hamerykanka
16.04.13, 02:37
Jak juz wczesniej pisalam, od dwoch lat mam bole jak przy wyrostku. W koncu zostalam wyslana do lekarza od bolu, ktory nacisnal fachowo i stwierdzil ze to musi byc cos z nerwem i zastosuja tzw blokade nerwu. Wczesniej, tydzien temu mialam MRI ktore nie wykazalo nic, zadnego przesunietego dysku naciskajacego na nerw. Czyli wiemy tylko ze nerw, ale co wlasciwie jest i dlaczego-nie.
No i dzis mialam zrobiona te blokade-najpierw zaaplikowali mi sporo valium zebym sie nie trzesla, jak pod lokalnym znieczuleniem i real-time rentgenem bedzie mi wkluwal igle do nerwu. Ta blokada miala byc krotka, aby sprawdzic czy to wlasciwy nerw.
Wlasnie mi odpuscilo to walium i znieczulenie i boli mnie to wklucie jak jasna ,.....
Nastepna blokada bedzie za dwa tygodnie, a potem maja mi ten nerw wypalic-jak dokladnie nie sluchalam, bo juz bylam pod wplywem valium i mam tylko urywki wspomnien...
Ale boje sie tych zabiegow, boje sie ze efektem tego moze byc slabsza noga (co wlasnie czuje, a co jest wymienione jako mozliwy czasowy efekt uboczny), boje sie bolu...
przytulcie...