karolina17w
12.05.13, 20:57
Uprzedzam, że nic miłego.
Młody (za 2 miesiące kończy 4 lata) rozmawiając przez telefon z moją przyjaciółką, a jego ciocią, nawijał jej o ślimakach i nagle wypalił "A ja chcę, żeby mamusia i tatuś byli razem, wiesz?". Ja szok, ona chyba też, ale coś mu powiedziała i zaczął się uśmiechać. Potem sama mówiła, że w szoku była i aż ją serce ścisnęło. A ja tym bardziej.
To, że młody tęskni za tatą to wiem, sam mówi. Przez jakiś czas było dobrze, a teraz wróciło, ciągłe prośby o telefon do taty, o to, że chce iść do taty, pytania czemu taty nie ma i kiedy wróci. I czy kocham tatę... Noż kurza mać

Żal mi własnego dzieciaka i nie mam pojęcia jak mu pomóc
I tak, młody widuje się z ojcem, tak ze 2 razy w tygodniu, na łączną ilość max 4 godzin. Raz w miesiącu spędza z byłym weekend, od czasu do czasu (tak średnio raz na 2 miesiące) jedną noc w tygodniu.
Ponieważ chodzę do psychologa dziecięcego w sprawie jego zachowania, min rozmawiam o tej tęsknocie. Babka poradziła by w pokoju małego postawić zdjęcie taty. Ja wymyśliłam, by dodatkowo powiedzieć mu, że taty nie ma obok niego ale pilnuje go ze zdjęcia, jest w ten sposób przy nim. Ma to sens?