usypianie dzieci..

24.03.13, 19:47
kowalowa mię zainspirowała.

usypiacie dzieci?
w jaki sposób?
i ile czasu wam to zajmuje?

z ciekawości gupiej pytam, bo ja to chyba wyrodna matka-kalapatka byłam, bo czytałam krótką bajkę, buziaki i wychodziłam z pokoju, nie czekając aż szarańcza zaśnie.
pewnie teraz mają traumę, te moje dzieci wink
    • hermiona_27 Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 19:59
      Tteż tak robię i usypianie trwa góra 15 minut z przytulaniem, mąż za to czasami przekracza 45 minutsmile
    • mona_mayfair Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 20:11
      Czytam dwie-trzy kartki władcy pierścieni, przytulam, daje buziaka, mowie dobranoc i tyle smile
    • mme_marsupilami Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 20:15
      Roznie. Jak byli tacy calkiem malutcy to zasypiali na biuststolowce. Starszak zasypia w naszym lozku, pozniej go wynosimy, choc byl taki czas ze mowil dobranoc i zasypial u siebie. Mlodemu czasem wystarczy zgasic swiatlo, czasem puscic pozytywke z odglosami natury, a czasami godzine glaskac po pleckach.
    • grave_digger Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 20:18
      Nie usypiam.
      Nie pamiętam kiedy ostatni raz to robiłam. Starszą usypiałam dłużej, do 3 roku życia na pewno. Młodszą już nie, bo miała starszą siostrę w pokoju, więc... to było tak dawno, że już nie pamiętam wink. Teraz są stare wink Mają już 8 i prawie 6 lat. Pilnuję pory spania. Jest rytuał i to wystarczy. Młodsza zasypia w moment - obecnie góra 20:00. Starsza później o godzinę.
      Zdałam sobie sprawę, że nie wiem czy właśnie teraz już nie śpią wink Przebrałyśmy się w piżamki, pościeliły, napiły herbaty, dały buziaka i pożegnały... 30 minut temu. Założę się jednak, że młodsza śpi, bo jej wystarczy przyłożyć głowę do poduszki.
      • ella_nl Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 20:26
        Nigdy nie usypiałam. Po położeniu do łóżka zasypia w pół minutybig_grin
    • ez-aw Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 21:26
      Nie usypiałam. Młody spał na monitorze oddechu, więc od zawsze w swoim łóżeczku. Na początku siedzieliśmy przy nim, aż nie uśnie. Dość szybko okazało się że rozpraszamy go i szybciej zasypia sam. Do swojego pokoju przeniosłam go gdy miał 1,5 roku. Zasypianie wygląda na zasadzie, czytamy krótka książeczkę (albo i nie jak nie chce),. buziak, wychodzę. Koniec.
      • kowalowa Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 22:13
        to i ja napisze

        Leon ( 18 mc) na pierwszy ogień usypia ok 20-30 minut..( miedzy 20 a 21 ). ja musze z nim być..ale wtedy własnie np mam czas na ćwiczenia; kręce kołem potem brzuchy; no i nie może byc wtedy włączony komp..zatem doral opcja z tymi ćwiczeniami odpada..no chyba ze naucze się na pamięć wink

        next Gucio ( 4 i pół ) przychodzi po kolacji ok 21 i zasypia w 10 minut.. tez "muszę" z nim być, bo on uwielbia mnie głaskać po "głosach" wink

        "last łan" Grzelka lat 11 sam się szykuje do spania ok 22 i sam zasypia...ale jak był młodzszy to musialam z nim siedziec az zaśnie i czasami to trawało nawet godzinę uncertain

        dodam, ze my wszyscy w jednym pokoju śpimy... z racji niekończącego się remontu... i tez za barzdo nie miałabym się gdzie podziac zostawiajac je same do uśnięcia... a z tściową przed tv nie chce mi się siedzieć :p
    • mathiola Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 22:26
      Jak starszak był mały, usypianie było całym przedstawieniem - czytanie, drapanie, przytulanie, czasem zasypiałam razem z nim...
      Z czasem już tylko czytanie i dobranoc.
      Usypianie młodych przeszło u nas do historii, bo od małego próbowałam nauczyć je samodzielnego usypiania, z tymże ciężko dwójkę jednocześnie nauczyć tak prostej sprawy wink
      Włączałam im kołysanki na kompie i wychodziłam. Potem wracam, uspokajałam pierwsze ryczące, wychodziłam, wracałam, uspokajałam drugie ryczące, wychodziła, wracam, uspokajałam obydwoje ryczących..... i tak kilka tygodni.
      A potem już z górki. Książeczka, kołderka, buziaczek.
      Dobranoc, pchły na noc, karaluchy pod poduchy a żyrafy do szafy a pingwiny w maliny a oposy na szosy, a koty na płoty, dobranoc mamusiu, dobranoc, pchły na noc i jesce raz buziacka, dobranoc, a szczypawki pod zabawki,..... DOBRANOC!! Doblanoc......
      • bryanowa-1 Re: usypianie dzieci.. 24.03.13, 23:30
        u nas przed snem ksiazeczka(w kolko ta sama z zegarem)potem jakies 35-40 minut najwijka po angielsku(nie ma guzika ,nie wiem gdzie sie go wylacza:/) i spanie.no chyba ,ze powiem mu ,,chodz no sie przytul do grubej matki'' posmyram po wloskach i 10 minut goscia nie matongue_out
    • kfiatuszkowa Re: usypianie dzieci.. 25.03.13, 09:36
      U nas się to zmieniało co chwilę. Jak była malutka, właściwie do pierwszej naszej przeprowadzki, miała wtedy jakoś półtorej roku; zasypiała sama, we własnym łóżeczku, bez mojej pomocy. Po prostu kładłam ją i wychodziłam. Pierwsza przeprowadzka "wniosła" tyle, że musiałam się pozbyc jednej ścianki z jej łóżeczka i przysunąć je do naszego łóżka (tym samym dziecię me nigdy, przenigdy nie miało dna łóżeczka na najniższym poziomie big_grin , skończyło się na środkowym) no i musiałam się położyć też do łóżka. Po trzeciej przeprowadzce już tutaj na to miejsce gdzie mieszkamy, łóżeczko dalej stoi dostawione do naszego łóżka, aczkolwiek wkładam w nie ręce i kolana, niedługo pewnie i brzuch, bo gwiazda zdecydowała się na zajęcie miejsca między mną a swoim ojcem tongue_out Jeden plus, że nie będzie się awanturowała, kiedy przyjdzie dziecko number 2 na świat i zajmie puste łóżeczko wink
    • dziewczyna_bosmana Re: usypianie dzieci.. 25.03.13, 11:50
      Po kąpieli i założeniu piżamy młoda daje nam buziaka, kładzie się do łóżka, gasi lampkę i po 10-15 minutach już śpi. Nie usypialiśmy jej od początku, pokręciła się pod kołderką i zasypiała sama.
    • melancho_lia Re: usypianie dzieci.. 25.03.13, 11:53
      usypiamy na zmianę. Młodsza pada zwykle w tracie czytania. starszakowi się włącza gadanina, więc trwa to dłużej. Ale ja akurat lubie te nocne rozmowy z synem.
      Sami tez potrafią usnąć, żeby nie było.
    • aniuta75 Re: usypianie dzieci.. 25.03.13, 12:37
      Nigdy nie usypiałam chyba.
      Bajka, albo i nie jak nie chcą, żebym czytała i tyle.
    • dziennik-niecodziennik Re: usypianie dzieci.. 26.03.13, 09:00
      mam o tyle wdzięczne we współżyciu dziecko, ze wystarczy je załadować do łóżeczka, włączyć kołysanki, ucałować i zgasić światło big_grin i spokoj...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja