a na dzieci to co - kocyk?

11.01.13, 20:09
bo chłopa nie posiadam, to dywan mi nie potrzebny, ale w sumie mam dwójkę, więc może by się od razu oboje zawinęło...
nosz zaraz gady zamorduję, przysięgam, że mnie ręka mocno świerzbiindifferent
chorzy są - znaczy przez 2 dni mieli temperaturę, ale teraz próbują to nadrobić. mam ochotę ich skrzywdzić normalnie, latają, wyją, piszczą, wściekają się... mają klocki, puzzle, lego, malowanki, książki... nie kurwa, najlepsza zabawa to taka z napierdalaniem drzwiami i dużą ilością decybeli.
nie mogę ich na dwór wypuścić, bo jeszcze kaszlą paskudnie, a do poniedziałku muszą całkiem na nogi stanąć i iść do placówek. a u nas zima na całego łącznie ze śniegiem po kostki.
w sumie nawet jak by byli zdrowi, to żadna siła by mnie z domu nie wyciągnęła.
ogólnie - mam dosyć i wyżalić się chciałam.
    • dziewczyna_bosmana Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 20:11
      Kocyk, śliski (olejem nasmaruj) tongue_out
    • doral2 Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 20:14
      wsadź bachory do zamrażalnika.
      ale na dłużej niż trzy zdrowaśki wink
      • kama_msz Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 20:26
        za duże są, ja mam mały zamrażalnikuncertain
        • doral2 Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 20:37
          poćwiartować? wink
          • doral2 Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 20:37
            albo zrobić im lewatywę z tłuczonego szkła i śrutu.
    • thegimel Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 21:00
      Może na Allegro wystaw?
      • zales239 Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 21:09
        W Indian się pobawciesuspicious
        powiąż w pęczki a potem do nogi od stołutongue_out
    • hamerykanka Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 21:14
      W jakim wieku sa?
      Moja uspokajam taka przenosna konsola dla dzieci z malym ekranem, kupuje sie kartridze z grami za 5$ i dziecka nie ma dla swiatasmile Ostatnio tak rabie w Sponge Boba..co prawda malo dzis wypadku nie mialam, bo kiedy juz skrecalam w lewo przez dwa pasy do jej przedszkola, rozlegl sie zwycieski wrzask z tylnego siedzenia i malo sie nie wladowalam na samochod...

      Mysle tez o kupieniu paru gierek na wii....
      • ciepla.kawa Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 21:32
        Ja kiedyś rozważałam związanie, zakneblowanie i przywiązywanie do grzejnika ( w sumie nie wiem czemu właśnie do grzejnika). A dziś to już sama nie wiem a coś by się przydało po tym jak panie w przedszkolu specjalnie wyszła z sali, żeby się poskarżyć na Gadzinę - bo Gadzina nie chce spać na leżakowaniu (bo nie sypia w dzień i leżakowanie dla niej to koszmar), bo tańczy na leżakowaniu (bo ona zawsze i wszędzie śpiewa i tańczy), bo dziś pluła .... - i na to nie miałam wytłumaczenia smile
        • mearuless Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 21:44
          jak to nie mialas wytlumaczenia???
          po prostu dziecko mialo nadmiar sliny.
          kazdemu sie zdarza.
          taki jeden pan co to siedzial na przystanku obok mnie to cala kalurze naplul taki mial bidulek kochany slinotok.

          a tu sie babska czepiaja dzieciaczka ze ma nad aktywne slinianki.
          • ciepla.kawa Re: a na dzieci to co - kocyk? 11.01.13, 21:51
            W sumie całkiem logiczne smile ale podejrzewam, że na jednym pluciu się nie skończy więc jeszcze ją wytłumaczę. no ale jakaś kara by się przydała.
    • mme_marsupilami Re: a na dzieci to co - kocyk? 12.01.13, 03:55
      Syropkiem na kaszelek nocny dzieciatka nafutruj. Efekt murowany !
    • morekac Re: a na dzieci to co - kocyk? 12.01.13, 08:24
      Nie zwierzaj się w internecie - takie rzeczy planuje się bez pozostawiania śladów...
    • grave_digger Re: a na dzieci to co - kocyk? 12.01.13, 09:56
      a ja przedwczoraj autentycznie poczułam się jak wyrodna matka, gdy pani przedszkolanka chwaliła moją córkę, a ja, że niegrzeczna i że się nie słucha przecież, jeszcze mąż dodał "czy szatana da się okiełznać" i pani stanęła w obronie mego dziecka. (!) że nie zamierza jej karać za to, że jest nadpobudliwa, bo to tak, jakby się m.in. karało dziecko za to, że siedzi spokojnie czy jest np. flegmatyczne suspicious no i poczułam się wyrodną matką, że śmiem w ogóle się na nią skarżyć.
      notabene, ma moje dziecko ogromne szczęście, że ma tak mądrą panią wychowawczynię.
      stąd ją gorąco pozdrawiam, bo właśnie opiekuje się nią na balu karnawałowym wink

      kama, ty masz dzieci w wieku moich. dokładnie. i ja cię doskonale rozumiem. jak nikt wink one się nakręcają. jedyna recepta to rozdzielenie. nieosiągalne za często. wiesz jaką mam teraz cieszę w domu. chłop koloruje portret babci i dziadka, który ja narysowałam, do szkoły dla starszej. (świetnie się w tej kwestii uzupełniamy, bo ja nie potrafię kolorować). starsza mu towarzyszy. w domu cisza jak makiem zasiał. do 12:00. potem będzie rzeźnia numer 8. wink
      pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja