Doral...o chlebie będzie

15.01.13, 16:24
Nie chcę się tam dopisywać, bo pomyślałam, że do książki kucharskiej można wrzucić.
Dawaj ten przepis na chleb raz jeszcze smile
Tylko kiedy drożdże się dodaje? Bo tam nie znalazłam?
    • doral2 Re: Doral...o chlebie będzie 15.01.13, 17:48
      yyyyyyyyyyyy, ale ja nie robię chleba na drożdżach, jeno na zakwasie.

      przepis prosty jak drut, tylko trwający nieco w czasie.

      zaczynasz w poniedziałek, wsypując do słoika litrowego garstkę mąki razowej żytniej i dolewasz tyle ciepłej (nie gorącej) wody, mieszasz byle jak, by wyszła pacialacha.
      ustawiasz w ciepłym miejscu, zapominasz do następnego dnia.
      nakrętka od sloika zakręcona na tyle, by meszki nie wleciały.
      albo gazą można zakręcić.
      następnego dnia znowu garstka mąki razowej i woda i znów zapominasz.
      i tak do piątku włącznie.
      powinien bąbelkować ten zakwas, może śmierdzieć kwasem, acetonem, skisłą mąką, byle nie stęchlizną czy pleśnią.
      w sobotę rano wywalasz pacialachę do miski, trochę zostawiając w słoiku, słoika w żadnym, ale to żadnym wypadku nie myjesz, tylko albo wkładasz do lodówki i czekasz do następnego karmienia zakwasu, albo od razu go karmisz i znów chleb pieczesz.
      karmienie zakwasu - codzienne dosypywanie mąki i dolewanie wody, czyli to co robiłaś przez cały tydzień.
      chodzi o to, że im starszy zakwas, czyli hodowany z resztek poprzedniego, tym bardziej jest stabilny i lepszy do wypieku chleba.
      można zakwas zamrozić, albo ususzyć.
      po odmrożeniu lub po dodaniu wody do suszonego, procedura karmienia jak wyżej.
      w słoiku w lodówce tydzień spokojnie wytrzyma, potem trzeba go podkarmić i znów do lodówki.
      stary zakwas nawet i miesiąc bez karmienia potrafi wytrzymać.
      świeżo wyhodowany zakwas jest słaby i może czasem się nie sprawdzić, czyli chleb może wyjść mocno płaski i mocno gliniasty, z zakalcem włącznie.
      do pacialachy w misce dodajesz mąkę razową, nieco mąki pszennej tak mniej więcej 3:1, łyżkę soli,wodę, jak masz pod ręką to jeszcze garść ziaren słonecznika, może być łyżka miodu.
      wymieszasz na dość zwartą masę, nie za gęsta, nie za rzadka, wywalasz do natłuszczonych i posypanych otrębami keksówek, wstawiasz do WYłączonego piekarnika na co najmniej 12 godzin. powinno ładnie urosnąć.
      nagrzewasz piekarnik do 210 stopni, wkładasz nabój, pieczesz 45-55 minut.
      patyczek ma być leciutko lepki, jak go wkłujesz w chleb.
      w razie czego dopiec jeszcze przez 5-10 minut.

      chleb ma stygnąć długo, najlepiej dopiero w niedziele go kroić, ale u nas jęzor w tył głowy ucieka i nigdy temu chlebu nie udało się niedzieli doczekać.

      chleb nie będzie taki pięknie wyrośnięty jak z piekarni, będzie raczej płaski, ciężki, gliniasty, o wyraźnym kwaśnym zapachu.
      nie musisz go wcale zawijać w folię, bo ci wyschnie dopiero po tygodniu.
      a i wyschnięty jest pyszny.

      może tak być, że za pierwszym, drugim czy trzecim razem chleb się nie uda.
      ale się nie zrażaj, bo jak się w końcu uda, to jękniesz z zachwytu.

      z dobrym, starym zakwasem karmienie skracasz do trzech dni, czyli karmisz od wtorku,k a w piątek już na wieczór robisz całe ciasto na chleb, w nocy ci rośnie, rano w sobotę pieczesz.

      jak zakwas spleśnieje, albo zacznie śmierdzieć obrzydliwie, to jest do wyrzucenia i niestety trzeba se ten zakwas wyhodować od początku.
      zapach acetonu w zakwasie jest jak najbardziej normalny.
      • thegimel Re: Doral...o chlebie będzie 15.01.13, 17:51
        Widzisz, chleba nie piekłam to i nie wiem smile
        Wypróbuję na pewno.
        • doral2 Re: Doral...o chlebie będzie 15.01.13, 18:09
          koniecznie spróbuj, tylko zrób to wtedy, kiedy będziesz miała w miarę czas, bez pośpiechu.
          żebyś w razie co, mogła odtworzyć proces tfurczy i w razie co wydedukować co było nie tak.

          z moich doświadczeń wynika, że pierwszy chleb wychodzi zajebisty, kolejne dwa-trzy chujowe, a potem to już z górki big_grin
    • inevera Re: Doral...o chlebie będzie 15.01.13, 21:46
      Cześć dziewczyny! Jestem Waszą podczytywaczką od czasu do czasu, witam się więc przy okazji debiutanckiego posta u Was. Bo ja bym miała takie pytania o to to, co to tak ładnie opisałaś, że się człowiekowi wydaje, że nawet mając dwie lewe ręce zrobi:
      - jaki duży wziąć słoik, żeby po tygodniu karmienia się to mieściło w słoiku? ile tego wyjdzie po tym czasie jak on sobie urośnie?
      - "do pacialachy w misce dodajesz mąkę razową, nieco mąki pszennej tak mniej więcej 3:1" - ok, proporcje mąk 3 do 1, ale to ile tej razowej a ile pszennej? tak w przeliczeniu na szklanki! i ile z tego tych keksówek wyjdzie?
      - co to znaczy "wkładasz nabój" do piekarnika? to znaczy te keksówki masz na myśli, czy to jakiś kryptonim na coś co nie rozumiem? tongue_out


      Podziękowała ^^
      • mamaivcia Re: Doral...o chlebie będzie 16.01.13, 12:35
        ja się uczyłam piec chleb na zakwasie z tych stron:
        dancia.bloog.pl/id,3939806,title,Chleb-na-zakwasie-dla-poczatkujacych,index.htmlwww.chleb.info.pl
        może ci się przydadzą smile
        • mamaivcia Re: Doral...o chlebie będzie 16.01.13, 12:38
          coś źle poszło:
          jedna strona to www.chleb.info.pl
          a druga to blog Leśny Zakątek
      • doral2 Re: Doral...o chlebie będzie 16.01.13, 17:03
        inevera napisał(a):

        "... jaki duży wziąć słoik, żeby po tygodniu karmienia się to mieściło w słoiku? ile tego wyjdzie po tym czasie jak on sobie urośnie?.."

        litrowy słoik starczy, powinno wyjść pirazydrzwi 3/4 słoika

        "...esz mąkę razową, nieco mąki pszennej tak mniej więcej 3:1" - ok, proporcje mąk 3 do 1, ale to ile tej razowej a ile pszennej? tak w przeliczeniu na szklanki! i ile z tego tych keksówek wyjdzie?.."

        a sorki, 3:1:1
        ale ja to sypie na oko.
        wyjdą dwie keksówki po pół, albo jedna pelna.
        ja zawsze robię dwie po pół, mam pewność, że nie zrobi się zakalec.
        to ciężkie ciasto, więc lepiej nie ryzykować.

        "...co to znaczy "wkładasz nabój" do piekarnika? to znaczy te keksówki masz na myśli,.."

        dokładnie to mam na myśli.
        • inevera Re: Doral...o chlebie będzie 16.01.13, 17:56
          mamaivcia - dzięki za podpowiedź
          doral - dzięki za wyjaśnienie! jak dojrzeję do pierwszego chleba w życiu to dam znać jak poszło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja