mona_mayfair
21.02.13, 10:29
Bo ja w zasadzie do niedawna uparcie twierdziłam, że owoców morza w ogólności nie lubię. Do krewetek i kalmarów robiłam kilka restauracyjnych podejść i za każdym razem byłam baardzo rozczarowana. Dziwiłam sie wręcz, jak ludzie moga się tym zachwycać.. Chłop mój to za to wielbiciel wszelkich wodnych stworzeń i tak gegał mi od dłuższego czasu ze pyszne, ze jadlam napewno źle zrobione, że jak on mi zrobi to bla bla bla. Wierzyłam mu w to raczej średnio i tylko kiwałam głowa na zasadzie "pogada i zapomni". I faktycznie, metoda ta sie sprawdzała dość długo az ostatnio wybrał się na zakupy do Lidla ( rzadko tam chodzimy bo mamy daleko i zupełnie nie po drodze). Wrócił cały szczęśliwy z 3 tackami gotowanych krewetek i wielkim entuzjazmem do przekonywania mnie;p Myśle sobie- czemu nie. Może tym razem, po dłuższym czasie w końcu "coś" do nich poczuję. Padło na sałatkę. Chłop zjadłby je chyba razem z pancerzem, jednak ja uparłam sie na jakąś jeszcze obróbkę, czyli podsmażenie na maśle z czosnkiem ;p Sama se podsmażyłam, przyprawiłam i... kuźwa, dobre! Nawet nie wiecie jakie było moje zaskoczenie tym faktem ;p Przygotowana byłam raczej na plucie w chusteczkę;p Oczywiście nie obeszło się bez zabawy robalami, która to wyglądała mniej-wiecej tak: fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/535441_528890833799481_1981214757_n.jpg
Lubicie? Jadacie? W jakiej postaci lubicie najbardziej?