. Wreszcie dochodzę do siebie. To znaczy bardzo się staram dojść Odpowiedz Link
majawrzosowa Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 20:42 po takiej ilości, to ja bym prawie nie żyła prawie całkiem bym nie żyła Odpowiedz Link
amoreska Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 20:59 Owszem, współczuję Ja po takiej ilości leżałabym na toksykologii Mimo wszystko ta ratafia zabrzmiała bardzo apetycznie. Własnej produkcji? Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 22:11 Jasne że własnej produkcji. I tak nam zasmakowała, że i wiśniówka poszła a potem to już było wszystko jedno . Najgorzej się wstawało od stołu bo cała rzecz w mojej własnej kuchni się działa i nawet nie trzeba było daleko chodzić. Do sypialni trzy kroki. Doszłam i poległam. Więcej nie pamiętam. A koleżanka mieszka na przeciw więc też daleko nie miała. Jej chłop rano przypomniał, że miała wyjść na godzinę, i gdyby wróciła o czasie to by żyła Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 22:15 I jak mieszkamy na jednym podwórku 9 lat to taka ilości alkoholu jaką wypiłyśmy wczoraj wystarczała nam zwykle na kwartał Odpowiedz Link
prigi Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 20:44 a ja oglądam wspomnienia z Openera 2010 i Pearl Jam oczywiście. a że robię to w słuchawkach to przy okazji udaję, że nie słyszę jęków mojego syna, który ma spanie w duszy i w ramach buntu ściąga portki od pidżamy Odpowiedz Link
jowitka345 Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 21:19 ja dopiero z roboty wróciłam niedawno... w pitalu na torze Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: a co to za bezruch?? 05.01.13, 21:47 Odsypialam noc, a pozniej pojechalam po spodnie narciarskie. Relaksuje sie przy cydrze, ale cos mocniejszego sie chlodzi Odpowiedz Link
rudamarta4 Re: a co to za bezruch?? 06.01.13, 00:06 Oj, na farmie, to ja się dziś tylko zalogowałam. Za to obaliłam półtorej flaszki Carlo Rossi. Połówka jeszcze na mnie łypie różowym okiem, ale ni chuja- dziś więcej nie piję. Poczytam jeszcze trochę, pod warunkiem, że mi się literki zlewać nie będą i idę w kimę. Mam dobry humor, rano zjem jajecznicę z pięciu jaj i będzie super Odpowiedz Link
paciaty Re: a co to za bezruch?? 06.01.13, 08:49 U mnie starsza z pogrypowym zapaleniem krtani, młodszy tyż się z grypy coś wygrzebać nie może więc i czasu ni ma. A w wolnych chwilach na żubrach siedzę Odpowiedz Link
karra-mia Re: a co to za bezruch?? 06.01.13, 13:56 ja tez o tej porze dopiero z roboty wróciłam po 13 godzinach i nic mi się już nie chciało Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: a co to za bezruch?? 06.01.13, 17:14 właśnie wróciłam do domu życie realno-imprezowe tak mnie wciągnęło że nie mam czasu się po dupie podrapać, co dopiero czytać aaa, jeszcze prace na next week na uczelnie muszę ogarnąąąć Odpowiedz Link