ubieracie/myjecie swoich facetów?

15.01.13, 18:25
tu artykuł o ubieraniu facetów

ale jeszcze swego czasu był cudny wacik na jematce o myciu mężów .
idę poszukać linka, by wkleić i przypomnieć sobie ubaw po pachy big_grin

aha, bym zapomniała o kwestii formalnej - ciuchy mojego męża w ogóle mnie nie obchodzą, nie piorę ich, nie suszę, nie wieszam na sznurkach, nie prasuję.
jedyne co, to czasami jak coś fajnego mi wpadnie w oczy, to kupię mężu, poza tym sam sobie dba oo garderobę. o buty też.
    • doral2 Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 18:28
      słynny wacik o myciu mężów big_grin
      • amoreska Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 18:31
        To chyba ten sam temat, ale wątek jednak skądinąd wink

      • andziulec Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 18:39
        o boszsz o boszsz......popłakałam się ze smiechu big_grin
    • olinka20 Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 18:41
      Hmm do waciku o myciu jeszcze nie zajrzałam, ale czasem kapiemy sie razem, ale mało sie wtedy myjemywink
      Co do ciuchów to ostatnimi czasy wybrałam mu jeden sweter, wiecej moich podpowiedzi nie chciał, kupuje sam. A ze schudł i z XL wchodzi w L to podczas ostatnich tygodni wzbogacił garderobę dosc obszernie.
      Ja tylko wrzucam do pralki i prasujewink Nie wieszam, bo to juz za duzowink
      • doral2 Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 19:30
        to zajrzyj olina do tego wacika i przestań być taka serio-serio tongue_out
        • olinka20 Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 19:41
          Boje sie big_grin
    • annabetka Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 15.01.13, 22:09
      Doral ,że Ty masz czas takie cudeńka wyłuskiwać?big_grin
      Myć nie myję,chyba że to kąpiel razem i gra wstępna się zaczynatongue_out
      Ubierać nie ubieram,czasem tylko opierdzielę że ma uprasować tę bluzę bo wygląda jak fleja.smile
    • marikooo Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 16.01.13, 09:40
      Noo... to tak serio Wam powiem... TAK.

      Mój mąż wypuszczony samopas na zakupy odzieżowe zakończy je po 15 minutach, bo już mu się znudziło, a nic ciekawego nie znalazł. Przy czym to coś ciekawego musiałoby go napaść, ogłuszyć i pójść za nim do domu, bo jak tylko wisi na wieszaku, to z dużą dozą prawdopodobieństwa nie zostanie zauważone:
      1. Poszedł sam na zakupy: "Nie ma fajnych koszul w tym sklepie" - idziemy razem, pokazuję palcem koszulę - "Oooo... tego wieszaka tu chyba wczoraj nie było!.."
      2. "Ale na tej ulicy nie ma sklepu z garniturami, przecież codziennie tędy chodzę!" - zahaczamy o sklep przy okazji wyjścia na pizzę - "No nieeee, na obiad idziemy, a nie na zakupy!..." - 10 minut później: "O, ale wypatrzyłaś, firmowa marynarka, przeceniona, w sam raz na mnie!"

      Jest podział obowiązków: ja doradzam przy kupowaniu ciuchów, on analizuje parametry kupowanego sprzętu komp/RTV, na którym ja nie pragnę się znać w ogóle.

      A plecy myjemy sobie nawzajem i ZAWSZE małżonek jest wołany do łazienki: "Miiiisiuuuu! Umyj mi pleeeeckiiii!!!" tongue_out
    • bei Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 16.01.13, 10:35

      Szykowac zestaw?- to ja nawet dziecku tego nie robię, ubrania w szafie i nawet przedszkolak potrafil sam skomponowac odpowiednio do okazji i do pogody garderobę.
      Kupowac tak- ale tak w formie niespodzianki,, moj facet ma dobry gust, więc gdy sam zrobi zakupy to nie muszę wstydzic sie za niegosmile
    • przeciwcialo Re: ubieracie/myjecie swoich facetów? 16.01.13, 17:44
      Piorę w pralce więc nie rozdzielam prania na moje, dzieci i meza wink Był czas że maż konsekwentnie prał swoje skarpety bo tak mamusia go nauczyłą ale wybiłam mu z głowy. Pierze pralka, ładuje ten kto ma czas. Dzieci zapoznałam z obsługą więc nie ma problemu żeby dzieci to zrobiły.
      Z myciem radzi sobie sam, podobnie jak dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja